Witamy w Świecie Zmysłów! Zaloguj się lub Zarejestruj
Większość działów będzie dla Ciebie niedostępna dopóki się nie zalogujesz.
Nie zapomnij, że rejestracja na forum jest równoznaczna z akceptacją regulaminu - REGULAMIN W razie problemów lub pytań skontaktuj się z nami: forum@swiatzmyslow.com.pl
Większość działów będzie dla Ciebie niedostępna dopóki się nie zalogujesz.
Nie zapomnij, że rejestracja na forum jest równoznaczna z akceptacją regulaminu - REGULAMIN W razie problemów lub pytań skontaktuj się z nami: forum@swiatzmyslow.com.pl
Login
Świat
- Zastanawiałem się gdzie tekst powinien trafić - do którego z działów. Ale tu chyba będzie mu najwygodniej;-) Czuję miarowe pulsowanie tętna. Spoglądam na siebie oczami innych. Spokojny i opanowany prowadzę dialog. Monolog. Przekonuję sam siebie wobec zwierciadła oczu na przeciwko mnie. Wystarczy jedno skinienie. Jedno spojrzenie i przestanę. Jestem na krawędzi. Szaleństwo wywołane grą feromonów, wzajemnych oczekiwań, prowokacji. Spojrzenie z boku zawsze działa uspokajająca. Wyraźnie odzyskuję kontrolę nad swoim ciałem. Umysł mam spokojny. Od dłuższego czasu wiem, że potrzebuję jej na nowo. Pragnę n a s na nowo. Mojej własnej obsesji w innym wydaniu. Zredefiniowanej. Jestem na krawędzi i jak samobójca tuż przed skokiem z wysokości jestem spokojny. Wiem, czego chcę. Wiem, że sięgnę po to, czego pożądam. Jeśli nie zrobię tego reszta nie ma znaczenia. Spokojna determinacja. Wszystko ułożone w spójną całość, której intuicję każde z nas miało już czas jakiś. Spokój. Niech się stanie. Kładę rękę na jej biodrze. Przyspieszony oddech unosi miarowo krągłe piersi. Ciemność nie jest dziś jej sprzymierzeńcem, nie okrywa całunem tajemniczości i niedopowiedzenia. W półmroku dostrzegam nawet drgnięcie źrenic. Wyostrzone podnieceniem zmysły odbierają każdy z bodźców. Jest obnażona. Nie myślę dziś o jej pragnieniach i motywacjach. Czuję ją każdą komórką mojego ciała i każdym nerwem umysłu. Jest obnażona. Obsesja. Dysząca podnieceniem i wycofana jednocześnie. Niezwykłe połączenie przeciwstawności, które już poznałem i które polubiłem. Patrzę w siebie i widzę jej motywacje Jak lustro. Jak moje własne odbicie. Powoli przesuwam dłoń w górę. Ku twarzy. Poprzez talię i plecy, na kark. W tle umysłu wyczuwam kołysanie niesłyszalnej muzyki. Swobodny i jednostajny rytm niesie mnie jakbym zaczynał taniec. Ręce same znajdują drogę. Wtulona we mnie pozwala na sycenie się zapachem jej szyi i włosów. W zmysłowym rytmie oddechów czuję jak wzrasta napięcie. W końcu moja kochanka nie wytrzymuje. Pierwszy policzek. Pierwszyâ. Moja własna myśl narzuca świadomość, że będą kolejne. Uśmiecham się do własnej przewrotności. Znalazłem brakujący element układanki. Układanki takiej, jaka jest tu i teraz. Jutro będę ją składał na nowo, ale dziś już wiem. Odpowiedź była we mnie samym. Wystarczył impuls by ją wyzwolić. Kolejny uśmiech, kiedy Obsesja chowa się za wyuzdaniem i szuka dystansu. Nie myślę. Instynktownie wiem. Nie kalkuluję, nie zastanawiam się. Jest we mnie spokój. Następne wydarzenia jak kroki w tańcu. Jej wycofanie i moja presja, jak w rytmie tanga.. krok w przód, krok w tył.. Kolejne uderzenie w twarz piecze jak ogniem. Bez wysiłku, bez zastanowienia, bez skrupułów. Moja dłoń ląduje na jej twarzy. Nie mocno nie lekko. Spokojnie. Pewnie. Rytm, którego tym razem ona zdaje się nie dostrzegać. Wiem już, jakie będą kolejne figury w tym tańcu. Kochanka dyszy pożądaniem. W oczach zdumienie i pytanie. Uświadamiam sobie, że naprawdę chce dziś sprawdzić na ile może sobie pozwolić. Niech i tak będzie. Niech się stanie. Ubrania w nieładzie lądują wokół łóżka. Nie panuję nad swoim pożądaniem, nie chcę panować. Dziś zagram w zgodzie ze sobą bez kontroli, bez opanowania. Dziś wyraźnie słyszę muzykę. Na bok wszystko co znałem, na bok wszelkie doświadczenia, na bok umiejętności techniczne i znajomość kobiecego ciała. Dziś dostanie mnie takiego jakim jestem. Kochanka siada na mnie okrakiem. Widzę znów błysk tryumfu w jej przymrużonych oczach. Jakże ona kocha pogrywać ze mną. Jakże lubi napawać się własnymi emocjami. Jakże ona sama sobie sprawia przyjemność swoją seksualnością i wyuzdaniem. Więc opiera łono o mój brzuch i tryumfuje. Wystarczyâ z tą myślą jednym ruchem zrzucam jej ciało z siebie. Znów jest zaskoczona. Na twarzy wyraz zdziwienia miesza się z wściekłością. Cóż.. ty nie myślisz o skutkach, kiedy rzucasz się na mnie, kiedy używasz siły by uniemożliwić mi bliskośćâ spokój jest dziś moim orężem. Nie powiedziałem tego.. chyba nie wymówiłem tych słów na głos..? I dobrze zaczęłaby się spierać i dyskutować, byleby postawić na swoim. Spokój.. w końcu czuję spokój. Spełnienie w nagłym i gwałtownym kontakcie fizycznym. Zagarniam ją pod siebie. Chcę bliskości. Uderzenie w policzek kolejne tego wieczoru - wyzwala we mnie niepowstrzymany śmiech. Nie uchylam się. Sprawia mi przyjemność swoim zapętleniem, swoim zaangażowaniem w to, by mnie sprowokować. Nadstawiam policzek z myślą Zrób to mocniej!â. Dziś słyszę siebie wyraźnie. Dziś bawi mnie ta sytuacja. Nie ma obaw, że ją stracę chcę jej na nowo. Chcę jej takiej, jaką jest nie grającej, nie udającej. Chcę by w końcu utonęła w nas, w naszej relacji, by straciła w końcu dziewictwo świadomości. Takiej właśnie jej chcę takiej a nie innej. Patrzę więc jak siłuje się sama ze sobą i jak desperacko szuka sposobu na odzyskanie kontroli. Nade mną, nad sytuacją, nad sobą. Bije na oślep i chowa się przed oddaniem uderzenia w cieniu skrzyżowanych nadgarstków. Moja Obsesja. Napięta, podniecona, drżąca i wciąż prowokująca. Moje zadurzenie. Mój brak kontroli. Moja wyuzdana kochanka, której momentami nie znoszę by po kilku sekundach uwielbiać. Waterloo mojej świadomej gry z wyuzdaniem. Dostrzegam zmianę w jej ruchach, uspokaja się albo szykuje nową zagrywkęâ myśli kiełkuje w głowie samoistnie. - Tak bardzo mnie wkurwiasz! Chcę, żeby Cię bolało nie dowierzam własnym uszom. Obsesja bez kontroli, Obsesja bez pancerza wyuzdania i dystansu. Moja Obsesja. - Ja ciebie też chcę, chcę ciebie całej.. przyznaję się głośno do myśli, do uczuć, które jeszcze godzinę temu spychałem na skraj świadomości. Przyznaję się jesteś dla mnie pragnieniem, niezaspokojoną potrzebą bliskości, wyuzdaną kochanką i powierniczką najskrytszych emocji. Wszystko zawarte w banalnym chcę ciebie całejâ. Jakże ciężko było mi opisać, co owo całejâ znaczy dziś brzmi to we mnie pełnym głosem. Całej prawdziwej. Takiej jaką sobie ciebie wymyśliłem, takiej jaką jesteś. Patrzę z góry na jej rozsypane po pościeli włosy, na zaciśnięte usta, na wpółprzymknięte oczy. Teraz moja kolej. Głowę Obsesji odrzuca mocne uderzenie w twarz. Nie za silne, nie zbyt delikatne takie, jakie powinno być. "Nie zobaczysz mojego zawahania dziś. Dziś ja biorę ty dajesz." I to sprawia, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Przewracam ją na brzuch, nie protestuje. Rozsuwam nogi i prowadzę męskość wprost w jej rozgrzaną wilgotność. Przyjmuje mnie z westchnieniem ulgi. Wygina plecy w łuk. Jak kotka pręży się domagając uwagi. Biorę wszystko dla siebie. Na skraju brutalności. Na skraju świadomego posuwania. Mocno raz za razem. Przez mgłę pożądania dociera do mnie obraz jej zaciśniętych na brzegu łóżka dłoni z długimi paznokciami. Przytrzymuje się, by nie wyjechać spode mnie przy kolejnym pchnięciu. Mocno. Na skraju bólu naprężonych mięśni. Mokre pośladki klaszczą o moje biodra. Przytrzymuję ją dłońmi tuż powyżej pośladków i wbijam się miarowo w jej podbrzusze. Bez skrupułów biorę. Dla siebie. Dla nas. Dla niej. Jęczy przeciągle przy każdym pchnięciu.. nie jęczy.. wręcz wyje.. i wypina się prosząc o jeszcze. Boże jak mi jest dobrzeâ Tak, mam ochotę powiedzieć jej jak bardzo.. jak mocno.. - Uwielbiam Cię pieprzyć.. ależ za tym.. tęskniłem sam przed sobą przyznaję się, że zależy mi na tej rozwydrzonej, niepokornej, zepsutej kobiecie, która czasami jawi się jako rozkapryszona dziewczynka. Sam przed sobą przyznaję się, że tęskniłem za każdym calem jej miękkiej skóry, za zapachem delikatnych, prawie niewyczuwalnych perfum, za szorstkością jej włosów, za krągłością pośladków, za uśmiechem i spojrzeniem, za prowokacjami i szukaniem bezpiecznego dystansu za całą nią. Czuję, że zapadam się w sobie.. że po raz kolejny dotykam czułego jądra poza strefą bezpieczeństwa wyznaczoną latami zwodzenia i oszukiwania się z obawy przed byciem zranionym. Zapadam się w sobie, przestają kontrolować, nadawać tempo pchnięciom i dopiero po chwili spostrzegam, że znów kołyszemy się w miarowym rytmie. I tego rytmu się chwytam, ten rytm nadaje mi cel i sposób. Jestem w niej od tyłu. Otwarta, rozsunięta, rozpłaszczona oddaje się bezgranicznie. Czuję jej najmniejsze drgnienia na penisie, ale mam w tyle głowy myśl, że to ja oddaję się teraz jej potrzebom i seksualności. Daję jej siebie swoje zapatrzenie w nią i zasłuchanie w miarowość, jaką nadaje przyspieszonym oddechem. Pulsuje i drży.. nie ustajemy w kołysaniu.. jeszcze głębiej i jeszcze mocniej. Dreszcze orgazmu spadają znienacka. Zastygam wypięty, wbity, zanurzony. Po chwili nakrywam ją ciałem, przytulam twarz do mokrego od płaczu policzka kochanki. Czuję ciepło wypełniające mnie od środka.. Tulę, wycieram łzy, obejmuję. Jest moja. Wtulona we mnie zasypia. Strzępki myśli kołaczą się po znużonej emocjami głowie. Oto ona. Oto ja. Oto się stało. Niespełna godzina odmierzana biciem uspakajającego się serca. Niespełna godzina od naszego spotkania. Coraz większy zamęt w głowie. I spokój fizyczności ugaszonej jak pożar. Piąta nad ranem... może sen przyjdzieâ Uśmiecham się pod nosem do własnych jakże niedorzecznych dziś - myśli. Gdzież te ideały burzliwej młodości? Gdzież moi bogowie niepokory i buntu? Gdzież naiwna wiara w miłość, dobro, wierność, uczucie? Oto spójrzcie na mnie ja, domin. Ja, pan i władca. Spoliczkowany, sprowokowany, ulegający impulsom. Wracam do kochanki. Drugiej, która jest pierwszą. Od pierwszej, która drugą być powinna. Wracam. Wracamâ - obracam w myślach słowo oznaczające przybywanie z powrotem, docieranie raz jeszcze do tego samego miejsca. Bezpieczna przystań. Spokój. Wracam. A może uciekam. Od obsesji spopielającej relacji, gdzie nie ma zasad. Gdzie tylko ja i niebo gwiaździste nade mną. Gdzie wszystko dzieje się poprzez mnie i dla mnie. Gdy spoglądasz w Otchłań, ona również patrzy w ciebie.â Najtrudniej jest stanąć twarzą w twarz z sobą samym. Popatrzeć sobie w oczy i określić siebie na nowo. Zakwestionować wszystkie wygodne i latami budowane schematy, nawyki, doświadczenia i lęki. Twarzą w twarz z samym sobą. Oto jestem. Zdefiniowany na nowo. Jeszcze ciemne o brzasku schody starej kamienicy. Szczęk otwieranego zamka. Przystań. Oaza. Wróciłem. Zaspany policzek nadstawiony do pocałunku. Wróciłem. Zdefiniowany na nowo.
- - Polubisz to kochanie, prawda ? , Spodobało Ci się przecież ze Twoja żona dzisiaj w nocy zachowała się jak ostatnia dziwka, że Twoją żonę pieprzył dzisiaj w nocy inny kutas. Musisz to polubić bo to nie było tylko jeden raz. Zamurowało mnie !!! Czarnym ??? . Nie wiedziałem co myśleć. Nie dość że właśnie przez moje usta przepłynęło nasienie innego mężczyzny z cipki mojej żony, Nie dość że dowiedziałem się że Andrzej to był w rzeczywistości Andrew, to jeszcze było to czarny mężczyzna który pieprzył całą noc moją żonę dając jej tyle przyjemności - Dobrze zrozumiałem że on jest czarny ? zapytałem - Wiesz mi , to prawda co mówią o czarnych , oni są ogromni, i niezmordowani. Oni mają kutasy chyba ze dwa razy większe od innych. szybko odpowiedziała Tak kochanie on jest czarny, właśnie wypiłeś wszystko co zostawił w Twojej żonie czarny ogromny mężczyzna Przez cały czas pieściła ręka mojego kutasa, praktycznie przez cały czas nie przerywała tylko waliła mi konia. Nie mogłem już dłużej wytrzymać , lizałem jej cipkę do ostatniej kropli ssałem jej łechtaczkę coraz bardziej zapamiętał aż wystrzeliłem silnym strumieniem na rękę i brzuch Kasi - Ale nabrudziłeś powiedziała rozmazując w ręku i po swoim brzuchu do co ze mnie się na niej znalazło. Tak kochanie , wyssałeś wszystko , wyczyściłeś wszystko więc znowu mogę oddać się Jemu później, a TY będziesz opiekował się moją cipką jak prawdziwy rogacz. Kaska zmieniła pozycję, teraz nadziała się na mojego jeszcze częściowo wyprostowanego kutasa, a w moje usta wepchnęła mi trzy palce całe w mojej spermie, zaczęła mnie ujeżdżać a mój kutas spor totem w mgnieniu oka stał się twardy, gdy tylko zanurzył się w całej mokrej cipce. Ssałem własną spermę z rąk mojej żony , rozmazywała to po mojej twarzy a przy tym ciągle wzdychała - Tak kochanie, czuję twojego kutasa w sobie, nie tak jak jego ale czuję, czuje go w mojej cipce , chce poczuć jak strzelasz we mnie, jak mnie zalewasz swoim goracym nasieniem , tak chcę tego , chce tego teraz Czułem jak wbija paznokcie w mój kark, jak jej cipka pulsuje, widziałem jak jej oczy są całe błędne i zamglone, słyszałem jej jęki. Wiedziałem że jest na najwyższym Pietrze rozkoszy, wiedziałem ze orgazm który teraz przeżywa jest prawdziwy, i ogromny. Nigdy nie widziałem by tak go przezywała jak teraz. To było za dużo nawet jak na mnie, nigdy nie przeżyłem tylko przyjemności na raz. Szybko wytrysnąłem czułem jak zalewam jej wnętrze, czułem jak moja sperma miesza się z tym co pozostawił w niej Andrew, czułem jaka jest pełna - Tak kochanie pompuj to we mnie, wypełnij swoją niewierna żonę . powtarzała , jakby jej orgazm nie miał końca Jak już oboje skończyliśmy , Kasia zeszła ze mnie położyła się obok a ja zacząłem palcami przesuwać po jej całej ospermionej cipce.. - To mieliśmy przygodę, - powiedziałem uśmiechając się do niej i całując ją w usta - Smaku twojej cipki i faktu że był to czarny mężczyzna chyba długo nie zapomnę, a Ty ? Kasia uśmiechnęła się dziwnie, czułem że ma jeszcze coś w zanadrzu. - Chcesz mi jeszcze coś powiedzieć ? zapytałem - czyżbyś jeszcze coś miała dla mnie specjalnego ? Początkowa Kasia unikała pytania, uwolniła mnie z kajdanek , potem położyła się z powrotem spuściła głowę i zaczęła głaskać mnie po kutasie, już teraz nie przypominającym tego czym był kilka minut temu. - Mam nadzieję ze nie masz nic przeciw temu, ale powiedziałam mu o twoich fantazjach, wie że wiesz ze byłam z nim wieczorem - Ty chyba żartujesz . hmmm , na razie czuję że już sporo , ale może jeszcze przysiądę ...
- witam wszystkich i przedstawiam wam moje najnowsze dzielo. z gory przepraszam za wszelkie bledy ortograficzne, interpunkcyjne i inne oraz za ewentualne niescislosci wystepujace w opowiadaniu. pozdrawiam i zycze przyjemnej lektury :) CZARNO NA BIALYM Pawel siedzial przed komputerem i czytal opowiadanie erotyczne kiedy uslyszal za soba stukot obcasow. Odwrocil sie i wyszedl z pokoju zeby przywitac swoja 30 letnia narzeczona wracajaca z pracy. -Czesc kochanie, jak bylo? -zaptal usmiechajac sie do swojej wysokiej, szczuplej blondynki. -Ruch straszny, godzine wracalam do domu. -Usmiechnela sie Asia. Joanna od 4 miesiecy pracowala w hotelu w centrum miasta. Oboje przeniesli sie do Anglii jakis rok temu i bez problemu dawali sobie rade od samego poczatku. Pawel prawie od samego pobytu na wypach, pracowal jako ochroniarz w duzym hipermarkecie. Oboje byli dobrze wyksztalceni ale poniewaz w malym miasteczku na dolnym slasku z ktorego pochodzili nie wiodlo sie najlepiej, zaraz po zareczynach postanowili sprobowac swoich sil za granica. Asia, pracowala o roznych godzinach, na rozne zmiany. Gdy pracowala na nocna zmiane Pawel zazwyczaj odwozil i przywozil narzeczona z pracy ze wzgledow bezpieczenstwa. Poznal ja jeszcze w sredniej szkole, pozniej oboje wyjechali do wroclawia na studia a zaraz po nich Pawel poprosil Asie o reke. Byli naprawde szczesliwi i bardzo w sobie zakochani. Pawel byl pierwszym i jedynym chlopakiem Joasi. Stracila dziewictwo w swoje osiemnaste urodziny na kanapie rodzicow i od tego czasu byla wierna jednemu jedynemu mezczyznie. Pawel natomiast mial wczesniej kilka kobiet ale nie mozna powiedziec zeby byl wybitnie doswiadczony seksualnie. Juz od wczesnych lat mlodosci interesowal sie seksem i kobietami. Gdy dostal swoj pierwszy komputer wyposazony w modem, wymykal sie ze szkoly i pod nieobecnosc rodzicow podlaczal sie do lini telefonicznej i serfowal po sieci. Takie byly jego poczatki dopuki rodzice nie dostali rachunku za telefon. Pozniej do jego miasteczka zawitala kablowka i Pawel nie musial juz narazac rodzicow na wydatki. Wykupil roczny abonament i dostal szybki modem, dzieki czemu mogl bez problemu i zbyt wysokich kosztow zatapiac sie w wirtualnym swiecie. Niedlugo mu zajelo zeby dowiedziec sie, ze jego penis, wbrew pozorom, nie jest najwiekszy na swiecie. Szperajac po roznych stronach www, Pawel coraz czesciej natykal sie na zdjecia mezczyzn z duzymi, dorodnymi przyrzadami miedzy nogami. Ogladal coraz wiecej filmow i zdjec wciagajac sie w swiat elektronicznej pornografii. Przez to, zaniedbywal swoja dziewczyne, ktora coraz wiecej czasu spedzala poza domem. Wtedy wlasnie pierwszy raz zostal rogaczem. Basia, bo tak miala jego owczesna dziewczyna, zdradzila go z kolega z klasy w piwnicy jej kamienicy. Jak to w malych miasteczkach bywa, niedlugo trzeba bylo czekac, zeby fama rozniosla sie po calej okolicy. Gdy Pawel dowiedzial sie o tym poczul zlosc i zazdrosc. W pierwszych chwilach byl wrecz wsciekly, ale ku swoijemu zdziwieniu, zlosci i goryczy towarzyszylo podniecenie. Podniecenie, ktore przez lata roslo i roslo az wyroslo z niego.... pragnienie rogow. Tak, po tych wszystkich latach w koncu przyznal sie sam przed soba ze w glebi duszy jest rogaczem, zawsze nim byl i zawsze nim bedzie. Mysl o tym, ze ktos inny moglby dotykac, calowac i kochac sie z jego dziewczyna byla dla niego najwiekszym fetyszem. Byla tym, czym sa narkotyki dla narkomana...najwiekszym hajem. Tak bardzo jak go to podniecalo, tak bardzo obawial sie powiedziec o tym swojej narzeczonej. Coraz czesciej porownywal swojego ptaszka do wielkich kutasow z internetu i coraz czesciej zadawal sobie pytanie czy Asi jest z nim dobrze w lozku? Albo czy byloby jej lepiej z kims wiekszym? Czy dzieki wiekszemu i grubszemu kutasowi jego narzyczona moglaby przezyc prawdziwe odloty? Kilka razy, po pijaku, wymsknelo mu sie to i owo, wspomnial kilka razy o trojkacie, albo o tym, ze nie jest zazdrosny, ale nigdy nie mial odwagi powiedziec Asi o swoim sekrecie. W Polsce ze swoimi fantazjami nie mial problemu, mieszkal z rodzicami, ona mieszkala ze swoimi. Wiekszosc czasu spedzal przed komputerem i nikt nie zagladal mu w monitor sprawdzajac co robi. Odkad zamieszkali razem w Anglii, oboje korzystali z tego samego komputera i ciezko mu bylo tak jak dawniej, czytac i ogladac strony o rogaczach. W pracy nie mial za duzo do roboty, wiec przez wiekszosc dnia zastanawial sie co robi jego narzeczona i wyobrazal sobie jak sie puszcza. Jego 12 centymetrowy kutas, nie byl ani duzy ani gruby, ale jak to Asia mowila " byl w sam raz dla niej ". Oboje wiedzieli, ze troche z tym "wsam raz" przesadza bo w wiekszosci przypadkow,musiala sie sama doprowadzac do orgazmu dlonia ale ich milosc byla silniejsza niz lozkowe rozczarowania.Joanna gdy byla podniecona i rozluzniona czesto ledwo czula Pawla kutasa w sobie. Jedynie stukotem jader o cipke uswiadamiala sobie, ze jej narzeczony jest wciaz w niej. Niewielki rozmiar, Pawel nadrabial jezykiem i jego umietnosciami lizania cipki. Asia zdawala sobie sprawe, ze jej szparka jest naturalnie luzna i to nie z powodu nadmiaru seksu ale poprostu taka juz jest jej fizjonomia. Gdy Asia byla mocno podniecona i jej cipka bardzo wilgotna, Pawel wchodzil w nia za pierwszym razem jak noz w maslo bez najmniejszych nawet oporow. Jego marzeniem bylo wejsc w swoja narzeczona zaraz po tym jak duzy kutas porzadnie ja rozepcha. Nie dla tego, ze chcial poczuc jak luzna jest jej cipka, bo to czul za kazdym razem gdy w nia wchodzil, ale chcial nie poczuc nic. Chcial wsunac w nia swojego twargego fiuta i nie poczuc zadnego, nawet najmniejszego oporu, tak zeby jej rozepchana cipka w ogole nie dotykala jego penisa. Ona sama tez nie byla niewiniatkiem. Uwielbiala sie stroic i wygladac elegancko. Bardzo czesto nosila ponczochy i przewaznie chodzila w szpilkach. Wiedziala, ze faceci wariuja gdy widza koronke wylaniajaca sie spod spodniczki albo mocno odciskajaca sie pod obcislymi spodniami. Od zawsze dbala o linie, miala sliczne,kragle piersi, bardzo dbala o swoje zgrabne stopki i dlonie. Miala naturalne blond wlosy siegajace do ramion. W pracy zawsze miala je zwiazane w kucyk lub kok. W domu natomiast uwielbiala chodzic w rozpuszczonych. Asia rowniez lubila od czasu do czasu nakarmic oczy filmami porno. Ona jednak robila to zawsze w samotnosci, jak Pawel byl w pracy lub po prostu poza domem. Lubila popatrzec na dwie kobiety lizace sobie cipki, lub na duzych, dobrze obdarzonych murzynow, zazwyczaj pieprzacych blondynki. Gleboko w najmroczniejszych zakamarkach fantazji marzyla o mezczyznie z duzym, grubym kutasem. Podniecala ja nawet mysl o tym, ze ktos moglby ja zgwalcic. Czasami zamykala sie w lazience i masturbowala myslac o przystojnym czarnoskorym byczku, ktory bral by ja na sile wbrew jej woli. Na poczatku zawsze wzbranialaby sie przed nim, ale pozniej uwielbiala calkowicie oddawac sie rozkoszy duzego kutasa. Asia zawsze byla bardzo ulegla w stosunku do silnych mezczyzn. Czasami byla nawet ulegla w stosunku do kobiet, zwlaszcza tych bardzo ladnych i agresywnych. Uwielbiala byc dominowana zarowno psychicznie jak i fizycznie. Marzyla o tym, zeby jakis mezczyzna po prostu ja wzial na oczach jej znajomych. Miala w sobie cos z ekshibicjonizmu bo podniecalo ja chodzenie bez stanika lub bez majtek. Pawel o tym wiedzial i bardzo byl z tego faktu zadowolony. Tego wieczoru, Pawel zapomnial wyczyscic historie przegladanych stron a na domiar zlego, laptopa zostawil na stronie ze zdjeciami murzynow, blondynek i rogaczy wylizujacych sperme ze swoich zon. Zapomnial, bo gdy Asia wrocila do domu, Pawel poszedl przygotowac jej obiecana kolacje. Gdy jego sliczna narzeczona wyszla spod prysznica i usiadla do laptopa zeby sprawdzic poczte, Pawel wlasnie zalewal wrzatkiem kubek z herbata. Asia kliknela myszka zeby wylaczyc wygaszacz ekranu i sekunde pozniej jej oczom ukazal sie ogromny czarny kutas wchodzacy w cipke bialej kobiety. Ona kleczala na lozku a dobrze zbudowany facet pieprzyl ja od tylu. Asia poczula jak jej serce szybciej bije. Juz miala wylaczyc obrazek jak zauwazyla jeszcze jedna postac na zdjeciu. Postac bialego mezczyzny lezacego na plecach pod cialem swojej zony z glowa mocno wtulona w jej krocze. Asia nerwowo obrocila sie za siebie, zeby sprawdzic czy za plecami nie stoi jej narzeczony. Pawel ciagle stal w kuchni i konczyl przygotowywac kolacje. Asia szybko zminimalizowala strone i wyszla z pokoju, zostawiajac laptopa w takim samym stanie w jakim go zastala. Miala nadzieje, ze za chwile wlaczy sie wygaszac i Pawel nawet nie zauwazy, ze go ruszala. Czula sie troche nieswojo, ze nakryla swojego przyszlego meza na czyms takim i caly czas nie wiedziala co ma myslec o tym co wlasnie zobaczyla. Byla skolowana i szczerze nie wiedziala, dla czego Pawel ogladalby takie rzeczy. Podczas kolacji zastanawiala sie czy mozliwe jest to, ze podnieca ich to samo ale oboje przez tyle czasu nie odwazyli sie do tego przyznac? Slyszala o trojkatach, czworokatach i innych ukladach,sama nawet wyobrazala sobie jak robi to z dwoma facetami. Kiedys czytala o tym ze malzenstwa lub pary spotykaja sie sie z innymi na wspolny seks, tworza rozne konfiguracje i pieprza sie nawzajem, ale to....? Tego wieczoru jeszcze przez dlugi czas, lezac w lozku, przywolywala w glowie obraz ktory zobaczyla na ekranie komputera. Nastepnego dnia znowu szla do pracy na popoludnie. Poczekala az Pawel wyjdzie do pracy po czym zaraz po sniadaniu usiadla do laptopa. Wlaczyla go i kliknela na ikonke przegladarki, ktora okazala sie pusta i wyczyszczona ze wszelkich sladow pornografii. Weszla w historie ostatnio odwiedzanych stron i zaczela po kolei klikac poszczegolne odnosniki. Duzo z nich bylo jeszcze z dawien dawna kiedy to Pawel szukal pracy ale juz po chwili zaczely wyskakiwac kutasy, cipki i sperma lejaca sie strumieniami. Asia z zapartym tchem szczegolowo ogladala kazde zdjecie, czytala kazdy komentarz i zaglebiala sie coraz mocniej i mocniej w mroczne sekrety swojego meza. Gdy doszla do opowiadan byla juz tak podniecona, ze jej cipka az krzyczala o pieszczoty. Joanna wsunela lewa dlon pod koronkowe majteczki i zaczela delikatnie i powoli masowac swoja cipke. Jej sutki byly twarde i ostro przebijaly sie przez koszulke w ktorej siedziala. Prawa dlonia operowala myszka, klikajac to na obrazki to na opowiadania. Na tych ostatnich zatrzymywala sie na dluzej i gdy dochodzila mniej wiecej do polowy kazdego z nich, doslownie szczeka jej opadala. Jedno bardziej zboczone od drugiego.Perwersje, fantazje i fetysze o ktorych nawet nie snila, teraz wszystkie ukazywaly sie jej w swoich najmroczniejszych barwach. Kolo 11:00 rano byla juz tak podniecona, ze kazde zdjecie, ktore widziala a na ktorym byla biala kobieta z przystojnym czarnym mezczyzna, utorzsamiala ze soba. Asia pragnela byc tymi wszystkimi kobietami ze zdjec, pragnela obciagac duze kutasy, lizac sperme i czuc jej zapach. To wlasnie tego ranka zdala sobie sprawe ze ich fantazje i pragnienia sa tak bardzo do siebie zblizone, ze to wrecz nieprawdopodobne. Oboje fantazjowali o duzym i grubym fiucie dla niej! Rowno o 15:00 Asia wyszla z domu do pracy. To byl niesamowity poranek dla niej, pelen emocji i wrazen. Doprowadzila sie 2 razy do orgazmu i teraz w glowie miala natlok roznych mysli. Po powrocie do domu Pawel wzial szybki prysznic i usiadl znowu do komputera. Od razu zauwazyl, ze ostatnia strona ktora odwiedzal wczoraj roznila sie od tej, ktora pojawila mu sie dzsiaj na ekranie. Serce zabilo mu szybciej a po chwili mial juz calkowita pewnosc, ze jego przyszla zona odkryla wiekszosc z jego "sekretow". Po koleji przesledzil krok po kroku poczynania Asi, sprawdzil, co widziala i co czytala. Po chwili nie mial juz zadnych watpliwosci... Asia zadzwonila o 23:00 zeby powiedziec Pawlowi, ze po pracy idzie ze znajomymi na drinka do pubu i zeby przyjechal po nia troche pozniej niz zazwyczaj. Pawel nerwowo ukladal w glowie plan rozmowy z przyszla zona, zastanawial sie co powiedziec i jak wybrnac z calej sytuacji? Myslal o tym, zeby sie przyznac i wszystko jej powiedziec a juz za chwile zeby wszystkiemu zaprzeczyc i zwalic wine na spam. Ale przeciez Asia nie byla taka naiwna, wrecz przeciwnie...Co jak co, ale smialo mogl ja nazwac inteligentniejsza od siebie. W koncu tuz po 1:00 w nocy Asia zadzwonila po niego. Podroz autem zajela mu wiecej czasu niz zwykle. Nie spieszyl sie, jechal powoli podziwiajac nocne zycie Londynu. Zaparkowal przed knajpka i zadzwonil do narzeczonej z komorki. Nie mial ochoty wchodzic do srodka i pozanawac jej wszystkich znajomych, poza tym nie bardzo mial ochote na cokolwiek w tej chwili. Po kilku minutach Asia wyszla stukajac glosno obcasami o bruk i wsiadla do auta. Dala mu buzi w usta. Pachniala cudownie, slodycz perfum zmieszana z alkoholem. -Dobrze sie bawilas? -Mmmmm, bardzo dobrze. Pawel ruszyl w droge powrotna. -Dobrze, ze jutro wolne bo mam ochote sie wyspac za wszystkie czasy. -wymruczala blondynka. Nic nie odpowiedzial, tylko prowadzil auto i wsluchiwal sie w jej rowny oddech. -W tamtym tygodniu przyjeli do nas nowego kolesia na kuchnie wiesz? -po chwili ciszy zaczela mowic Asia. -Mhm? I co? - zapytal Pawel, kompletnie niezainteresowany tym faktem. -Nic .Fajny jest. - ciszej juz odpowiedziala Asia. Pawel przez pierwsze kilka sekund nie wiedzial jak ma sie zachowac i co powiedziec. Pierwszy raz w zyciu uslyszal cos takiego z ust swojej przyszlej zony. Popatrzyl na nia i usmiechnal sie szczerze. -Jak to fajny? Poznalas go juz? -No dzisiaj pierwszy raz z nami wyszedl do knajpy zebysmy sie poznali. Wszystkie dziewczyny sa nim zachwycone. -Aha. A ty? -W sumie bylysmy tylko my 3 i on. - znowu jak gdyby nigdy nic powiedziala Asia. Jej cipka byla znowu wilgotna. Byla ciepla i wilgotna bo naprawde spodobal jej sie silny i dobrze zbudowany kucharz. Poza tym od dzsiejszego poranka, juz zupelnie inaczej patrzyla na swiat, wiedziala, ze poznajac sekret Pawla, uwolnila demona ktory siedzial gleboko w jej duszy. -Podobam mu sie chyba bo caly czas mnie podrywal i sie usmiechal, zagadywal i takie tam. Pawel usmiechnal sie ale nie byl ani zdenerwowany ani zazdrosny. Wrecz przeciwnie, jego kutas lekko drgnal w spodniach. Oboje czuli napieta atmosfere w aucie i oboje nie wiedzieli jak zabrac sie za nurtujacy ich temat. -Wie, ze jestes zareczona? -zapytal po chwili. -Wie. -Spoko. -Jak ma na imie. -dodal po chwili. -Tyrone. -Tyrone? Murzyn? -wyraznie glosniej zapytal. -Tak, z Jamajki chyba, bardzo sympatyczny. -Aha Asia spojrzala na niego badawczo. -Nie mam na sobie majtek kochanie -wyszeptala mu do ucha, przykladajac usta tak blisko, ze czul na skorze cieplo jej oddechu. -Mmmmmm -wymruczal Pawel po czym polozyl lewa dlon na udzie swojej narzeczonej. Delikatnie przesunal po materiale ponczochy w gore az dotarl do jej koronki. -Zabka sie dzisiaj wystroila co? Asia delikatnie calowala jego ucho. -Musialam, bylam bardzo podniecona rano jak sie ubieralam i zapomnialam zalozyc majtek. -wyszeptala. Pawel poczul jak jego kutas twardnieje a serce zaczyna mu szybciej bic. -A czemu to? Przesunal dlon wyzej a Asia delikatnie rozchylila nogi. Asi serce rowniez bilo bardzo szybko i byla poddenerwowana. Wypite kilka drinkow, sprawialy jednak, ze mloda przyszla zona, tlumila strach... -Bo widzialam bardzo, BARDZO!, brzydkie obrazki na komputerze mojego przyszlego meza. -wykrztusila niby figlarnie. W tym momencie ogromny kamien spadl Pawlowi z serca. Calkowicie inaczej wyobrazal sobie ta rozmowe. Nie sadzil, ze Asia zareaguje tak jak wlasnie zareagowala. Usmiechnal sie i wsunal dlon jeszcze glebiej dotykajac konca jej uda. -Mmm a dd kiedy TY gustujesz w czarnych? -zapytal ciszej. -Mmmmmm -mruknela cicho - Od zawsze, tylko do tej pory nikomu o tym nie mowilam. -Widac oboje mielismy jakies male sekrety -zasmial sie glosno Pawel. Nie wiadomo kiedy a byli juz pod domem. Weszli do srodka i od razu poszli do sypialni. Asia zaczela sie rozbierac na srodku pokoju. Bluzka i stanik po kilku sekundach lezaly juz na podlodze. Pawel wiedzial, ze Asia ma ochote na seks, oboje mieli na siebie ochote. Asia sciagnela spodnice i wskoczyla na lozko jedynie w ponczochach i szpilkach. Pawel szybko zajal miejsce miedzy jej nogami i jednym ruchem wszedl w nia caly. Jeknela glosno i wbila jezyk w jego usta. On zaczal miarowo poruszac biodrami wbijajac swojego kutasa w przyszla zone najglebiej jak tylko mogl. W koncu nie wytrzmal. -Powiedz to w koncu. -wyszeptal jej do ucha. -Powiedz co? kochanie? -odszeptala cichutko Asia. -Oboje wiemy. -Mmmmmm. Wiem, ze wiemy. Widzialam przeciez twoje zbrezne obrazki. -dodala po chwili. -No i ? Co ty na to? -Strasznie mnie podniecily skarbie. -Naprawde? -Taaaaaak. -wyjeczala cicho. Pawel teraz coraz delikatniej i plynniej wbijal fiuta w goraca i mokra cipe Asi skupiajac sie na rozmowie. -Strasznie mi sie podobaja wiesz..... -kontynuowala Joasia. -Mhmmm -mruczal Pawel w glebiu duszy cieszacy sie jak dziecko. -Niektore byly takie sobie ale wiekszosc jest po prostu boska. -Mmmmm -Od dawna o tym marzysz kochanie?- zapytala patrzac mu prosto w oczy. -Nie wiem. Chyba od zawsze, odkad cie poznalem. -wyszeptal Pawel. Asia jeknela glosno dajac mu do zrozumienia, ze ja to podniecilo. -Od zawsze chciales zebym sie puscila? -Tak. Asia znowu zajeczala glosniej i zlapala Pawla dlonmi za posladki przyciskajac go mocniej do siebie. -Mysle o tym od samego rana wiesz? -Naprawde? -Od dawna zastanawialam sie, jakby to bylo? No wiesz....? -zawachala sie -Z kims innym? -od razu podchwycil Pawel -Mhm. Z wiekszym i czarnym! I czemu mi o tym nie powiedziales? Pawel coraz delikatniej zaczal wchodzic w Asie sprawiajac, ze ledwo go czula. -NIe wiem, wstydzilem sie chyba, nie wiem.... -Trzeba bylo mi powiedziec skarbie. Ooo tak, tak dobrze, -jeknela. -I co bys zrobila? Puscilabys sie? -Oj kochanie nawet nie wiesz ile mialam okazji. Poloz sie na plecach. Pawel poslusznie polozyl sie na lozku a jego slodka blondyneczka nasadzila sie na jego twardego kutasa. -Czyli co? Od jutra "wchodze na rynek" ? -wyszetptala z zamknietymi oczyma delikatnie poruszajac tylkiem w przod i tyl. -A chcesz tego? -Tak!!! Pochylila sie i pocalowala go namietnie w usta. -Od dawna chcialam. -Mmmmmmm Tez masz sekrety!? - glosno odparl Pawel zaskoczony odpowiedzia narzeczonej. -Podnieca cie wszystko to co widzialam i przeczytalam? Pawel zastanowil sie przez chwile. -Tak, wydaje mi sie, ze tak. Asia wbila jezyk w jego usta i zaczela szybciej poruszac tylkiem. -Mnie tez skarbie! Nawet nie wiesz jak bardzo....Mysl o tym, ze jakis ogromny czarny kutas...mmmmm -urwala Jej cipka ociekala sokami. Byla tak goraca i rozpalona, ze ledwo czula jego kutasa zanurzonego po sam koniec w jej wnetrzu. Asia zaczela mocniej sie na niego nabijac. Od dawna juz nie byla tak wilgotna, Pawel ledwo czul scianki jej wnetrza. -Mocniej!! Ledwo go czuje!!! -poczula jak jej serce bije jak szalone, postawila wszystko na jedna karte. Woz albo przewoz, teraz bowiem dopiero mialo sie okazac, czy Pawel faktycznie chce byc rogaczem. Potrzebowala mu to powiedziec, czula, ze jest mu to winna i musi mu powiedziec, ze jego kutas jej nie zadowala tak jakby tego chciala. Jednoczesnie potrzebowala i pragnela, zeby oboje sie do tego przyznali. -Mmmmhmmmm -Nie masz mi tego za zle? -Nie -Nie gniewasz sie, ze to powiedzialam? -Ze prawie mnei nie czujesz? -Mhm -Dobrze zdaje sobie z tego sprawe. Dla tego jeszcze bardziej chce, zebys zrobila to z kim duzym...!! Asia zaczela jeszcze mocniej krecic tylkiem. -Udawalas orgazmy? -Nie. No moze raz czy dwa. -Aha -Skarbie ale za to naprawde jestes dobry w lizaniu. Jest prawie tak samo jak w tych opowiadaniach kochanie! -byla wyraznie podniecona, widzial to w jej oczach. -Dziekuje kochanie. -Mmmmmm, uwielbiam czuc w sobie kutasa!! Ooo taaaak!! -Powiedz mi, ze chcesz sie puscic!! Chce to uslyszec. -wyszeptal -Chce sie puscic z jakims murzynem! Zawsze chcialam murzyna!!!Aaaaaaa. Chce ogromnego czarnego faceta, ktory bedzie mial grubego i duzego kutasa!!! - ujezdzala go coraz szybciej i mocniej, probujac nabic sie jeszcze bardziej na krotkiego kutasa. -Tak kochanie!!! -Pawel byl juz na skraju. -Chcesz zebym to zrobila? -Chce! -Ooo tak!! o tak skrbie!! Pieprz mnie!!! Aaaa -Chcesz sie puscic? -teraz inicjatywe przejal Pawel -O kurwa!!! Taaaaak!! -Na pewno? -O Boze kochanie, na pewno na sto procent, na sto tysiecy procent!! -zapewniala go jeczac. -Myslalas o tym wczesniej suko? -Tak! -otworzyla szeroko oczy i spojrzala wprost na niego. -Myslalam o tym od dawna kochanie! Nie wiem jak dlugo bym jeszcze wytrzymala!! Przysiegam kochanie!! Musze sie puscic!! Asia zwolnila tempo widzac, ze Pawel zaraz dojdzie. Wstala i polozyla sie na boku wypinajac dupcie w jego strone. Pawel wszedl w nia od tylu, lezac tuz za nia. Polozyl dlon na jej posladku i wbil kutasa w jej mokra szparke. Zaczal ja powoli i rytmicznie pieprzyc. On takze nie chcial konczyc za wczesnie. Nigdy wczesniej, nie mieli tak wspanialego seksu. Nawet po zareczynach gdy oboje byli bardzo szczesliwi i napaleni nie bylo tak dobrze jak dzisiaj. -Masz juz kogos na oku? -Mam. -wyszeptala lekko zawstydzona Asia. -Naprawde? -Tak. -Tego nowego murzyna? -Mhm. Tyrona. -Zdradzilas mnie juz wczesniej? -Nie kochanie, przysiegam, ze nie. Pawel zaczal ja pieprzyc mocniej. Asia jedna dlon trzymala miedzy zacisnietymi udami i delikatnie masowala swoja lechtaczke. -A chcialas? Myslalas o tym? -Mysle o tym juz od dawna. Jeszcze nigdy Asia nie byla z nim tak szczera jak tej nocy. Nigdy wczesniej nie mowila mu tak otwarcie o swoich fantazjach i potrzebach. -Codziennie w metrze widze tych, roznych, przystojnych facetow kochanie i nie moge....-zatrzymala- nie moge przestac myslec o ich kutasach. Chcialabym zeby, ktorys z nich wszedl we mnie...OOo taaaak!!! Zeby wszedl we mnie i wypelnil mnie po brzegi....mmmmmmm -Bardziej niz ja? -OOo taaaaaaaaak!! Taaak! Taaak! Bardziej niz tyyyy!! W tym momencie Pawel nie wytrzymal i wystrzelil prosto w cipke swojej narzeczonej. Jego cialo zaczelo drzec i a w glowie mu zawirowalo. Dawno juz bowiem nie przezyl takiego orgazmu jak tej nocy. Po kilku sekundach jego kutas skurczyl sie i wyslizgnal z Asi szparki. -Wyliz mnie, doprowadz mnie kochanie! Zrob to co robisz najlepiej. -wyszeptala i polozyla sie na plecach. Pawel poslusznie zajal miejsce w nogach lozka. -To tez cie podnieca?! -dodala widzac, ze Pawel zaczyna delikatnie lizac jej muszelke. -Mhm -wymruczal -OOO taaaak!!! Mmmmm, mnie tez!!! MMmmmm, podnieca mnie to !! OOo taaaak!!! Liz!! Wyliz wszystko!!! Mmmmm Pawel coraz zachlanniej lizal i polykal swoja wlasna sperme wyplywajaca z cipki narzeczonej. Asia natomias nakrecala sie bardziej i bardziej. -OO tak!! O kurwaaaa!! MMMM, wiesz o czym mysle od rana?! O duzym, czarnym chuju ktory mnie rznie!!! Jego jezyk wirowal szybciej i szybciej a Asia delikatnie poruszala biodrami. -Tak, tak, tak, ooooo,taaaaak, jeszcze troche kochanie, jeszzcze troszkeeee!!! OOOo kurwaaaaaa!! o tak! o tak!! Duzy, czarny kutas!!MMmmm , ooo takkk! Gruby czarnyyyyyyy aaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!! Jej cale cialo wygielo sie jak struna w bardzo mocnym i elektryzujacym orgazmie!!! Opadla na lozko, spocona i rozpalona a zaraz obok niej polozyl sie Pawel. -Kocham cie- wyszeptala -Ja ciebie jeszcze bardziej. -usmiechnal sie Pawel. Nastepnego poranka Pawel wstal dopiero kolo poludnia. Asia wbrew pozorom od wczesnego rana byla doscyc zajeta. Najpierw uprzatnela mieszkanie, przygotowala sniadanie az w koncu usiadla przed ekranem laptopa czytajac opowiadania i ogladajac filmy i zdjecia. W ktoryms momencie do pokoju wszedl jej narzeczony i stanal obok fotela. Asia wlasnie ogladala film, na ktorym bialy mezczyzna kleczal obok lozka, na ktorym lezal czarny facet i seksowna brunetka. Lezeli w pozycji 69, on lizal jej cipke, a ona robila mu loda. -Dziendobry kochanie -powiedzial Pawel przeciagajac sie szeroko. -Dziendobry. Boze, to jest ....... -zatrzymala Asia. -Podniecajace? -I to jeszcze jak?! Pierwsza moja mysl dzisiaj rano to bylo to... -wznala cicho, jakgdyby sie wstydzac. -To sie nazywa kutas co? -zasmial sie glosno Pawel. -Boze, nie wiem czy bym byla w stanie cos takiego zmiescic w sobie kochanie. Pawla kutas zaczal budzic sie do zycia. -Na pewno bys byla kochanie, kwestia wprawy. Moze nie za pierwszym razem, ale ..... -zatrzymal na chwile- Chociaz, w sumie to pewnie i za pierwszym razem bys dala rade. Asia obrocila glowe w jego strone. -Az taka luzna jestem? No co ty..... Pawel nic nie odpowiedzial tylko zaczal delikatnie masowac swojego kutasa przez bokserki. Na ekranie, kobieta przywolala swojego meza ruchem reki, nie odrywajac ust od duzego czarnego fiuta. Ten poslusznie podczalgal sie na kolanach. Kobieta zlapala reka za tyl jego glowy po czym odrewala usta od kutasa i wbila je mocno w usta swojego meza. -O kurwa -bezwiednie sypnal Pawel. Asia az obrocila sie znowu w jego strone. -Podoba ci sie to prawda? -zapytala. Jej wzrok byl tak rozpalony jak poprzedniego wieczoru. Pawel poczul sie glupio a jego twarz zaczela sie czerwienic. Nie mogl jednak ukryc prawdy bo w tym samym czasie jego kutas wyprostowal sie i stwardnial jak skala. Asia popatrzyla w dol na bokserki przyszlego meza. -Podoba ci sie. -dpowiedziala za niego. Kilka razy kliknela strzalka w lewo i przewinela urywek filmu. Znowu pojawil sie ten sam moment co przed chwila. Asia nie odrywala wzroku od Pawla kutasa. Po kilku sekundach uslyszala soczysty pocaunek dobiegajacy z glosnikow laptopa i w tym samym momencie Pawla kutas drgnal ponownie. -Zdecydowanie ci sie podoba -usmiechnela sie zalotnie. Dopiero teraz Pawel spojrzal na swoja przyszla zone. Stracil cala swoja meskosc i pewnosc siebie. -Kochanie, nie ma sie czego wstydzic. -od razu podchwycila Asia. Pawel usiadl przysunal sobie krzeslo i usiadl w milczeniu obok niej. -Przewinac jeszcze raz? -zapytala biorac w dlon jego kutaska. -Tak -wyszeptal Pawel. Oboje patrzyli jak po raz kolejny brunetka odrywa usta od czarnego, gubego kutasa i soczyscie caluje swojego meza, dajac mu zasmakowac sokow kochanka. ASia mocniej scisnela kutasa Pawla i mruknela glosno patrzac ponownie na ta sama scene. Oboje w milczeniu ogladali jak murzyn pieprzyl kobiete na wszystkie mozliwe sposoby, doprowadzajac ja wrecz do euforii. Jego ogromny kutas rozpychal jej cipke do granic mozliwosci a maz poslusznie stal z boku i walil sobie konia. Jego fiut byl maly, mniej wiecej rozmiaru Pawla. -Chcialbys tak patrzec jak ktos mnie tak pieprzy? -zapytala polglosem Asia nie odrywajac oczu od ekranu. -Bardzo -przez suche gardlo zazgrzytal Pawel -To jest takie..... -zabraklo jej slowa -Naturalne? -dokonczyl szybko. Asia popatrzyla na niego i usmiechnela sie szczerze. Dej dlon caly czas, miarowo masowala jego meskosc. -Dokladnie tak, sama bym lepiej tego nie ujela. Naturalne skarbie. -Pragnienie kazdej kobiety? -Na pewno wiekszosci. -Twoje? -Dobrze wiesz, ze tak. Na ekranie wlasnie zblizal sie wielki final. Murzyn wlasnie spuscil sie w pieknej blondynce, zalewajac jej cipke swoja sperma po czym wstal i wyszedl z pokoju. Kobieta jeszcze przez chwile lezala na lozku po czym znowu przywolala swojego meza. -Mmmmmm, to byl moj ulubiony moment -skomentowala a Pawel usmiechnal sie tylko od ucha do ucha. -Co? Jak sie w niej spuscil? -No pewnie!! To jest niesamowite uczucie jak strzelasz we mnie swoja sperma, a co by bylo gdyby ktos taki we mnie wystrzelil mmmmm???? -przymruzyla oczy. Odwrocila wzrok i zauwazyla, ze na ekranie mezczyzna zbliza usta do cipki, z ktorej zaczyna wyplywac sperma jej kochanka. -Mmmmm, to jest moment na ktory pewnie ty czekasz kochanie prawda? -zaczela mu coraz szybciej walic konia. Pawel wyprostowal nogi i nie odrywajac wzroku od ekranu wyprezyl sie na krzesle. -Tak kochanie! Tak! -wyszeptal. -chcialbys tak? -Tak! -chcialbys mnie tak wylizac? -jej dlon zacisnieta na jego kutasie poruszala sie coraz szybiej i szybciej. -Tak! -Chcesz wylizac sperme innego faceta ze mnie? -OOo taaaaaaaaaaak!!!!!!!!! -krzyknal Pawel po czym jego cale cialo zaczelo drzec i wystrzelil prosto w swoje majtki. Asia poczekala chwile, az jego kutas calkowicie opadnie po czym zatrzymala film. Wstala i zlapala dlonmi za jego glowe. Przodem do niego, usiadla mu na kolanach i przytulila sie mocno do niego. -Nawet nie wiesz jak bardzo cie kocham. -powiedziala na glos. -Ja ciebie tez. -Jestem najszczesliwsza kobieta na swiecie. Wiem ze bedziemy razem do konca zycia kochanie. Pawel nic nie odpowiedzial. Czul sie lekko zawstydzony, chociaz cieple slowa jego narzeczonej dodawaly mu otuchy i wiary w siebie. -Kochanie, nawet nie wiesz jak sie ciesze z tego , ze pragniemy tego samego. -spojrzala mu prosto w oczy. -Wiem, ze mozesz czuc sie dziwnie, no wiesz...przyznajac sie do tego, ze chcialbys wylizac mnie zaraz po....ale zapewniam sie, ze nie masz czego. Czytalam o tym i sama o tym myslalam i wydaje mi sie, ze nie ma nic dziwnego w tym, ze chcialbys to zrobic. -Naprawde? -Naprawde kochanie. Mysle, ze nie ma niczego zlego w tym, ze chcesz sie czuc zdominowany, zrogaczony i chcesz posmakowac mojego przyszlego kochanka. Mam racje? -Tak -Chodz, doprawadz sie do porzadku i zabierz mnie na zakupy. Mysle, ze przydaloby mi sie cos nowego, sekownego. -wstala i zalotnie krecac tylkiem wyszla z pokoju. Pol godziny pozniej byli w drodze do duzego centrum handlowego z masa sklepow z bielizna i damskimi ciuchami. -Kiey bedziesz sie widziala z tym Tyronem? -zagadnal niby mimochodem Pawel. -Nie wiem jeszcze jak wyglada jego plan kochanie. A co? -Nic, tak tylko pytam Asia zasmiala sie glosno. -Nie mozesz sie juz doczekac co? -Moze -usmiechnal sie szeroko Pawel -Ja tez. Pawel spojrzal na przyszla zone. -Naprawde? -Kochanie, nawet nie wiesz, co sie teraz dzieje w mojej glowie i miedzy nogami. Uwolniles potwora. Teraz bedziesz musial zyc z konsekwencjami -zasmiala sie cicho. -Cieszy mnie to. Mam nadzieje, ze w koncu ktos ci dogodzi skarbie. Mowie powaznie, mam nadzieje, ze w koncu wiesz..... -zawahal sie. -Ze dojde nabita na niego? -Ze w koncu poczujesz prawdziwego mezczyzne....-dokonczyl. -Mmmm, kochanie musze przyznac, ze to naprawde slodkie co mowisz wiesz? Mysle, ze jestes bardzo romantyczny. -pocalowala go w policzek. W centrum jak zwykle panowal tlok, Pawel i Asia dzielnie przedzierali sie przez dziesiatki ludzi, trzymajac sie za rece. W koncu dotarli do sklepu z droga ale bardzo zmyslowa bielizna. Pawel od razu skierowal sie w strone wejscia. -Skarbie, za drogo tam jest. -probowala go zatrzymac Asia. -Kochanie, nie wyglupiaj sie. -Powaznie mowie. Pawel zatrzymal sie w miejscu. -Skarbie, chce zebys wygladala naprawde slicznie jak pojdziesz na swoja pierwsza randke. Asia usmiechnela sie od ucha do ucha. -Aaaa, to ty o tym myslisz moj zboczuchu. -Tak ale chce zebys obiecala mi jedno... -Mianowicie? -Zanim to z nim zrobisz chcalbym go zobaczyc. -No pewnie mordeczko. Masz jak w banku. -I pierwszy raz, zrobisz to tylko z nim sam na sam bez mojej obecnosci. Asia wygladala na wyraznie zdziwiona. -Czemu? -Nie wiem, pierwszy raz powinnas sie czuc calkowicie swobodnie, nie chce zebys sie hamowala z mojego powodu. -Ok -Ale niespodzianke masz do domu przyniesc ok? -Masz jak w banku kochanie. Oboje weszli do sklepu szczesliwsi niz kiedykolwiek. Spedzili tam dobre 40 minut wybierajac najrozniejsze staniki, majtki, gorsety i ponczochy. Kolejny przystanek, sklep z sukienkami. Pawel zafundowal swojej narzeczonej piekna czarna sukienke zawiazywana na szyji. Sukienka siegala az do kolan, ale miala bardzo wyokie wyciecie z jednej strony calkowicie odslaniajace udo i biodro. Druga sukienka trzymala sie tylko na piersiach, nie miala ani ramiaczek ani nie byla wiaza na szyji a poniewaz Asia miala bardzo jedrne i sterczace piersi, wygladala w niej naprawde oszalamiajaco. -Kochanie to bardziej kreacje sylwestrowe mi sie wydaje. -zachichotala przymierzajac ta ostatania. -Skarbie nie ma nic zlego w tym ,ze wyjdziesz do knajpy czy na dyskoteke ubrana jak dama a nie jak kurwa. Asia pocalowala go mocno w usta. -Kocham cie za to. -Ja ciebie tez. Poza tym kurwa bedziesz w lozku -dodal po chwili smiejac sie glosno. Po sklpie z sukienkami i bielizna przyszla kolej na jubilera. -A tutaj po co kochanie? -wyraznie zainteresowana zapytala Asia widzac, ze PAwel ciagnie ja za reke w kierunku sklepu. -Zobaczysz. Po kilku minutach wyszli ze sklepu ze zlotym lancuszkiem na kostke dla Asi. Co wiecej, poniewaz w sklepie mozna bylo od razu wygrawerowac dowolny napis na malych zlotych wisiorkach, Pawel wygrawerowal jeden z takich wisiorkow dla swojej narzeczonej. "I'm single" czyli "jestem wolna" brzmial napis na malym zlotym serduszku. -Chce juz zalozyc -podskoczyla z radosci Joanna Szybko weszla do najblizszego sklepu, wybrala pierwsza lepsza rzecz i poszla do przymierzalni. Po chwili wyszla, odwiesila ciuch na wieszak i wyszla ze sklepu. Pawel, ktory czekal na narzeczona przed sklepem spojrzal w dol. Asia miala na prawej kostce zloty lancuszek z serduszkiem. Wygladalo to przeslicznie. -Ciekawe czy tutaj ma to jakies znaczenie, bo w Polsce kobiety to nosza raczej bez zadnych podtekstow -powiedziala, przegladajac sie w szybie sklepu. W drodze powrotnej Pawel, nie mogl oderwac oczu od jej nog. Co chwile spogladal na zgrabne nozki swojej przyszlej zony. Asia tego dnia zalozyla ciemno brazowe ponczochy i kremowa spodnice. Lancuszek zalozyla na prawa kostke pod ponczoche. Wygladalo to niesamowicie podniecajaco i ladnie. -Podoba ci sie to co? -zapytala Asia widzac wzrok narzeczonego tanczacy na jej nylonowych nogach. -Strasznie Asia polozyla dlon na jego kroczu. -Mmmmm, az ci stanal? -Nie moja wina, ze mam tak sliczna i seksowna narzeczona -odpowiedzial szybko Pawel skupiajac sie na drodze. -Poza tym -dodal - mam nadzieje, ze Tyrone ma naprawde duzego kutasa. Asia zamknela oczy probujac wyobrazic sobie swojego jamajskiego kolege nago. Byla napalona odkad zaczela kupywac bielizne z mysla o nim. -Ja tez mam taka nadzieje kochanie. Gdy wrocili do domu oboje zgodnie polozyli sie na popoludniowa drzemke a pozniej pieprzyli do poznych godzin nocnych. Nastepnego tygodnia, stalo sie to rutyna, kazdego dnia po powrocie do domu, jedno z nich witalo drugie siedzace przed komputerem. Pawla fantazja stala sie jej najwiekszym pragnieniem. Asia, caly czas nosila na kostce lancuszek, opowiadala mu o roznych przystojnych mezczyznach przychodzacych do hotelu nie ukrywajac, ze w wielu przypadkach miala ochote po prostu pasc na kolana i wsadzic sobie do ust ich twarde kutasy. Najczesciej byli to murzyni, ale zadarzali sie tez dobrze zbudowani biali a nawet jej kolezanka z pracy. -Moglabym po prostu wejsc tam pod ten stol i wsunac glowe miedzy jej uda.... -kontynuowala opowiesc o slicznej czeszce. -Nie mowilas mi nigdy, ze masz ochote na inna kobite. -wyraznie zdziwiony zareagowal Pawel. -Bo normalnie nie mam, czasami tylko jakos mnie tak nachodzi. Czasami jak sie tak ladnie odpierdzieli i widze te jej dlugie nogi to mmmm...... -Cos jeszcze cie czasami nachodzi moja kurewno? Asia zastanowila sie przez chwile masujac kutasa Pawla. Byl czwartek i po raz kolejny miala przerwe w tym samym czasie co Tyron. Flirtowal z nia jak tylko mogl a ona poddawala sie kazdemu jego spojrzeniu i delikatnemu dotykowi to w ramie, to w biodro. Nic wiec dziwnego, ze wrocila do domu bardzo podniecona i od razu rzucila sie na swojego narzeczonego. -Nie wiem, mam rozne mniejsze fantazje. -Jakie? Asia lezala na plecach obok Pawla. Oboje byli calkiem nadzy oprocz zlotego lancuszka na prawej kostce Joanny. Trzema palcami prawej dloni walila mu konia a lewa masowala swoja cipke. -Wstydze sie chyba troche.... -Kochanie! -prawie podniosl sie Pawel - Przyznalem ci sie, ze chcialbym wylizac sperme innego faceta z twojej cipki a ty nadal masz jakies ...ale ?? -No dobrze juz dobrze. - Glosno westchnela Asia. - Chcialabym to zrobic ze swoja kolezanka z pracy, zebym mogla popiescic jej duze piersi i zrobic jej dobrze jezykiem i ustami albo chcialabym pieprzyc sie z kilkoma facetami naraz... Pawla kutas byl twardy jak nigdy dotad sluchajac wyznan swojej przyszlej zony. -Chcialabym polknac jego sperme ale wiem, ze tobie by sie to nie podobalo bo sam chcesz ja sprobowac, poza tym myslalam o tym, zeby ktos inny mogl rozdziewiczyc moja druga dziurke. - tutaj urwala szybko czekajac na reakcje Pawla. On caly czas lezal z zamknietymi oczyma sluchajac i delektujac sie kazdym wyrazem. -W dupe? chcesz zeby jakis inny facet, najprawdopodobniej z grubym i duzym kutasem zerznal twoja ciasna dupe, w ktora nawet mi sie nie pozwolilas zerznac??!! -Mhmmmmm - wymruczala niewinnie. -jestes zly? to tylko fantazja przeciez... -Boze ale ty jestes zboczona -Wieeeem. -Ale czemu ktos inny? -Nie wiem, chyba wydaje mi sie, ze miedzy toba a mna jest inaczej, bardziej tak romantycznie i kochajaco. A z kims innym to wiesz....zwierzecy instynkt tylko! Pawel obrocil sie na bok i spojrzal na Asie. -Jesli chcesz koniecznie, zeby spuscil ci sie do ust to nie ma sprawy, ale mam nadzieje, ze bedzie to chociaz zaraz przed tym jak wejdziesz do domu i dasz mi buzi. -Mmmmm, brzmi smakowicie. -wyjeczala Asia. Kilka sekund pozniej prawie podkoczyla i jednym zwinnym ruchem polozyla sie na boku. -A moze wolalbys mu osobiscie obciagnac kochanie? -zapytala nagle ni z gruchy ni z piertruchy. -Slucham? -wyraznie zdziwiony popatrzyl na nia Pawel. -Skoro oboje chcemy zeby nas zdominowal i i tak zamierzasz lizac jego sperme bo w glebi duszy wiesz, ze jest dominujacym samcem, to moze powinienes mu to osobiscie okazac?? -Nie kochanie, to jest juz za bardzo.... gejowskie. -No przestan!! Wcale nie jest gejowskie. Mysle, ze to jest kolejny krok w tym zebys udowodnil samemu sobie i MI, ze nie jestes w stanie w pelni zaspokoic swojej kobiety i poslusznie oddajesz ja w rece prawdziwego mezczyzny. Nie wiem jak ci to wytlumaczyc. -Nie tlumacz kochanie. Nie bede ssal kutasow. Nie jestem pedalem. -Skarbie, nie chce sie z toba klocic ale wiedz tylko, ze podnieca mnie mysl o tym ze moglibysmy oboje obciagac Tyronowi. Zobacz sam. Asia zlapala Pawla za reke i wsunela ja sobie miedzy uda. Jego palce szybko znalazly jej mokra i goraca szparke. Wsunal w nia od razu dwa a pozniej 4 palce i zaczal miarowo poruszac reka. -widzisz jaka jestem mokra? -Mhm -W wiekszosci tych wszystkich opowiadan to wlasnie to wedlug mnie swiadczy o calkowitym oddaniu swojej kobiety skarbie.... -wiem -wyszeptal Pawel -Oooo taaaak!!!! pieprz mnie!!! Pieprz swoja kurwe!!! -Lubisz to? -Tak!! -Lubisz to suko?? -Uwielbiam!!!! -Myslisz o nim? -Tak!!!! Mysle o nim!!! Mysle o Tyronie, o jego duzych dloniach i wielkich ramionach i wielkim grubym kutasie!!! Aaaaaa, ooooo!!! OOOo taaaaak!!! -Pragniesz go? -OOOO taaak!!!! Pragne go strasznie!!!! Aaaaaaaaaaaaaaaa Kilka sekund wystarczylo, zeby Asia szczytowala a jej cialo przeszyl ogromny orgazm. -CZy ktos z twojej pracy wie o tym .... ? -zapytal cicho Pawel -O czym? -O tym, ze masz ochote na Tyrona? -No pewnie!! Wariacie, dziewczynu juz sobie nawet zartuja na nasz temat mowiac, ze bedziemy mieli male czarne dzieci -zasmiala sie Asia. -Poza tym musialam im wytlumaczyc jakos lancuszek na kostce. -Czyli wiedza o mnie??? -Nie wiariacie, znaczy sie nie do konca. Wiedza tylko, ze nie jestes duzy, no wiesz -wkazala palcem na jego sterczacego kutasa - tu na dole. -I co powiedzialy? -W sumie to nic czego bym sie nie spodziewala. Ogolnie no nie , ze skoro jestes moim pierwszym facetem to zanim sie pobierzemy powinnam sprobowac kilku innych i takie tam. -Aha. -Poza tym chyba wszystkie maja ochote na troche slodkiej czarnej czekolady wiec wiesz....zazdroszcza mi troche. -mmmmmm -wymruczal -Nie przeszkadza ci to chyba ptysiu? -Nie kochanie, poza tym nikt nas tu nie zna. Mozesz powiedziec swoim kolezankom, ze twoj maz chce byc rogaczem jesli chcesz. -Ciekawe jakie beda mialy miny jutro jak im to powiem -zachichotala pod nosem. - Chodz, trzeba ci ulzyc w cierpieniu moj rycerzu -usmiechnela sie zalotnie i wziela jego kutasa do ust. Nastepnego dnia w pracy Pawel nie mogl opanowac mysli. Caly czas myslal o dziwnej propozycji swojej narzeczonej. Asia natomiast w tym samym czasie stala na tylach hotelu z dwiema kolezankami i kilkoma mezczyznami w tym z Tyronem. Z Asia pracowala tylko jedna polka Magda, czeszka i angielka. Polakow nie bylo, przewazali za to murzyni i kilku bialych anglikow. Jej wzrok byl wlepiony w Tyrona. Jej kolezanki juz od rana znaly fantazje Pawla i teraz byly zdeterminowane, zeby Asia jak najszybciej miala okazje spotkac sie z Tyronem. Po kilku chwilach kiedy wiekszosc mezczyzn weszla z powrotem do hotelu Tyron podszedl do kobiet i z usmiechem na ustach zapytal sie czy nie chca jutro gdzies znowu wyjsc. Asia miala na sobie biala bluzeczke zapinana na guziki i czarna spodnice do kolan z wycieciem z boku oraz czarne klapeczki na wysokim obcasie i czarne ponczochy. Kilka sekund przed tym jak wyszla na tyl hotelu, szybko rozpiela dwa guziki swojej bluzki ukazujac kawalek koronkowego stanika. Wszyscy chwile porozmawiali o tym i o tamtym po czym kolezanki Joanny zgodnie stwierdzily, ze musza isc cos jeszcze sprawdzic. Sekunde przed tym jak wszystkie zniknely Magda odwrocila sie w kierunku Asi, ktora ciagle stala i rozmawiala z przystojnym jamajczykiem. -Ona chce byc twoja dziewczyna Tyrone !!!! -krzyknela po angielsku glosno i wbiegla do srodka. Asi twarz zrobila sie czerwona. Tyrone usmiechnal sie szeroko. -O czym ona mowi? -O niczym -szybko odpowiedziala speszona Asia -Szukasz chlopaka? Myslalem, ze jestes zareczona? -Jestem. -No to jakim sposobem jestes zareczona i masz mezczyzne a na kostce nosisz lancuszek z napisem, ze jestes wolna?? Asia poczula jak jej serce wali a nogi sie uginaja. Spojrzala na swoja noge i lancuszek lsniacy pod cieniutka, przezroczysta ponczocha. -Dluga historia -rzucila na predce a na policzkach pojawily sie rumience. Tyrone usmiechnal sie od ucha do ucha. -Macie SPECJALNY rozdzaj zwiazku? -zapytal domyslajac sie o co chodzi. -Moze - usmiechnela sie nerwowo Asia. Tyrone popatrzyl jej prosto w oczy przez kilka sekund nie odzywajac sie ani slowem. -No to chcesz byc moja kobieta czy jak? -Moze.... -odwzajemnila jego usmiech. Tyron popatrzyl w jej dekold i oblizal swoje duze usta. -Wygladasz slicznie. -Dziekuje Tyrone. -Bylas kiedys z murzynem? -zapytal delikatnie kladac jej dlon na ramieniu. Asia poczula jak prad elektryczny przeszywa jej cialo. Jego dotyk sprawil, ze serce zakolatalo jej jeszcze mocniej. -Nigdy -wyszeptala -A chcialabys? -jego dlon teraz gladzila jej policzek a po sekundzie kciukiem zaczal delikatnie dotykac jej usta. -Tak -prawie wyjeczala i jakby odruchowo wysunela delikatnie jezyk zeby dotknac jego palca. Tyrone zlapal jej druga reke i powoli przylozyl jej dlon do swojego krocza zblizajac sie do niej. Joasia zamknela oczy i poczula jak wszystko zaczyna sie krecic wokol niej. Wtedy wlasnie poczula cieply oddech na swoich ustach, otworzyla oczy i natychmiast je zamknela wpuszczajac jego jezyk. Calowali sie dlugo, jej cialo cale drzalo z podniecenia a serce walilo jak szalone. Jej delikatna, kobieca dlon caly czas spoczywala na jego kroczu usilujac obiac grubego kutasa ukrytego pod spodniami. Poczula jak Tyrone kladzie dlon na jej tylku i mocno sciska posladek. Calowal swietnie, namietnie i lapczywie, dobrze wiedzac jak poslugiwac sie jezykiem. W tym samym czasie masowal jej zgrabna, mala dupke. Po kilku sekundach puscil dlon Asi, ktora teraz mocno obejmowala jego fiuta masujac go delikatnie. Chwycil ja za oba posladki i delikatnie uniosl do gory, tak ze Asia stanela na palcach. Joanna jeknela z podniecenia i poczula chlodne powietrze na swoich nagich posladkach. Nawet nie zauwazyla jak Tyrone podniagnal jej spodnice do gory odkrywajac jej zgrabna dupcie odziana jedynie w kuse stingi. Pierwszy przerwal jamajczyk. Odsunal glowe i spojrzal na nia. Asia rowniez otworzyla oczy jednoczesnie zabierajac dlon z jego twardego kutasa. -Wow -wyszeptala cala spocona, poprawiajac sobie spodnice. -Jestes sliczna kobieta Joanno -z usmiechem powiedzial Tyrone. -Dziekuje - odpowiedziala usmiechem Asia poprawiajac wlosy. -Twoj facet nie ma nic przeciwko? -Nie -No to powinnismy sie spotkac jutro. -Ok - bez zastanowienia odpowiedziala mloda narzeczona. -Wez swoje kolezanki i meza i wpadnijcie do tej knajpy - tu wyciagnal z kieszeni wizytowke - Bede tam gral wieczorem wiec nie bedziecie musieli placic za wstep. -Jestes Dj-em? -Tak, w soboty i niedziele grywam w roznych knajpach. Dorabiam sobie. -Fajnie. -Przekaz mezowi, ze nie wolno przychodzic w tenisowkach jesli chcesz go zabrac ze soba. -Domyslam sie -usmiechnela sie Asia. -Ok, czas na mnie. -On nie jest jeszcze moim mezem - dodala, sama nie wiedziac po co. Tyrone usmiechnal sie tylko po czym znowu zlapal ja w pasie i wbil jezyk w jej usta. Tym razem Asia od razu zaczela odwazjemniac jego pocalunek, zalozyla obie rece na jego szyje i masowala jego kark delektujac sie jego zwinnym jezykiem. Po chwili Tyrone przerwal pocalunek i zniknal w dlugim korytarzu prowadzacym do hotelowej kuchni. Gdy Asia wrocila do domu byla tak podniecona, ze ledwo trzymala sie na nogach. Od razu weszla do pokoju, w ktorym siedzial Pawel i ogladal wlasnie jakis film na laptopie. -Kochanie, nie uwierzysz! - prawie krzyknela calujac go w usta. -co sie stalo? -Calowalam sie z nim!!! - usmiechnela sie jak dziewczynka ktora wlasnie dostala najwspanialszy prezent na swoje urodziny. Pawla kutas momentalnie zaczal budzic sie do zycia i twardniec w spodniach. -Opowiadaj. -Jezuuuu!! Jak on caluje....!!!! Asia opowiedziala przyszlemu mezowi cala historie czujac jednoczesnie jak jej majtki staja sie coraz bardziej wilgotne. Pod koniec opowiadania kutas Pawla byl juz twardy jak skala. -Mysle, ze nie powinnismy tego dzisiaj robic. -zaproponowal -Ale nawet nie wiesz jak mi sie chce!!! -zaprotestowala -Im bardziej bedziesz podniecona tym bardziej bedziesz napalona na niego jutro!! -Masz racje, powinnam poczekac!! -MMmmm podnieca mnie jak tak mowisz - usmiechnal sie Pawel -Kochanie nawet nie zdajesz sobie sprawy...!!! Gdyby chcial mnie wziasc dzisiaj to oddalabym mu sie bez sekundy wahania!!!! -Wierze skarbie!!! Cieszy mnie to bardzo! O ktorej chcesz tam jechac? -Nie wiem ale ciebie tez zaprosil jesli chcesz jechac... -usmiechnela sie szeroko po czym wyszla z pokoju i zamknela za soba drzwi od lazienki. Nastepnego ranka Pawel wstal do pracy patrzac na swoja sliczna dziewczyne smacznie spiaca w lozku i zdal sobie sprawe, ze jest najszczesliwszym facetem na swiecie. Przez te wszystkie lata naczytal sie przeciez, na roznych forach i stronach, o zonach ktore nie chca sie puszczac i mezach, ktorzy blagaja je o przyprawienie rogow. Jego przyszla zona natomiast w ciagu kilku dni stala sie zdeklarowana kurwa dla kazdego kto ma grubego kutasa, zwlaszcza jesli jesli gruby i czarny. Nie mogl uwierzyc z jaka latwoscia przyszlo jej wbicie jezyka w usta innego mezczyzny. Poczul sie czesciowo zrogaczony samym faktem, ze jego kobieta przyznala sie do pragnienia innego, wiekszego fiuta. Sama mysl o tym potwornie go nakrecala. Dzien dluzyl sie strasznie ale w koncu nadszedl wieczor i Pawel pojechal do domu. Asia juz byla wykapana a jej cipka swiezo ogolona i nabalsamowana. -O ktorej wychodzimy skarbie? -zapytal Pawel kierujac sie od razu do lazienki. -Jak najszybciej -odpowiedziala siedzac na skraju lozka malujac paznokcie u stop na bialo. Gdy Pawel wyszedl z lazienki Asia stala na srodku pokoju zupelnie naga. Na stopach miala jedynie wyokie obcasy z wycietymi palcami i zloty lancuszek na kostce. Jej cale cialo lsnilo od kremow i balsamow , ktorych zapach unosil sie w powietrzu. -Zastanawiam sie czy zakladac bielizne? -zapytala badawczo przegladajac sie w lustrze. -Zdecydowanie nie ! -usmiechnal sie Pawel Asia podeszla do szafy i wyciagnela z niej czarna sukienke na ramiaczkach. Byla zrobiona z cienkiego elastycznego materialu, ktory idealnie dopasowywal sie do ciala i uwydacznial jej ksztalty. Piersi w prawdzie miala calkiem zakryte ale brak stanika sprawial, ze jej sutki wyraznie przebijaly sie przez material. Dlugosc jednak... no coz...dlugosc nie pozostawiala zadnych zludzen. Sukienka w prawdzie zakrywala Asi posladki ale przy kazdej probie pochylenia sie, jej caly tylek byl odkryty poniewaz material sie naciagal do gory odkrywajac jej ksztaltna dupke i ogolona cipke. Asia usiadla na lozku i teraz tak samo jak przy nachylaniu sie, sukienka automatycznie naciagnala sie kompletnie odkrywajac jej szparke. Gdby Asia trzymala kolana zlaczone razem to widoczny byl jedynie kawalek wygolonego wzgorka lonowego ale za kazdym razem gdy delikatnie rozchylala nogi jej cala szparka byla w 100% na widoku. -Co sadzisz? Mam nadzieje, ze tam bedzie ciemno!! -Rewelacja skarbie!! Wygladasz slicznie. Chyba nie bedzie mial zadnych watpliwosci dla czego sie tak ubralas. -usmiechnal sie szeroko Pawel. Asia powoli zaczela rozychlac nogi. -Nie moge sie doczekac -usmiechnela sie zalotnie. Pawel spojrzal na jej blyszczaca cipke, byla lekko rozchylona i ewidentnie wilgotna. -Mam nadzieje, ze jego kutas zrobi ci tak dobrze, ze bedziesz miala orgazm zycia. -O Bozeeee, przestan juz mnie nakrecac kochanie bo zaraz eksploduje na sama mysl -wyszeptala masujac delikatnie swoja szparke. -Tylko tak sobie mysle, ze jesli... -zatrzymal sie na chwile-... ze jak juz to zrobicie..-poprawil sie Pawel-... to jak przyniesiesz mi no wiesz...?? -Jego sperme? -szybko podchwycila Asia -No? Skoro nie ubierasz majtek? Asia przysunela do siebie torebke lezaca na lozku, otworzyla ja i wyciagnela ze srodka koronkowe czarne majteczki. -Jestem przygotowana na wszystko skarbie -usmiechnela sie szeroko. Bylo po dziewiatej gdy oboje wsiedli do auta i ruszyli w strone centrum miasta. Zarowno Pawel jak i Asia byli mocno poddenerwowani i bardzo podnieceni. W jej glowie, kotlowaly sie wizje duzego czarnego kutasa ktory ja wypelnia, w jego zas, czerwona cipka jego narzeczonej rozciagnieta do granic mozliwosci przez duzego fiuta. Po drodze zabrali Magde i Tine, kolezanki Asi.Obie dziewczyny byly pieknie i seksownie ubrane, chociaz nie tak prowokujaco jak Joasia. Do lokalu dojechali przed dziesiata. Przed glownym wejsciem byla dluga kolejka ale Asia szybko podeszla do ochroniarza i powiedziala mu cos na ucho. Mezczyzna usmiechnal sie tylko i machnal na cala czworke reka zeby wchodzili do srodka. Osobiscie zaprowadzil wszystkich w najglebszy zakatek sali, tuz obok DJ-ki gdzie z sluchawkami na uszach gral Tyrone. W loklalu bylo dosc ciemno i tylko swiatla stroboskopow i laserow od czasu do czasu rozswietlaly gesty mrok. Ochroniarz wskazal reka loze, w ktorej mieli siedziec goscie. Cala sekcja, skladajaca sie z pieciu stolikow , wygodnych foteli i skorzanych kanap byla oddzielona od reszty dyskoteki. To byla loza VIP-owska, tylko dla gosci z zaproszeniami albo naprawde duza iloscia gotowki w porfelach. -Fiu Fiu - usmiechnela sie Magda -No to sie nam trafilo!!!! -wyrzyczala glosno do Asi probujac przedrzec sie przez sciane glosnych basow. -Glosno tu troche -usmiechnela sie od ucha do ucha Asia. Cala czworka usiadla przy stoliku. Kazdy stolik byl osloniety od reszty salki z trzech stron , dyzymi czerwonymi sciankami, chroniac w ten sposob prywatnosc przebywajacych tam osob. Kilka sekund po tym jak wszyscy usiedli pojawila sie kelnerka. Pawel, jako ze byl kierowca nie mogl pic alkoholu wiec zamowil tylko cole z lodem. Kobiety natomiast rozpoczely od slabych, kolorowych drinkow. Wszystkie trzy usiadly obok siebie na duzej sofie a Pawel zajal miejsce po przeciwnej stronie szklanego stolika w wygodnym skorzanym fotelu. Panie spogladaly na scene, na ktorej gral Tyrone i prawie jednoczenie wszystkie trzy zaczely machac do niego reka na powitanie. Pawel odwrocil sie za siebie, gdyz siedzial twarza do kobiet a scena byla za nim, i pierwszy raz spojrzal na wysokiego murzyna, o ktorym mowila mu narzeczona. Tyrone kiwnal na niego przyjaznie glowa witajac sie w ten sposob ze swoim gosciem. Pawel usmiechnal sie i odkiwal na przywitanie. Przez szklany stolik dokladnie widzial nogi wszystkich trzech pan siedzacych metr od niego. Polka- Magda rowniez miala na sobie krotka spodniczke ale, nie tak krotka jak Asia. Miala tez na sobie brazowe ponczochy samonosne a duze koronki wylanialy sie spod jej bialej spodniczki stymulujac Pawla zmysly, ktory strasznie lubil kobiece nylony. Czeszka- Tina natomiast miala na sobie czarna spodnice do kolan z duzym wycieciem z boku odkrywajacym jej czarne kabaretki. w przeciwienstwie do Magdy Tina miala duze, sterczace piersi, ktore wrecz wyrywaly sie spod jej kusej bialej bluzeczki odpietej na trzy pierwsze guziki. Pawel doskonale widzial krocze swojej narzeczonej, ktora siedziala w lekkim rozkroku ukazujac swoj wygolony wzgorek lonowy, kazdemy kto wszedlby do ich lozy. Kobiety byly calkowicie pochloniete rozmowa a Pawel siedzial i obserwowal je uwaznie. Po kilku minutach muzyka wyraznie zmienila swojego DJ-a bo przycichla a i swiatlo w calym lokalu lekciutko sie rozjasnilo. Wtedy wlasnie do ich lozy wszedl Tyrone, Pawel uniosl sie z fotela a wysoki murzyn uscinal mu przyjacielsko dlon. Pawel poczul, jak jego duza czarna dlon obejmuje jego, o wiele mniejsza i zdecydowanie sciska w gescie powitania. Nie bylo w tym nic agresywnego ani niemilego. Po prostu Tyron w bardzo kulturalny sposob dal mu do zrozumienia, ze jest od niego silniejszy. Potem podszedl do kobiet, kazda z nich usniosla lekko swoja zgrabna dupcie i nadstawila policzek do calowania. Tina i Magda dostaly szybki pocalunek w usta ale gdy przyszla kolej na Asie, Tyrone oparl sie jedna dlonia o stolik a druga polozyl na jej ramieniu nachylajac sie bardziej i pocaowal ja mocno i soczyscie. Obie Tina i Magda badawczo spogladaly na Pawla, ktory zaczal czuc niesamowite podniecenie widzac jak inny facet przez dobre 3 sekundy wbija jezyk w usta jego kobiety. Gdy Tyrone skonczyl powitanie wszystkie trzy panie mialy wielkie usmiechy na twarzach a Asia badawczo spojrzala na swojego narzeczonego, ktory spokojnie pil cole. Wysoki murzyn obszedl caly stol do okola niby szukajac miejsca,chociaz nie bylo juz zadnych wolnych foteli. Asia poderwala sie z miejsca i kiwnela na niego dlonia zapraszajac go do siebie. Tyrone rzucil spojrzenie w kierunku Pawla, zeby sprawdzic, czy na jego twarzy nie rysuje sie zlosc czy zazdrosc. Widzac jednak tylko przyzwalajacy usmiech polaka, murzyn stanal obok Asi. Ta wstala i przecisnela sie miedzy stolikiem a sofa zwalniajac swoje miejsce. Murzyn usiadl wygodnie na sofie i wyciagnal prawa dlon ku gorze. Asia stojaca teraz obok stolika, podala mu dlon i pozwolila przyciagnac sie do siebie, wsuwajac sie tylkiem na jego kolana. Gdy to robila jej sukienka podciagnela sie do gory ale Asia szybko ja poprawila. Usiadla lekko bokiem, twrza bardziej w kierunku dziewczyn. Obie jej kolezanki musialy zauwazyc brak bielizny u Asi bo zasmialy sie miedzy soba i zaczely zywo dyskutowac. Tyrone jedna dlon polozyl na kolanie Pawla narzeczonej a druga zlapal ja za biodro. Atmosfera stala sie troszke krepujaca ale po kilku sekundach milczenie przerwala Magda krzyczac glosno do Pawla po angielsku. -Prawda, ze ladnie razem wygladaja? Wszyscy jednoczesnie skierowali wzrok na mlodego przyszlego meza, ktory z ogromnym wzwodem w spodniach przygladal sie calemu zajsciu. W Asi oczach widac bylo niepewnosc i podniecenie, w oczach dziewczyn oczekiwanie na odpowiedz, a w czarnych oczach murzyna .... nic. Z jego metnego wzroku niczego nie dalo sie odszyfrowac. W koncu Pawel usmiechnal sie szeroko od ucha do ucha i postawil cole na stoliku. -Bardzo ladnie!!! - krzyknal glosno w kierunku Magdy. Asia usmiechnela sie i puscila do niego oczko. Tina i Magda tez sie usmiechnely i zaczely bic brawo. Tina, ktora siedziala miedzy Asia i Magda powiedziala cos po angielsku do Tyrona ale Pawel nie doslyszal co, bo muzyka znow byla gloso i swiatla przygasly. Asia pokiwala twierdzaco glowa po czym,nie patrzac juz na Pawla, odwrocila glowe w kierunku murzyna i wbila w niego swoje usta. W tym samym momencie czeszka zaczela glosno gwizdac na znak wiwatu a Magda popatrzyla na Pawla i uniosla kciuk ku gorze usmiechajac sie od ucha do ucha. Pawel sam uniosl kciuk pokazujac, ze wszystko jest ok i ze podoba mu sie to co widzi. Asia calowala sie z nim dobre kilka minut a jego dlonie z kazda chwila zaczynaly coraz lapczywiec obmacywac jej cialo. Przerwala im kelnerka, ktora weszla i zebrala puste szklanki ze stolika czekajac na kolejne zamowienie. Wszystkie kobiety zamowily sobie kolejnego drinka a Asia badawczo spojrzala na swojego przyszlego meza. Pawel usmiechnal sie i mrugnal do niej okiem. Oczy jego narzeczonej plonely z podniecenia a usta az drzaly. Gdy tylko kelnerka obuscila ich loze, Tina i Magda zaczely o czyms rozmawiac a duza dlon Tyrona przyciagnela do siebie znowu Asie. Ich spragnione pieszczot usta, znowu zloczyly sie w goracym pocalunku. W koncu Pawel, poczul ze musi isc do toalety, wstal z fotela zostawiajac Asie wlepiona w Tyrona i wyszedl z sekcji dla VIP-ow. Przedarcie sie przez zatloczony parkiet a pozniej kolejka do toalety zajely mu dobre 10 minut. Gdy wrocil do stolika Magdy i Tiny nie bylo, musial sie wiec z nimi minac na parkiecie. Asia natomiast siedziala okrakiem na kolanach czarnego jamajczyka, twarza do niego i ciagle sie calowali. Jej sukienka byla podciagnieta do pasa i Pawel mogl dojrzec, dwie czarne dlonie na jej nagich posladkach. Nagle poczul, ze ktos ciagnie go za reke. Odwrocil sie i ujrzal Magde usmiechnieta od ucha do ucha. -Chodz! Postawisz mi drinka -krzyknela i kiwnela na niego glowa. Pawel poslusznie poszedl za nia na parkiet. W tym samym czasie dlonie Tyrona coraz smielej tanczyly na polnagim ciele mlodej polki. W koncu mezczyzna zsunal jedno ramiaczko jej sukienki pozwalajac sukience opasc na jej jedrna piers. Asia nawet nie zareagowala, byla tak podniecona, ze bylo jej juz wszystko jedno, czy jest naga czy nie. Gdy poczula jego sinla dlon na swoim cycku sama zwinnym ruchem zsunela drugie ramiaczko i odchylila sie do tylu przerywajac pocalunek. Tyrone spojrzal na jej nagie, sterczace piersi i oblizal usta.Asia zlapala go za kark i przyciagnela do swoich dwoch skarbow. Po sekundzie poczula jego zwinny jezyk na swoim sutku. Murzyn lizal i ssal jej piersi lapczywie i agresywnie a Asia poczula jak jej soki zaczynala wyplywac z cipki. -Chodz do baru -zaproponowala Magda widzac, ze Tina zostawia ich samych i idzie do toalety. Pawel i Magda poszli do baru. -Czego sie napijesz? -zapytal wyciagajac portfel Po chwili zamowil jej drinka a sam wzial sobie tonik. -I jak ci sie podoba? -zapytala go Magda przysuwajac usta do jego ucha. -Podoba mi sie. -Musze ci powiedziec, ze jestes odwaznym facetem. -Tak? Czemu tak sadzisz? -No jak to czemu? Twoja przyszla zona wlasnie caluje sie ze swoim nowym facetem a ty spokojnie pijesz sobie tonik. Pawel poczul jak kreci mu sie w glowie. Slowa Magdy strasznie go podniecily. Fakt, ze nazwala Tyrona nowym facetem Asi strasznie go podniecil. -Nie dziwi cie to? -zapytal po chwili milczenia. -Szczerze? Powiem ci, ze nic mnie juz nie dziwi. Jesli oboje dobrze sie z tym czujecie i tego chcecie, to nie powinniscie sie przed tym bronic. -Dzieki. -Aska caly czas o nim gada w pracy. Zaloze sie, ze w domu tez. -No dokladnie. Magda zasmiala sie Pawlowi do ucha. -Ale sam przyznasz, ze dobrze razem wygladaja? -Bardzo dobrze -szczerze wyznal. -I co twoim zdaniem sie stanie? -Nie wiem, naprawdopodobniej dzisiaj to zdrobia. Magda znowu sie zasmiala. -Albo juz to robia, patrzac na nich nie moga sie doczekac. -Wiem -Zdrowko! Mloda polka popatrzyla na Pawla, uniosla szklanke i za jednym razem wypila pol drinka. Po chwili znowu zblizyla usta do jego ucha. -I co potem? -Kiedy? -Po tym jak juz to zrobia? -Nie wiem. Nie zastanawialem sie nad tym. -No ale czego byscie oboje chcieli? Chyba o tym rozmawialiscie? -Rozmawialismy, niczego nie ustalalismy bo to wiesz...w sumie swiezy temat. -Chcialbys zeby byli razem? -przerwala mu rozwazania Magda -Chyba tak. -Dobry z ciebie facet wiesz. Dbasz o swoja kobiete. Mysle, ze oni powinni byc razem wiesz. -Tak? -Nikt was tu nie zna tak? -No tak. -Wiele bialych kobiet tutaj ma czarnych facetow no nie? -No -Mysle, ze Asia powinna z nim byc. Co o tym sadzisz? Pawel cofnal glowe i spojrzal badawczo na Magde. -Aska kazala ci sie mnie wypytac o to? Magda usmiechnela sie od ucha do ucha i napila sie drinka. -A co jesli tak? -Nic. Spoko. -Sluchaj, prosila mnie, zebym podpytala sie co sadzisz o tym, zeby wiesz.... zeby oni byli ze soba jako para? -A skad wiesz, ze on z nia bedzie chcial byc? -Chlopie, zaden facet nie przepuscilby takiej okazji. Twoja narzeczona to piekna kobieta i oboje dobrze wiemy, ze setki facetow chcialoby z nia byc. Kurde, sama bym z nim chciala byc!Tina tez ma na niego straszna ochote!! Teraz to Pawel glosno sie zasmial. -Poza tym rozmawialam z nim sam na sam i wiem ze ona bardzo mu sie podoba. Czyli co? Mow mi szybko bo Tina wraca i zaraz nowu bedziemy musieli gadac po angielsku. -Tak, chce zeby byli razem. -Chcesz zeby spotykali sie tak jak para i przedstawiali przed wszystkimi jako para? Pawel znowu poczul jak jego kutas twardnieje. -Co mam jej przekazac? -Tak ! Tak !Przekaz jej, ze chce zeby byli ze soba jako para! -prawie wykrzyczyal Pawel. W tym samym momencie pojawila sie przy nich Tita. -Jezu ale kolejki ! -usmiechnela sie szeroko. -Wracamy do stolika? Wszyscy zabrali swoje szklanki i ruszli w kierunku lozy dla ViP-ow. Gdy weszli do ,oddzielonej od reszty sali, lozy Asia lezala prawie nago na sofie. Jej jedna noga byla wysoko uniesiona do gory a druga spoczywala na podlodze. Miala zamkniete oczy a jej dlonie wsuniete byly we wlosy Tyrona ktory lizal jej rozgrzana cipke. Asi sukienka byla opuszczona do pasa a jej piersi delikatnie podrygiwaly w rytm otrzymywanych pieszczot. wszyscy stali jak wryci patrzac na najbardziej erotyczna scene jaka kiedykolwiek widzieli. Po chwili Asia otworzyla oczy i zauwazyla ich stojacych obok stolika. Zerwala sie siadajac na sofie i naciagajac sobie sukienke na ramiaczka. Jej twarz byla cala czerwona a w oczach widac bylo porzadanie. Tyrone usiadl i wzial ja znowu na kolana. Tym razem jednak Asia nie poprawiala juz podciagnietej do pasa sukienki. Przez szklany stol widac bylo wyraznie jak czarna dlon jamajczyka masuje jej czerwona wilgotna cipke. Wszyscy zajeli swoje miejsca i w milczeniu wpatrywali sie w nich. Milczenie przerwala Magda, ktora teraz zajela miejsce obok Asi. Zblizyla usta do jej ucha i wyszeptala cos na nie. Asi oczy otworzyly sie jeszcze bardziej a na jej ustach pojawil sie usmiech. Przylozyla do ust dlon i poslala Pawlowi calusa. -Tyrone! Posluchaj co Asi narzeczony ma do powiedzenia! -krzyknela Magda przekrzykujac muzyke. Pawel popatrzyl na nia zdziwiony nie wiedzac o co chodzi. -Powiedz to co mowiles mi przy barze! -krzyknela Magda Twarz Pawla poczerwieniala a serce zaczelo lomotac jak szalone. Poczul jak po karku zaczynaja sciekac mu strozki potu. Nie mogl wydusic z siebie slowa a wszyscy w milczeniu wpartywali sie w niego. -No dobra, ja zaczne! -Znowu powiedziala Magda. -Wszyscy tutaj wiemy o co chodzi tak? Pawel przytaknal twierdzaco glowa. -Asia i Tyrone maja na siebie wielka ochote, i wcale im sie nie dziwie! Pawel znowu pokiwal glowa. -Czy chcesz zebym byla jego kobieta?! -glosno i wyraznie, tak zeby wszyscy slyszeli, zapytala Asia. Pawel spojrzal na murzyna ktory siedzial cicho czekajac na odpowiedz. Asia siedziala mu na kolanach i trzmala swoja dlon na jego dloni. -Tak! -odpowiedzial glosno drzacym glosem. Jamajczyk tylko pokiwal twierdzaco glowa i usmiechnal sie do Pawla. -Chcesz zeby Tyrone spotykal sie regularnie z twoja narzeczona nawet bez twojej obecnosci ? -Glosno zapytala Tina Asia delikatnie przygryzla dolna warge i pokiwala twierdzaco glowa patrzac prosto w oczy Pawla dajac mu tym samym do zrozumienia, ze ona tez tego chce. -TAK! -znowu drzacym glosem odpowiedzial polak. Asia usmiechnela sie z wielkim wyrazem milosci, ktora darzyla swojego jedynego, dotad mezczyzne. -Podnieca cie to? - zapytala Magda -Tak. -No to na zdrowie - Po polsku krzyknela Magda i wszystkie kobiety uniosly szklanki do gory. Pawel spojrzal przed szklany stolik i zauwazyl, ze Asi nogi teraz sa mocno rozchylone a palce Tyrona gleboko zatopione w jej cipce. Magda tez to zauwazyla i szybko lokciem szturchnela Tine, zeby ta tez mogla sobie popatrzec. Pawel wypil szybko caly tonik jaki zostal mu w szklance i odstawil ja na stolik. -Zrobcie to w koncu! -wykrzyczala Magda, ktora byla juz wyraznie podpita. Tyrone popatrzyl na nia i zasmial sie glosno. W tym samym momencie Asia i Tyrone wstali od stolu, Asia poprawila sobie sukienke i trzymajac sie za rece wyszli. Tuz przed tym jak opuscili ich loze, Asia pocalowala delikatnie w usta swojego narzeczonego by po sekundzie zniknac w mroku sali. -Chodz do nas -zawolala Tina. Tyrone trzymal Asie za reke az weszli do malego pomieszczenia na koncu korytarza. W srodku znajdowalo sie biurko z komputerem, kilka szafek na dokumenty, krzeslo i duzy materac. W pokoj
- Wstydziłam się. Było mi głupio. Nie z powodu ich śmiechu. Moje ciało przestało się mnie słuchać. Leżałam tak. Naga, nie licząc poplamionych przez soczki jednego z nich pończoszkach. Doszłam. Na ich oczach. W tej sytuacji. Najgorsze jest jednak świadomość. Choć nie mogłam w to uwierzyć, był to jeden z silniejszych orgazmów w moim życiu. Może nawet najsilniejszy. Pociąg się (o dziwo) zatrzymał. Po dziś dzień nie wiem czemu. Jak się okazało nie było to dla mnie zbytnio korzystne. Dwóch z nich podniosło mnie. Co za uczucie! Czułam jak mój kwiatek jest teraz mokry i wrażliwy. Jej ślina i jego soczki... Stałam w przedziale obdarta już nie tylko z godności... Ruda zbliżyła się do mojego uszka. "Taka suczka jak Ty powinna dzielić się sobą ze wszystkimi". Nie rozumiałam wówczas o co jej chodzi, przecież dopiero co tamci doszli... Szybkie ruchy, zdecydowanie pchnięcie. Moje delikatne i wrażliwe od emocji i orgazmu piersi dotknęły szyby. Jęk, który wydobył się z moich ust, był głównie spowodowany odczuciem zimna szyby na mym ciele. To co jednak było później na zawsze zostanie w mojej pamięci. Oklaski z zewnątrz! Gwizdy! Chamskie teksty! Ktoś na zewnątrz widział mnie nagą! Nadal nic nie widziałam, jednak świadomość, że cała grupa mężczyzn ogląda mnie nago sparaliżowała mnie. Nie wiedziałam co ze sobą począć. Oni trzymali mnie mocno. Tamci wyli z zachwytu. Ja płonęłam na twarzy ze wstydu. Pociąg ruszył dalej. Kolejna zmiana pozycji. Położyli mnie na ziemi, tułowiem opierając na siedzeniu. Byłam wyeksponowana jak obiekt, nie jako ja- grzeczna i spokojna Małgorzata. Ktoś wdrapywał się na siedzenie przy mojej twarzy. Poczułam to wtedy. Jej nogi delikatnie opadły mi na plecy. Delikatnie położyła mi te zgrabne, okryte w nylonkach nogi na plecach. Okazuje się, że tej nocy nadrobiłam wiele, jeśli chodzi o moje doświadczenia seksualne. AŁŁŁ! Ktoś zaczął rozszerzać mi pośladki! Nie teraz, błagam, nie mogę być dotykana zaraz po orgazmie. Mój Karol o tym wie. Oni może wiedzieli, jednak nie było to dla nich przeszkodą... CD. dzisiaj wieczorem...
- Widziałem jak wchodziła z bloku, widziałem jak po nią podjechał , patrzyłem jak wsiada z nim do taksówki. O dziwo nie czułem wcale zazdrości że poszła spotkać się z innym mężczyzną. Czułem jak mój kutas staje się coraz większy i tak mnie męczył cały wieczór, ale nie chciałem sam sobie ulżyć , tylko czekałem na powrót swojej Kasi Dochodziła północ a jej jeszcze nie było, już zastanawiałem się czy nie zadzwonić czy nie wysłać sms-a bo już zaczynałem się martwić, kiedy mój telefon się odezwał. To była wiadomość od niej będę później nie wiem kiedy nie czekaj na mnie, teraz idziemy do Andrzejaâ i to było na tyle. Liczyłem że wróci do domu a tymczasem właśnie się dowiedziałem ze idą do niego. Zastanawiałem się co się dzieje, poszedłem do łóżka czekać ,ale czekałem czekałem Az w końcu zasnąłem. Obudził mnie dzi1)k otwieranych drzwi, spojrzałem na zegar była godzina piąta rano, usłyszałem kroki na schodach , po czym Kasia weszła do sypialni i zapaliła światło. Gdy spojrzałem na jej twarz , na resztki makijażu, byłem pewien że pieprzyła się z nim. Uśmiechnęła się do mnie - Witak kochanie, wybacz spóźnienie ale zasnąłem Pochyliła się i pocałowała mnie w usta, od razu poczułem smak jego kutasa , ale ona zaczęła mnie coraz głębiej całować bawić się moim językiem i ssać moje usta. Ja coraz bardziej oddawałem się tym pocałunkom, i odwzajemniałem jej wiedząc że tym językiem jeszcze niedawno pieściła innego kutasa - Jak poszło w końcu zapytałem przerywając te namiętne pocałunki - hmmm , powiedziała lekko się uśmiechając podchodząc do nocnej szafki. Wyjęła z niej parę kajdanek które czasami używaliśmy do naszych zabaw w dominację. Wzięła mnie leżącego za ręce , umieściła je u wezgłowia łóżka i przypięła kajdankami. Stojąc na brzegu naszego małżeńskiego łoża zsunęła sukienkę, od razu zauważyłem jej czerwone ramiona i piersi od pieszczot. Teraz powoli ścigała stanik odsłaniając swoje wspaniałe piersi. Nie trzeba było długo czekać aby mój kutas stał się twardy do granic możliwości jak patrzyłem na na swoją bardzo sexowną żonę. Weszła na łóżko, będąc już jedynie w swoich koronkowych majteczkach. Kasia siadła na mnie okrakiem, na mojego już gotowego kutasa. Czułem że jej majtki były bardzo wilgotne. Nie mogłem doczekać się momentu kiedy wsunę się w nią już wilgotną, gotową. Zaczęła mnie drażnić , całowała po szyi , po karku, kąsała i lizała na zmianę moje sutki. A muszę dodać że to jedna z moich najbardziej erogennych stref. Trwało to chwilę aż zmieniła pozycję, tak że teraz jej koronkowe majtki znalazły się tuż nad moją twarzą, tak że mogłem dosiuegnąć ich językiem, i posmakować. Co też zaraz uczyniłem, praktycznie odruchowo. Tutaj doznałem kolejnego szoku, nie poczułem tylko jej soków, poczułem zapach, smak spermy. Tak spermy i to nie mojej bo pzrecierz nie był;iśmy razem tejh nocy. Zawirowało mi w głowie. Ale za nim zdażyłem cokolwiek powiedzieć odezwała się Kasia - Muszę Ci się do czegoś przyznać. Andrzej a tak naprawdę Andrew po on nie jest polakiem , nie chciał zakładać prezerwatywy. Powiedział że on to robi tylko bez. Nie potrafiłam mu odmówić , byłam tak podniecona, on był taki ogromny, taki twardy .. Zaniemówiłem, kilka centymetrów od mojej twarzy miałem cipkę swojej żony, pełną nasienia innego faceta, Faceta który jak zacząłem wnioskować był obcokrajowcem - pomyślałam że chcesz spróbować czegoś nowego , że chciałbyś spróbować co może dać Ci świeżo pieprzona, i dobrze pieprzona cipka Twojej żony kontynuowała Mówiąc to odciągnęła majtki na bok odsłaniając swoją wygoloną muszelkę , rozchyliła ją dwoma palcami nad moimi ustami, dzięki czemu mogłem zobaczyć że jest pełna białego płynu - Zrób to kochanie, posmakuj mnie , wierz mi ze sperma Adnrew smakuje wyśmienicie, ja już go smakowałam przy jednym z jego wytrysków Zacząłem wąchać ją i lizać dookoła, ale jej to nie wystarczało, ona chciała więcej. Osunęła się niżej na moją twarz, i szczelnie do niej przywarła, nie dając mi żadnego wyboru, nie miałem wyjścia włożyłem język głębiej, i tak coraz głębiej. Zdawałoby się że mój jeżyk otworzył jakąś tamę gdyż im głębiej się w nią wdzierałem tym więcej płynów spływało prosto do mych ust, co mimowolnie zacząłem szybko połykać. - O tak, jak mi dobrze, wyliż wszystko co zostawił wielki i twardy Andrew wzdychała wciskając się coraz głębiej w moją twarz. - jego kutas był taki gruby , taki wielki , cały czas mam go przed oczami, był większy od Ciebie, pieprzył mnie cztery razy i za każdym razem nie było widać po nim zmęczenia. nie przerywała mam nadzieję że nie masz nic przeciw ale pieprzył mnie też w Twoim samochodzie który zostawiłeś wczoraj pod domem naszych sąsiadów. Nie mogliśmy się rozstać Nie mogłem nic odpowiedzieć, bo cały czas ssałem i czyściłem cipkę Kasi. Niemniej jednak przeraziło mnie że mogli sąsiedzi coś zobaczyć. Że zaraz pomyślą sobie że ona jest jakaś dziwką . Jednak nie dane mi było dłużej się nad tym zastanawiać bo teraz oto Kasia dosięgła mojego sztywnego już od długiego czasu kutasa. cdn........... (może......:) )
- Moje stare opowiadanie, proszę komentujcie:) Niewierna kochanka Leżała spokojnie na wygodnym łóżku. Spoglądała na swoje piękne długie i zgrabne nogi, które odziane były w czarne samonośne pończoszki. Czekała na swoją kobietę, fantazjując co się może dziś wydarzyć. Pamięta dobrze telefon, który odebrała w godzinach południa i krótką informację jaką usłyszała: Ubierz się sexy, dziś czeka Cię niezapomniana noc. Nasza bohaterka ma na imię Magda i opowiem wam kilka epizodów z jej życia... Odebrałam właśnie telefon od Agnieszki. Nigdy nie byłam z tak zwariowaną kobietą... Jej głos... Jej ciało... Poprosiła mnie, żebym się sexy ubrała. Mmmmmmmmmmm. Tak długo nie kochałyśmy się już. Zależy mi na niej, choć mam coś na sumieniu. Najpierw jednak się wykąpię i przygotuje na wieczór... Ciało młodej Magdy, było jak marzenie. Wzrost 1,80 metra przy wadze 66kg nie pozostawia żadnych wątpliwości = Madzia była sexy. Z opinii wielu mężczyzn (opinii nie raz wypowiedzianych przez nieznajomych na ulicy) wiedziała, że ma 2 główne atuty. Jej długie, niesamowicie wysportowane, zgrabne, a jednak delikatne nogi i wspaniały pełny biust, który pomimo swego dużego rozmiaru 80C pozostawał niesamowicie jędrny a sutki choć odrobinę duże są cudownie różowe. Nietypowa w Magdzie jest jej bursztynowa karnacja, która w połączeniu z długimi blond włosami i zielonymi oczyma nie pozostawia najmniejszej wątpliwości - mogła mieć każdego... Powoli pozbywała się ciuszków, słysząc w oddali szum nalewającej się do wanny wody. Lubiła dbać o siebie, a dziś musi szczególnie się zatroszczyć o swoje ciało. Dla Agnieszki. Powoli zanurzyła się w ciepłej wodzie. Sutki na wskutek nagłej zmiany temperatury stwardniały. Magda jednak była teraz w zupełnie innym świecie... Marzyła o gorącym seksie, który zapowiadał się na dziś wieczór. Woda otuliła ją, para unosiła się w pomieszczeniu, ciało zaczynało się odprężać... Tak bardzo chciałabym posmakować twoich ust. Uwielbiam Cię całować. Wszędzie. Widzę że jesteś dziś w odpowiednim humorze do eksperymentów... Świetnie. Bardzo bym chciała wylizać Ci dziś pupę, zawsze się przed tym wzbraniasz. Dziś to zrobię. Na pewno! Delikatnie dłonie zaczęły dotykać jej intymnych sfer. Gładziła się po wargach, drażniła łechtaczkę, przyjemne ciepło napływało z każdej strony... Para utrudnia trochę oddychanie, ale to dodatkowy urok... "Pieść mnie Agusiu, całuj, liż, tak, tak, tak..." Woda zaczęła regularnie chlupotać. Uniosła swą pupę, czuła że już niedługo eksploduje. Ta gorączka, duchota, sprawiało że odlatywała... - Agnieszka!! Tak!! TAK!!! TAK!!! Runęła po krótkiej sesji pieszczot. Próbując złapać oddech dziwiła się, dlaczego tak szybko doszła... Z lekkim uśmiechem na ustach, zaczęła wcierać olejek w pokryte kroplami wody pośladki. Następnie uda, łydki - zawsze zaczynała podobnie. Nie mogła oderwać wzroku od swojego odbicia w lustrze. Unosząc garść włosów, wyobrażała sobie jak Agnieszka kieruje jej głowę w 'najsmaczniejsze' miejsca. Czas jednak zabrać się do pracy -pomyślała. Wychodząc z łazienki, ubrana jedynie w ręcznik na włosach zaczęła spacerować po mieszkaniu. Garderoba Magdy była pokaźna - wyznawała ona motto "Raz się żyje, trzeba dbać o wizerunek". Do diabła! Jak się mam ubrać? To wszystko ponad moje siły, ehhh... Kiedy przyjedzie? Za godzinę już będzie! Szybka decyzja... Dobra bez udziwnień - pończoszki, czarna bielizna, wysokie szpilki, włosy spięte, będzie dobrze... Długo już nie odczuwała podobnych emocji. Owszem, niby to nic wielkiego, przecież spała już z Agą wiele razy, ale ta rozmowa... "...ubierz się sexy..." - dokładnie wiedziała jak wzmocnić pożądanie, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Zawsze uważała ubieranie bielizny (w szczególności pończoszek) za rytuał. Po zebraniu bielizny, wskoczyła na swoje legowisko. Leżąc wygodnie na łóżku, najpierw przez chwilę oglądała swoje nogi, delikatnie głaszcząc się po nich, odczuwała przyjemność. Powoli jedwabny czarny i delikatny materiał zaczynał zdobić jej stópkę. Czuła w momencie kiedy je zakładała, nieodpartą chęć bycia podglądaną. Miała wiele egocentrycznych fantazji... Dobrze pamięta jaką reakcję powodowała jej mini spódniczka i brązowe pończoszki na deptaku zeszłego lata. Zazdrosne spojrzenia kobiet - uwielbiała gdy ktoś jej zazdrościł. Szpilki pod kolor, rozmiar 38, piękne - bo jakże inaczej mogłyby zdobić jej stopę. Kiedy prowokowała innych czuła, że jest w niej ten element bdsm, wiedziała że zadaje ból innym, ale nie mogła się oprzeć... Bieliznę ubrała bez większych ceregieli, po czym poszła do łazienki, żeby odświeżyć swój wygląd. Czas szybko płynął, jej serce bije coraz szybciej, oddech nieregularny... Zauważyła Agi samochód, kiedy podjeżdżała pod jej drzwi. Podsłuchiwała jak wchodzi do mieszkania. Pot zrosił jej młode, jędrne ciało - po długim czasie mogła powiedzieć zupełnie szczerze - jestem cholernie podniecona... A zarazem spięta. Czekała na górnym piętrze w sypialni, która została nastrojowo przygotowana na pełne erotyzmu uniesienia. Jedwabna pościel, na podłodze ogromna ilość świeczek, na stoliku obok łóżka oliwki, a na wyciągnięcie ręki inne zabawki.... Przeszywającą każdą myśl dźwięk szpilek, nieuchronnie zbliżający się w jej kierunku, powodował dodatkowe emocje. Tak, Madzia miała fetysz - szpilki, pończoszki i zadbane stópki. Każda sekunda spędzona samotnie na łóżku, była karą i wtedy ujrzała ją... Agnieszka w całej swej okazałości. Brunetka 180cm, szczupła, z pięknym uśmiechem, najwspanialszymi piersiami jakie kiedykolwiek widziała. Wysportowana, pewna siebie, jednym słowem DOMINA. Była ubrana jeszcze w płaszcz, widać tylko było jej nieco zbyt szczupłe nogi i te piękne małe stópki. Patrzała na Madzię z dziwnym uśmiechem... Palcem wskazała Madzi gdzie jej miejsce. Posłusznie suczka podeszła do swej Pani, idąc w jej kierunku na kolanach. To co wydarzyło się potem, było największym zaskoczeniem w dotychczasowym życiu Magdy. Agnieszka płynnym, błyskawicznym ruchem przyłożyła do ust kochanki chusteczkę... Po chwili obraz Madzi zaczął się rozmazywać, a ostatnie słowa które usłyszała przed zaśnięciem brzmiały: - Wiem że mnie zdradziłaś. Dziś przeżyjesz największe upokorzenie w swoim życiu, a ból będziesz wspominać jeszcze przez wiele lat. Delikatny pocałunek w czółko zwiastował nadejście nowego rozdziału w życiu Magdy...
- meandry sprawiedliwosci cz.3 -No siema. -Dziendobry. -UUU, dziewczyno, ty niezla dupa jestes. -zasmiala sie glosno Karolina.- Teraz wiem, czemu Lysy chce cie przyjac.Karola jestem. -Kasia. Karolina weszla do mieszkania a dziennikarka zamknela za nia drzwi. Na oko miala 30-32 lata, byla wysoka, dlugowlosa blondynka o duzych niebieskich oczach. Miala na sobie krotka spodniczke panterke, biala bluzeczke na ramiaczkach i biale szpilki z wysokim, cieknkim obcasem. Jej makijaz byl wrecz idealny, paznokcie dlugie i wypielegnowane, oczy slicznie podkreslone. Wygladala jak istna lalka barbie. Karolina poszla za swoja nowa kolezanka do pokoju. -Ladnie mieszkasz. -Dziekuje. Podeszla do nocnego stolika, na ktorym stalo zdjecie Kasi i Pawla. -Twoj maz? -Tak. -Lovelasem to on nie jest hehe. Kasia usmiechnela sie tylko pod nosem. -Wie? -Tak -I co? -To skomplikowane. -Nic nie jest skomplikowane dziewczno. Od dzisiaj bede twoja najlepsza przyjaciolka. Mozesz mi powiedziec. Kasia stala przed szafa z ubraniami, odwrocila sie w strone Karoliny, ktora wlasnie usiadla na lozku. -On mnie do tego namowil. -Powaznie? Byly u nas juz 2 dziewczyny, ktorych mezowie przywiezli na przeszkolenie. -Naprawde? -Pewnie -I co? -No nic, popracowaly troche, zarobily kupe kasy i wyjechaly w swiat. Karolina popatrzyla na mloda mezatke z usmiechem na ustach, odstawila zdjecie na stolik i polozyla sie na plecach na lozku. -Ja tez mialam chlopaka. Kasia wyciagnela z szafki dluga, czarna spodnice i powiesila na drziczkach od szafy. -Co sie stalo? -Widocznie byl przeciwienstwem twojego meza. Karolina uniosla glowe i spojrzala na drzwiczki od szafy. -Chyba nie masz zamiaru tego ubierac? -Czemu nie? -Dziewczyno!! -Karolina wstala i podeszla do Kasi- Od teraz zachowujesz i ubierasz sie nie jak mezatka, tylko jak napalona, piekna i calkowicie wolna kobieta. -Wolna? -Daj reke. Kasia powoli podniosla dlon. -Nie ta glupia- zasmiala sie cicho blondynka.Chwycila druga reke dziennikarki i spojrzala na obraczke. -To ci bedzie tylko utrudnialo. Sciagnij to. Kasia popatrzyla dziewczynie prosto w oczy, po czym powoli zsunela obraczke z palca. -I jak teraz? Mloda mezatka usmiechnela sie szeroko. -Fajnie. -No i to mi sie podoba!! Pokaz mi co ty tu masz? Karolina podeszla do szafy z ciuchami i zaczela je przegladac. -To nie, to nie, to tez nie. Spojrzala na Kasie. -Nie zdradzilas go nigdy prawda? -Skad wiesz? -Po tym co masz w szafe -zasmiala sie cicho.-Ubieraj byle co i tak podjedziemy do sklepu. 10 minut pozniej obie kobiety jechaly samochodem do centrum. -Jak to sie u was zaczelo? -zapytala Karolina sciszajac muzyke w radiu. -W sumie nie wiem. Teraz jak popatrze wstecz to wszystko zaczyna byc jasne. Pawel nigdy nie byl o mnie zazdrosny, lubial na mnie patrzec jak tanczylam z innymi, pozniej zaczal mi kupowac erotyczna bielizne i nalegal zebym nosila ja do pracy. -Maz idealny -Do czasu, jak przylapalam go na ogladaniu zdjec w internecie. -Jakich zdjec? -No wiesz, dwaj faceci i jedna kobieta, biala kobieta i murzyni z duzymi kutasami. -Murzyni sa niesamowici. -Naprawde? Wiesz z doswiadczenia? Spalas z murzynem? -Spalam? Pewnie, ze nie!! Pieprzylam sie z kilkoma! -I jak? -Tego sie nie zapomina do konca zycia!! Kasia poczula jak jej sutki zaczynaja twardniec. -I co dalej? Zdjecia? -On chce na mnie patrzec... -Jak bedziesz z innym? -Tak. -I co mu powiedzialas? -Ze sie na to nie zgadzam. -Predzej czy pozniej bedzie ci to obojetne. -czemu tak twierdzisz? -Sama sie przekonasz. Pawel siedzial w swoim gabinecie ogladajac zdjecia i czytajac opowiadania. Zapalil papierosa po czym podniosl telefon i wykrecil numer swojej zony. -Czesc kochanie. -No czesc? -Co robisz? -Wlasnie jestem w przebieralni w skepie. -Nowe ciuchy? -No cos w tym stylu.-Kasia spojrzala na Karoline stojaca razem z nia w malej kabinie. -Twoj maz? -zapytala cicho blondynka. Kasia skinela twierdzaco glowa. -Daj -kobieta wyciagnela reke po telefon. Katarzyna podala jej komorke. -Pawel? -Tak, kto mowi? -Karola jestem. -Witam, -NO czesc, czesc. Sluchaj, jestem tu z twoja sliczna zona i zamierzam wybrac jej jakis ladny ciuch, w ktorym bedzie wygladala jak prawdziwa kobieta. -Aha. Karolina odsunela telefon od ucha i wlaczyla opcje glosnomowiaca. -Twoja zona to niezla dupa. -powiedziala glosno patrzac na Kasie. -Dziekuje. -Rozbieraj sie. -Slucham? -meski glos wypelnil kabine -Nie do ciebie mowie, tylko do twojej zony. Kasia spojrzala na kobiete nie wiedzac jak sie zachowac. -No dalej! Sciagaj te lachy! -Kochanie....- Pawel probowal cos powiedziec. -Zamknij sie! -Krzyknela Karolina. Kasia powoli zaczela rozpinac guziki dzinsow. -Szybciej dziewczyno, nie ma sie czego wstydzic. Pawel siedzial po drugiej stronie sluchawki a jego kutas zaczynal sie twardniec. Po chwili jego zona stala w samym staniku i majtkach. -Wszystko! Kasia odpiela stanik i pozwolila mu opasc na podloge. Jej piersi opadly lekko ku ziemi a chlodne powietrze sprawilo, ze jej sutki wyraznie sterczaly. -Twoja zona ma sliczne cycki wiesz. -Wiem -Teraz majtki. Pawel zaczal powoli masowac swojego kutasa przez spodnie sluchajac dokladnie calej rozmowy. -Cipke tez ma niczego sobie. -Mhm -Podejdz tu. -Po co? Pawel uslyszal klapniecie dloni. Nie wiedzial, ze jego zona wlasnie zostala spoliczkowana przez cukierkowa blondynke. -Za co? -Jeszcze raz mi sie sprzeciwisz a bedzie mocniej. -Kochanie wszystko w porzadku? -krzynkal mezczyzna. -Zamknij sie bo sie rozlacze! W kabinie zapadla cisza. -Rozumiemy sie? Pawel poczul szybsze bicie serca. -Rozumiemy sie!? -powtorzyla Karolina. -Jesli sie nie rozumiemy to twoja zona dostanie drugi raz. Kasia zrobila krok do tylu ale blondynka wskazala palcem miejsce, w ktorym ma stac. Mezatka wrocila na swoje miejsce. -Tak rozumiemy -rozlegl sie glos Pawla Karoina dlonia, delikatnie pogladzila wlosy Katarzyny. Dziennikarka poczula jak jej cialo przeszywa dreszcz. Blondynka polozyla swoja reke na piers mezatki. -Podnieca cie to? -Tak -wyszeptala. -Slyszysz to mezulku? -CO? -Twoja zone podnieca jak ja dotykam. Pawel czul jak jego pokoj zaczyna sie kurczyc a na czole pojawily sie kropelki potu. W tym samym czasie Karolina kucnela przed moloda dziennikarka i zlblizyla swoja twarz do jej krocza. -Postaw tu noge -wskazala na laweczke. KObieta wykonala polecenie, dajac tym samym blondynce lepszy dostep do swojej cipki. Karolina polozyla telefon na laweczke, po czym zlapala Kasie za posladki i przycisnela jej krocze do swojej twarzy. Kilka sekund pozniej Pawel uslyszal ciche pomruki swojej zony. Kasia czula, ze odplywa. To byl pierwszy raz gdy inna kobieta zaspokajala ja oralnie ale z kazda sekunda, byla bardziej pewna, ze to nie bedzie ostatni raz. Jej cialo ja zdradzalo, cipka wydalala coraz wiecej sokow a sutki zaczynaly bolec z podniecenia. -O Boze!!! 0Jeknela Kasia, zlapala za glowe swoja nowa kolezanke i przycisnela ja do cipki. Poczula, ze jej nogi zaczynaja sie uginac. -Musze usiasc. -wyszeptala do kochanki. Karolina odsunela twarz od krocza dziennikarki po czym wstala. -To tylko przedsmak tego co cie czeka. -Ale.... - Kasia chciala oponowac, byla przeciez w polowie drogi do cudownego orgazmu. -Nie ma ale. Przymierzaj to i spadamy cos zjesc. karolina podniosla telefon z lawki. -Jestes tam? -Tak -Wiesz co tu sie przed chwila stalo? -Domyslam sie. -Niech twoja zona ci powie. Podsunela telefon do twarzy brunetki. -Karolina wlasnie....... -zatrzymala sie. -No dalej, nie wstydz sie. -....Karolina robila mi minete. W tym samym czasie, Pawla kutas wystrzelil a on sam opadl na fotel. -To by bylo na tyle.Trzymaj sie. -rozlaczyla sie i oddala telefon Kasi. 45 minut pozniej obie kobiety siedzialy juz w jednej z wykwintniejszych restauracji w miescie. -Pierwszy raz tu jestes? -A jak ci sie wydaje? -dpowiedziala dziennikarka. -Sluchaj.... sorry, ze uderzylam cie w kabinie. Kasia milczala, biorac kolejny kes obiadu. -Jesli chcesz, pracowac dla lysego, musisz sie wyzbyc wszelkich zachamowan. Kasia dalej milczala. -Lysy, oczekuje cie za 2 dni na kolejnej rozmowie. Moje zadanie polega na tym, zeby przygotowac cie do tego czasu. -Nie sadzisz, ze to wszystko dzieje sie za szybko? -przerwala milczenie Kasia. -Za szybko? A czego ty oczekujesz? Dziewczyno, wiekszosc lasek czeka miesiacami na taka szanse. Nie wiem, czemu ale Lysy traktuje cie specjalnie. Zadna z moich podopiecznych nie chodzila do takich restauracji na poczatku. Pozniej, jak juz sie dorobily moze i tak, ale nie na poczatku. -Ale ja nie wiem, czy to jest wlasnie to czego chce. -Jak to nie wiesz? -Zrozum, dopiero co zaczelam prace w redakcji, nie skonczylam pisac nawet pierwszego artykulu a teraz....a teraz dzieje sie to co sie dzieje. -Nie panikuj. -Nie o to chodzi! Nie wiem czy sie do tego nadaje. Kocham swojego meza, cale zycie uczylam sie i studiowalam, zeby zostac dziennikarka, nie wiem czy chce to wszystko poswiecic, to wszysto dzieje sie za szybko. -A co z seksem? Nie lubisz seksu? -Kocham seks!! Uwielbiam go!! Dopiero teraz widze czego mi brakowalo w zyciu. Przed ostatnie kilka dni chodze caly czas podniecona. Ngdy wczesniej nie widzialam takiego fiuta jakiego ma Lysy. Nigdy wczesniej inna kobieta, nie lizala mi cipy! To jest wspaniale! Ale nie wiem czy chce zeby to bylo wyznacznikiem w moim zyciu. Karolina wyciagnela papierosa z paczki i odpalila go patrzac prosto w oczy swojej kolezance. -Posluchaj mnie dziewczyno. Mnie nie interesuje czy bedziesz chciala pracowac w biznesie czy nie. Sama musisz sie z tym uporac. Moim zadaniem jest ulatwienie ci podjecie decyzji rozumiesz? A co do pracy to sie nie martw. Podjedziemy tam jutro rano razem i przedstawisz mnie swojemu szefowi. -Po co? -Porozmawiam z nim i powiem mu,ze potrzebujesz wiecej czasu na dokonczenie swojego artykulu. -On jest straszny, nigdy..... -O to sie nie martw. Mam swoje sposoby. Kasia spojrzala na Karoline. Ta kobieta sie niczym nie przejmowala, wszystko bylo dla niej proste i bezproblemowe. Skad ona ma w sobie taka pewnosc? Zastanawiala sie dziennikarka. Po obierzie Karolina odwiozla Kasie do domu. Gdy kobieta weszla do pokoju, polozyla wszystkie torby z zakupami na lozku po czym usiadla obok nich i zaczela plakac. Kilka minut pozniej do pokoju wszedl Pawel. -Kochanie co sie stalo? -Nic. -Kasia wytarla lzy. -No co jest? Przeciez wiesz, ze mozesz mi wszystko powiedziec. -Ale ja sama nie wiem co mi jest. Mam w sobie tyle roznych uczuc, emocji, nie moge sobie z nimi poradzic. -Chodzi o dzisiejsze? -Chodzi o wszystko!!!!!! -krzyknela glosno i wstala z lozka. -Skarbie, jesli nie chcesz czegos robic, to nie rob tego! Ja cie przeciez do niczego nie zmuszam! -Zrozum kurwa, ze ja wlasnie chce to robic!! Podoba mi sie takie zycie!! Wiesz co ta kobieta robila mi dzisiaj w przebieralni!? Lizala moja cipe!! Przez cale zycie uwazalam, ze lesbijki to cos gorszego rozumiesz?! Tak zostalam wychowana! -Ale... -Ale mi sie podobalo rozumiesz?! Jak dotknela ustami mojej cipy to myslalam, ze odlece!! Podobalo mi sie to!! Podnieca mnie mysl, ze w koncu zrobie to z tym chamem i kryminalista!!!! Podnieca mnie mysl o jego chuju!! -Co w tym zlego?? -To, ze nie tak mialo wygladac moje zycie!! Mialam byc dziennikarka! -Kasia nerwowo chodzila po pokoju w ta i z powrotem. Pawel stal na srodku i patrzyl, na zone, ktora emocjonalnie nie dawala rady. -Nikt, nie zmusza cie do tego zebys rzucila swoja prace kochanie! Kasia zatrzymala sie i spojrzala na meza. -A jak ty to sobie wyobrazasz co?!! W dzien bede dziennikarka i twoja zona a w nocy bede kurwa? Pawel podszedl do zony i objal ja w pasie. Przytulil ja do siebie i zaczal glaskac po wlosach. -Spokojnie kochanie. Porozmawiam jutro z Lysym, zobacze co da sie zrobic. -Kocham cie - wyszeptala -Ja ciebie tez. -Chcesz zobaczyc co kupilam? -Pewnie. PO chwili Kasia pokazala mezowi wszystkie zakupy. Kilka stanikow i majtek, ponczochy do pasa i samonosne, gorsety w kilku kolorach oraz kilka sukienek i mini spodniczek. -Boze? Ile to wszystko kosztowalo? -Nie wiem nawet. Za wszystko podobno placil nasz wspolny kolega -zasmiala sie Kasia. -I jak ci sie to podoba? -Kochanie, sadze, ze bedziesz w tym wszystkim wygladala cudownie. -Tego mozesz byc pewien. -zasmiala sie glosno. -AHa!! Dzisiaj wieczorem przychodzi do nas Karolina. -jak to? -Na kolacje. -Zaprosilas ja do naszego domu? -Przestan dramatyzowac. W gruncie rzeczy to i tak wszystko twoja wina. -zasmiala sie cicho. Wieczorem wszystko bylo juz przygotowane, Kasia konczyla przygotowywac kolacje kiedy uslyszala pukanie do drzwi. -Kochanie otworzysz???!!! -krzyknela na meza. Pawel wstal od komputera i poszedl otworzyc. -No czesc przystojniaku. -Witam. -Jestem Karola. -Pawel. Oboje podali sobie dlonie i kobieta weszla do mieszkania. -Ladnie pachnie. Kaska gotuje? -Tak. Weszli do pokoju, Karolina usiadla przy stole a Pawel poszedl do kuchni. -Ona wyglada jak prostytutka -wyszeptal zonie na ucho. Kasia usmiechnela sie tylko i popatrzyla na meza. -Podoba ci sie? -Nie o to chodzi, ale jesli.... -Czy ci sie podoba? -przerwala mu w pol zdania. -Tak. -No to w czym problem? Wez to i zanies na stol, ja tu wylacze gaz i juz do was ide. -Podala mezowi duzy polmisek z jedzeniem. Po chwili wszyscy siedzieli w salonie. -Kurwa mac, podobasz mi sie dziewczyno! Szybko sie uczysz. -zasmiala sie Karolina gdy Kasia stanela w progu. Miala na sobie krotka mini, ktora ledwo zakrywala koronki poczoch, wysokie czarne szpilki na nogach i zloty lancuszek na kostce. Jej piersi prawie wyplywaly z kusej bluzeczki, pod ktora nie mialas stanika. Wszyscy siedli do kolacji. Przez wiekszosc czasu rozmowe prowadzily tylko obie panie, opowiadajac sobie rozne historie ze swojego zycia. W pewnym momencie Kasia, ktora siedziala na przeciwko swojej nowej kolezanki poczula na swojej nodze jej stope. Blondynka powolnymi ruchami przez caly czas masowala swoja stopa nogi cycatej mezatki. Kasi podniecenie z minuty na minute roslo coraz bardziej. Jej sutki od kilkunastu minut byly twarde jak skala a z pomiedzy ud soki wyplywaly wprost na krzeslo. Pierwszy raz w zyciu zupelnie obca kobieta doprowadzala ja do takiego stanu. Co chwila Kasia spogladala na swojego meza, ktory nieswiadomy tego co dzieje sie pod stolem, jadl kolacje i sluchal ich rozmowy od czasu do czasu starajac sie powiedziec cos smiesznego. -Przestan bo nie wytrzymam -wyszeptala po kolacji, gdy Pawel poszedl wyniesc naczynia do kuchni. -Nie powstrzymuj sie dziewczyno. Podoba ci sie to no nie? Kasia spojrzala na kolezanke rozpalonym wzrokiem. -Do dalej, zrob to! Wiem, ze mnie chcesz, wiem ze chcesz wtopic te sliczne usteczka w moja cipe. Dalej, wyobraz sobie jak zareaguje twoj maz jak tu wejdzie i zobaczy cie z glowa miedzy moimi udami. Kasia powoli wstala od stolu. Serce walilo jej jak oszalale,w pokoju bylo okrutnie goraca a na krzesle zostala tylko mokra plama, swiadczaca o stanie kobiety. -Ubralas sie tak specjalnie dla mnie prawda? Spodobal ci sie ten styl. Lubisz pokazywac cialo i patrzec na reakcje innych. Karolina odsunela sie od stolu, obrocila na krzesle i bardzo powoli zaczela rozchylac swoje dlugie nogi. -Kilka dni temu pewnie nawet by ci do glowy nie przyszlo, ze bedziesz miala ochote na inna kobiete. Podobnie jak dziennikarka, Karola miala na sobie spodniczke mini ale troche dluzsza. Brazowe ponczochy kabaretki i sniezno biale koronkowe majteczki. Kasia uklekla przed kolezanka. Slyszala bicie swojego serca i kroki Pawla, ktory lada moment mial wejsc do pokoju. Nachylila sie, a dlonie polozyla na obu udach kobiety. Delikatnym ruchem wsunela rece pod material spodniczki i przesunela ja do gory. Przez chwile poczula pod palcami koronki ponczoch a potem juz tylko nagie uda. Karolina powoli rozchylila szeroko nogi, zlapala za material majtek i szarpnela mocno zrywajac je z siebie. -I jak ci sie podoba suczko? Tego wlasnie chcialas? Teraz juz nie bylo zadnej bariery odzielajacej Kasie od tego czego w tej chwili chciala najbardziej. Od rozgrzanej i wilgotnej cipki jej kolezanki. Poczula jak kreci jej sie w glowie, po czym zblizyla usta do krocza Karoliny i delikatnie pocalowala jej cipke. W tym samym momencie do pokoju wszedl jej maz. Stanal w drzwiach z otwartymi ustami. Kasia byla obrucona do niego tylem, kleczala na dywanie z wypieta dupa i glowa miedzy nogami blondynki. Jej spodniczka byla tak ktrotka, ze pod wplywem wypietych posladkow naciagnela sie na nie. Pawel, od tylu, wyraznie widzial cala cipke swojej zony. Karolina spojrzala na niego rozpalonym wzrokiem po czym zlapala Kasie za wlosy i przycisnela mocniej do swojej pulsujacej cipki. Mezczyzna podszedl blizej i usiadl na fotelu wpatrujac sie obie kobiety. Jego kutas byl niesamowice twardy z podniecenia. -I co? Podoba ci sie to? Podoba ci sie jak twoja zona wyglada z glowa miedzy moimi nogami? Pawel nic nie odpowiedzial, skinal tylko twierdzaco glowa. -Musze ci powiedziec, ze jak na swiezaka to swietnie lize cipe. -Karolina odchylila glowe do tylu jedna dlonia masujac sobie piersi a druga glaszczac wlosy Kasi. W pokoju slychac tylko bylo mlask ust i jezyka mlodej mezatki, ktora z wielkim zaangazowaniem lizala szparke swojej kolezanki. -Liz, OOooo taaaak!! Bedzie z ciebie swietna kurwa!! -MMmmmm- pojekiwala tylko Kasia caly czas zlizujac, wyplywajace z cipki, soki -Dzwonilam dzisiaj do Lysego i powiedzialam mu o twoich postepach. Kasia uniosla lekko glowe i spojrzala na Karoline. Ta usmiechnela sie tylko po czym przycisnela dlonia glowe kobiety do swojego rozpalonego i mokrego krocza. -Nie pozwolilam ci przestac!! Liz!! Doprowadz mnie do orgazmu swoimi ustami a obiecuje, ze jutro poczujesz prawdziwego meskiego chuja w sobie. Spojrzala na Pawla. -Ty tez tego chcesz prawda? Chesz zebym zabrala twoja zonke do prawdziwego mezczyzny, ktory porzadnie ja wypierdoli? Pawel skinal twierdzaco glowa, masujac przez spodnie swojego kutasa. -Nie slysze cie! Powiedz to na glos. Powiedz to tak zeby twoja zona cie uslyszala. -Chce tego. Zabierz ja do niego. -Zabrac ja do kogo? MMmmm, ooo taaak!! Jeszcze troszke suczko! Jeszcze troszke i dojdeee!! Kasia byla tak podniecona, ze siegnala prawa dlonia miedzy uda i zaczela sie gwaltownie masturbowac. -Zabierz ja do prawdziwego mezczyzny, ktory ja porzadnie wypierdoli. -zachrypnietym glosem wykrztusil mezczyzna. -A ty tego chcesz suczko? -Mmmmhmmm -Slyszysz co twoj maz mowi? Chce zebym ci znalazla prawdziwego kutasa do tej twojej ciasnej szpary. -Mmmmmhhhhmmmm - jeczala coraz glosniej. Karolina szybkim ruchem sciagnela z siebie koszulke pod ktora nie miala stanika. Teraz Pawel po raz pierwszy mogl dostrzec jej nagie sterczace piersi. Podniecenie wzielo gore. Wstal i sciagnal spodnie. Sekunde pozniej na podlodze wyladowaly takze majtki. Usiadl na fotelu i zaczal sie goraczkowo masturbowac. Karolina spojrzala na niego z politowaniem. -Nie dziwie sie ani twojej zonie, ze ma apetyt na prawdziwego kutasa, ani tobie, ze chcesz dla niej dobrze. Bo z takim studenckim pisiorkiem to mozesz dymac licealistki hahaha -zasmiala sie glosno. -Podejdz tutaj. Pawel wstal z fotela i podszedl do obu kobiet. Spojrzal w dol i zobaczyl z bliska jak jego ukochana malzonka z wyciagnietym jezykiem lapczywie lize cipe kolezanki. Jej cala twarz byla czerwona i mokra od sokow. -Kleknij. Spojrz na swoja zone. Pawel poslusznie uklakl przy swojej ukochanej. -Widzisz z jakim zaangazowaniem to robi? Widzisz jaka jej to przyjemnosc sprawia? Pewnie nawet ty jej tak dobrze nie zrobiles swoim malym ptaszkiem jak ja tym, ze dalam jej moja cipke do wylizania hehe.Przycisnij jej glowe mocniej. Niech wsadzi glebiej ten jezyk. Karolina uniosla noge i polozyla ja na stole dajac Kasi lepszy dostep do swojego krocza. Pawel delikatnie polozyl dlon na glowie swojej zony. -No dalej! Przycisnij ta suke mocniej! Chce zeby wsadzila swoj dlugi jezyczek gleboko do mojej pizdy! -cieplym i delikatnym glosem zakomenderowala blondynka. Mezczyzna poslusznie wykonal polecenie, przyciskajac glowe swojej kobiety do cipki Karoliny. -Oooo taaak!! Mmmmmm !! To mi sie podobaaaa! MMMMmmmmm nie ma to jak praca zespolowa prawda?? Mmmmm o tak!!! Taaak ! jeszcze!! mocniej!! Jeszcze troche i dojdeeee. Pawel zaczal coraz mocniej przyciskac glowe zony. Chwilami przytrzymywal ja tak dlugo, ze Kasi brakowalo powietrza. Jej jezyk cierpl coraz bardziej i z kazda chwila brakowalo jej coraz wiecej tchu, ale rozkosz jakiej doznawala lizac kobieca cipke byla o niebo wieksza i rekompensowala bol. Jej dlon zaczela poruszac sie szybciej i szybciej, wypiela dupe mocniej i wsunela w swoja szparke 3 palce. -Ooo tak!!! Taaak!!! Liz mnie!! Liz mnie suko!!! Z kazda sekunda Kasia pierdolila sie swoja dlonia mocniej i mocniej. Po chwili wsunela w szparke 4 palec. Jej cipa byla tak mokra z podniecenia, ze w calym pokoju slychac bylo chlupot sokow. -Chodz tutaj, pokaz pani jak potrafisz ssac cycka. Pawel poslusznie zblizyl sie do nagich piersi kobiety i zaczal jej lizac i ssac. Raz jedna raz druga, dotykajac i sciskajac jednoczesnie dlonmi. -OOoo taaaak!!! MMmmmm!!! Przynajmniej twoj maz dobrze obrabia cycki!! Pewnie lubisz jak ci te twoje duze balony lize co??!!! Mmmmmm. -Mmmmhhhhhmmmmmm -jeczala Kasia. -OOooo taaaak!! OOoooo taaaaa!!! Ooooo Boooooooozzzzzzzzzeeeeeeeeeee!!!!! -Karolina zaczela gwaltownie poruszac biodrami i tylkiem nabijajac sie jeszcze mocniej na twarz i jezyk dziennikarki. Jej cale cialo przeszyl ogromny orgazm. Po kilkudziesieciu sekundach opadla na krzeslo zaciskajac mocno uda. -O kurwa!! To sie nazywa mineta!!! Dziewczyno!! Jak na pierwszy raz to bylas niesamowita. Zadna laska u nas w firmie tak mi cipy jeszcze nie wylizala. Powinnas sie przerzucic chyba na dziewczyny. Kasia nadal kleczala na podlodze z wypieta dupa i 4 palcami w rozgrzanej i rozciagnietej cipce. -Macie w lodowce zielone ogorki? -Karolina zwrocila sie do Pawla ktory wciaz kleczal przy krzesle. -Tak -Przynies mi tu jednego. Najwiekszego!! Pawel poslusznie wstal i wyszedl do kuchni. -Wstan. Tobie tez sie nalezy troche przyjemnosci kochanie. Kasia wstala i wytarla reka twarz, ciagle mokra od sokow kolezanki. -Rozbierz sie do naga Gdy mezczyzna wrocil do pokoju, jego zona siedziala na fotelu zupelnie naga. Jedyne co na sobie miala to ponczochy, obcasy i zloty lancuszek na kostce. Obie nogi miala szeroko rozlozone na oparciach skorzanego fotela. Jej cipa byla cala czerwona i polyskiwala w swietle od sokow. -Daj tu tego ogorka. Pawel podal Karolinie ogorka i stanal obok fotela. -A ty kurwa na co sie patrzysz? Swoje juz widziales. Na podloge i zacznil calowac moje buty. Kasia wziela dlugiego i grubego ogorka po czym podsunela pod usta mezatki. -Pocaluj go. Zobacz jaki jest duzy. Kasia poslusznie pocalowala czubek ogorka po czym rozchylila usta a Karolina wsunela jej go do buzi. -Ooo tak!! Przyzwyczjaj sie do takich rozmiarow bo tam gdzie sie udasz bedzie ich wiecej. Karolina z wielka przyjemnoscia patrzyla jak Kasia obciaga olbrzymiego ogora. W tym samym czasie Pawel kleczac na podlodze i walac sobie konia calujac lydki i buty swojej oprawczyni. Po chwili dziennikarka poczula jak wielki zielony kutas wslizguje sie w jej wilgotna cipke. -OOo Booozeee! -Jeknela. -Przyjemnie?? -Taaak -Lepiej niz z malutkim kutaskiem twojego meza?? -OOoo taaaak!! -Lubisz duze chuje prawda??? -Mmmmmmhmmmm Karolina zaczela szybciej poruszac sztucznym kutasem w szparce swojej kolezanki. Jej cipka byla cala czerwona i rozepchana przez wielkiego penisa. Kasia masowala sobie piersi spogladajac caly czas na swojego meza, ktory poslusznie wykonywal wczesniej wydane mu polecenie. -Zobacz jak twoj piesek poslusznie lize moje buty. Jak bede je chciala wyczyscic to chyba bede do niego wpadala hehehe -zasmiala sie glosno Karolina. -Mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko? -Nieeee. -wyjeczala Kasia. Karolina nachylila sie nad nia i poczym wtopila swoje usta w jej. Obie kobiety zaczely sie zachlannie, lapczywie i namietnie calowac. Kasi dlonie wedrowaly po nagim ciele blondynki a z kazda sekunda byla blizej orgazmu. W pewnym momencie Karolina przerwala pocalunek, odepchnela delikatnie Pawla noga i kucnela przed fotelem. -Trzymaj to. Niech twoj maz wyczysci go z twoich sokow. W koncu nie wolno tak marnowac pozywienia. Pawel kleczac z boku fotela spojrzal na swoja zone. W jej oczach widzial niesamowite podniecenia. Takiego porzadania nie widzial w jej oczach nigdy w zyciu. Gdyby ktos Kasi teraz powiedzial zeby skoczyla z okna bo to jej przyniesie wiecej rozkoszy, kobieta pewnie by to zrobila. Patrzyl i nie mogl uwierzyc, jak latwo bylo manipulowac nim i jego zona w momencie najwyzszego podniecenia. Patrzyl i nie mogl uwierzyc, ze jego zona bezsprzecznie wykonuje wszystkie polecenia obcej kobiety. Patrzyl i nie mogl uwierzyc gdy jego wlasna wsunela mu w usta wielkiego zielonego ogorka, calego pokrytego jej sokami z cipki. -Wyczysc tego chuja dla mnie.- wyszeptala i poczula damski jezyk na swojej cipce. Przez kilka kolejnych minut obserwowala swojego meza, obciagajacego sztucznego kutasa i walacego sobie konia. chwile pozniej, gdy Karolina wsunela w nia swoj jezyk, dziennikarka szczytowala. Jej cale cialo zaczelo zwijac sie w konwulsjach rozkoszy, orgazm przezyl cale jej cialo. Nigdy nie doznala czegos takiego! Nigdy wczesniej, orgazm nie byl tak silny. Nagle wszystko ucichlo. Gdy otworzyla oczy, do okola bylo ciemno. Podniosla glowe i ujrzala, ze lezy w swojej sypialni na lozku. Obok niej spal nagi Pawel. Wstala z lozka i poszla do salonu. Wszystko bylo posprzatane, stol pusty , krzesla poustawiane. Weszla do kuchni, zapalila swiatlo. Tam tez wszystko bylo w jak najlepszym porzadku. Spojrzala na zegarek. Dochodzila 3 w nocy. "Boze to bylo niesamowite, czy to byl sen?" Wrocila do sypialni i przytlulila sie do Pawla. Gdy wstala rano jej meza juz nie bylo w domu. Na stoliku nocnym lezala tylko kartka "Wczorajszy wieczor byl niesamowity. Ty jestes niesamowita. Mam nadzieje, ze czeka cie dzisiaj wiele wrazen. Pozdrow ode mnie Karoline. Baw sie dobrze! Kocham cie! Pawel." "A wiec to nie byl sen" pomyslala i usmiechnela sie do siebie. O 9:00 zjawila sie w redakcji i od razu udala sie do redaktora naczelnego. -Dziendobry pani! -starszy facet usmiechnal sie szeroko. -Dziendobry panu. -I jak tam sprawa naszego artykulu? -No wiec.... -Spokojnie, zartuje sobie. Dzwonila do mnie pani kolezanka, niejaka Karolina S. -Tak? -Tak. Podobno bedzie pani miala swietny artykul. -Tak to prawda. -Ta pani powiedziala mi takze, ze potrzebuej pani jeszcze kilka dni na dokonczenie, poniewaz zaczyna pani jakas nowa prace. -Nowa prace? -No tak powiedziala pani Karolina. -Tak panie redaktorze, otoz..... -Podobno lubi pani ssac chuja a pani maz pani nie zaspokaja. -Przepraszam bardzo? Slucham? -Kasia poczula jak pod jej nogami osuwa sie grunt. -Nie graj swietej. -mezczyzna odsunal sie na fotelu od biurka i dopiero teraz kobieta mogla zobaczyc, ze nie ma na sobie spodni. Jedyne co teraz widziala, to duzy, wyzylowany , gruby kutas. -No dalej, chodz tutaj do mnie i obciagnij mi pale. Podobno uwielbiasz to robic. Kasia nie wiedziala jak ma sie zachowac. -Chodz tu kurwo!! Kobieta poslusznie podeszla do fotela, uklekla i objela dlonia sterczacego kutasa. -Zaloze sie, ze jest wiekszy od twojego mezusia co? -Ttt, tak. -No widzisz, to chyba dobrze. No to teraz obciagaj. Kasia nachylila sie nad jego kutasem, a po chwili obciagala go tak jakby jutro mialo nigdy nie nastapic. -Ooo taaak!! To mi sie podoba!! Mmmmm, od razu wiedzialem, ze niezla sztuka z ciebie. Lubisz to co? Lubisz dawac dupy? -Mhhhmmm. Kobieta nie mogla uwierzyc, z jaka latwoscia przyszlo jej uklekniecie przed obcym mezczyzna i wziecie do ust jego penisa. Podniecalo ja to. Poczula jak jej sutki zaczynaja twardniec a majtki robia sie wilgotne. Zdala sobie sprawe, ze nie potrafi sie oprzec dominujacemu mezczyznie. Nie wazne, kim by nie byl. szefem, skazancem, hydraulikiem czy zwyklym studentem, jesli bedzie ja chcial wydupczyc, ona mu na to pozwoli. Po kilku minutach obciagania mezczyzna zlapal kobiete za wlosy i odciagnal od swojego chuja. Podciagaj ta kiecke, teraz porzadnie cie zerzne. Kasia wstala, stanela przed biurkiem w lekkim rozkroku po czym podciagnela spodnice do pasa. Miala na sobie brazowe ponczochy przypinane do pasa i biale stringi. Mezczyzna podszedl do niej od tylu i ochylil jej majtki na bok. -Pochyl sie i powiedz mi czego chcesz. Kasia poslusznie polozyla sie na biurku. -Chce zeby mnie pan porzadnie zerznal. Facet szybkim ruchem wbil swojego grubego kutasa w jej ciasna, sliska cipe. -Ooo taaaaak!! -Podoba ci sie? -Bardzoo. -Jak sie czujesz z moim kutasem w sobie co?? -Cudownie!!! Pieprz mnie!! Pieprz mnie mocno!!! Po chwili w gabinecie slychac tylko bylo klapniecia i jeki mlodej dziennikarki. Redaktor pieprzyl ja od tylu jakby od dawna nikogo nie mial. Chaotycznie, brutalnie, sztos za sztosem rozpychal jej wnetrze swoim knobem. Kasia natomiast czujac w sobie grubego, pulsujacego kutasa odplywala. W myslach stala z boku i obeserwowala sama siebie. Zamknela oczy i probowala zobacz siebie oparta o biurko z podciagnieta spudnica i obcym mezczyzna pierdolacym ja od tylca. Dodatkowo podniecalo ja to, ze wszyscy na zewnatrz tego pokoju doskonale wiedza co sie w nim dzieje. Nie probowala ukryc swoich glosnych jekow. Nie probowala ukryc swojego podniecenia. Jeczala glosno, krzyczac i domagajac sie ostrego pieprzenia. -Oooo taaak!! O Bozeeee!! Jeszczeeee Jeszczeeee!!! Jeszcze troszke!!!!! -Dobrze ci suko???? -OOo taaak!! -Lepiej niz z twoim starym??? -OOooo leeepiej!! -Twoj maz wie, ze sie puszczasz na prawo i lewo??? Co?? Wie, ze sie kurwisz??? -OOtaaaaaak!! Rznij mnie!!! Rznij mnie mocno!!! Wie!! Wie...!! -I co on na to suko!!?? Co on na to, ze jego zona daje dupy!!?? -OO kurwaaaa, taaaaaaaaaakkk, nic!! NIc na to!! Jak chcesz to jego tez zerznij!! Nie obchodzi mnieee tooooo. OOOO Bozzeeeeeee!!!! Poczula jak jej cialo przeszywa silny orgazm. Nie byl tak silny jak ten sprzed kilkunastu godzin ale silniejszy niz kazdy jeden, ktory przezyla ze swoim mezem. -Zaraz sie zleje!! O kurwaaa!! Zaraz dojde!!! -Spusc sie we mnie!!! O Bozeeee!! Zlej mi sie w srodkuuu!! Kilka sekund pozniej dziennikarka poczula jak goraca sperma zalewa jej cipke. To byl pierwszy mezczyzna, poza jej mezem, ktory spuscil jej sie w cipie. I z tego co wiedziala, na pewno nie bedzie on ostatni. Gdy redaktor naczelny wyciagnal z niej swojego fiuta, wytarl go dokladnie w jej ponczoche i poklepal po tylku. -Musze przyznac, ze warta jestes tych pieniedzy. Kasia wstala z buirka i poprawila majtki, zatrzymujac tym samym sperme przed wyciekiem na podloge. -Jakich piniedzy? Mezczyzna wyciagnal z szuflady 500zl i polozyl je na biurku. -Mam nadzieje, ze twoja nowa praca przyniesie ci tyle samo radosci co i mi przyniosla hehehe. -zasmial sie glosno. -To byla umowiona suma z pania Karolina. Jak sie panie spotkacie to prosze jej ode mnie podziekowac. Swietnie potrafila rozpoznac moj gust. Pani tez dziekuje pani Kasiu. Moze pani juz isc. Kobieta wziela pieniadze i schowala do torebki. Poprawila spodnice po czym skierowala sie w kierunku drzwi. -Do kiedy mam oddac..... -Pa pani jeszcze tydzien. -wtracil jej w pol zdania naczelny. -Do widzenia pani. -Do widzenia. Gdy Kasia szla przez korytarz widziala po obu stronach swoich nowych kolegow z pracy. Kobiety patrzyly na nia z dziwnymi minami. Jedna nawet sie strasznie skrzywila na widok cycatej mezatki. Mezczyzni natomiast usmiechali sie serdecznie w duchu pragnac zaliczyc taka sztuke jaka byla Katarzyna. Wsiadajac do auta Kasia nie wiedziala co ma ze soba zrobic. Wyciagnela telefon i wykrecila Karoliny numer. -No czesc dziewczyno co tam? Bylas juz w redakcji? -Wlasnie wyszlam. -I jak bylo? Podobal ci sie twoj pierwszy klient? -Czemu mi nie powiedzialas? -Jak ci mialam powiedziec gluptasku jak wczoraj odplynelas calkowicie? Masz 500 stowek? -Tak -No to 250 jest dla szefa a 250 jest dla ciebie. Calkiem niezle jak za 15-20 minut roboty co? -Boze. To bylo..... -Niesamowite? -Tak! Czulam sie prawie jak przy swoim pierwszym razie. -No widzisz. A bedzie jeszcze lepiej. Na 13:00 umowilam ci klienta u ciebie. -U mnie? U mnie w domu? -Tak u ciebie kochanie. No chyba nie chcesz placic dodatkowych pieniedzy za wynajem lokalu skoro masz takie piekne mieszkanie. -NO nie... -No to badz gotowa o 13:00. -A kto to jest?? -To jakis biznesmen z Hollandii. Podobno lubuje sie w mezatkach. Wiec badz pewna, ze zdjecie twojego meza bedzie stalo na stoliku nocnym kolo waszego duzego lozka jak bedzie cie pieprzyl. -Kiedy bede mogla sie zobaczyc z Lysym? -Kiedy przyjdzie na to czas. Slonko musze konczyc bo klient do mnie przyszedl. Caluski.Pa Kasia pojechala do domu. W miedzyczasie zadzwonila do Pawla i opowiedziala mu cala historie. Lekarz siedzial w swoim gabinecie i walil konia sluchajac opowiesci swojej zony. Dopiero teraz zdal sobie sprawe, ze to czego pragnal zaczyna sie spelniac. Chcial miec zone, ktora bedzie dawala na prawo i lewo i tak sie stalo. Wazne, ze jej sie to spodobalo bardziej niz mogl tego oczekiwac. Mial tylko nadzieje, ze Lysy niedlugo rozdziewiczy jego kobiete swoim wielkim chujem. Pragnal tego bardziej niz ona sama chyba.A moze tylko mu sie tak tylko wydawalo. Kasia po powrocie do domu wziela dluga i orzezwiajaca kapiel, zmywajac z siebie slady pierwszego klienta. Czula sie swietnie, czula sie mlodo i atrakcyjnie. Dopiero teraz byla zadowolona. Nie tylko psychicznie ale i fizycznie. Wiedziala, ze nowy rozdzial w jej zyciu dopiero sie zaczal. O 12:30 zadzwonil do niej Pawel pytajac jak ida przygotowania. Kasia powiedziala mu, ze wszystko w porzadku i ze troche sie denerwuje ale poradzi sobie. Gdy Pawel uslyszal, ze jego zona, bedzie uprawiac seks w ich malzeniskim lozu az mu sie w glowie zakrecilo. Na poczatku myslal, ze do tego bedzie osobny pokoj ale jego mloda zona, szybko mu wytlumaczyla, ze jesli maja to robic razem to musi sie to odbywac w lozku, z ktorym sa zwiazane jej uczucia. Przez cala rozmowe telefoniczna, mezczyzna masowal swojego obolalego fiutka wyobrazajac sobie swoja zone, naga z rozchylonymi nogami w ich sypialni. Rowno o 13:00 do dzrzwi zadzwonil dzwonek. Kasia ubrana bardzo elegancko i z klasa otworzyla i usmiechnela sie szeroko. Przed nia w drzwiach stal wysoki, mlody mezczyzna, dobrze zbudowany w eleganckim garniturze i walizka w dloni. Przedstawil sie po czym wszedl do srodka. Kasia zaprowadzila go do sypialni i zapronowala cos do picia. Mezczyzna grzecznie odmowil, rozejrzal sie po sypialni po czym podszedl do nocnego stolika i wzial do reki slubne zdjecie Kasi i Pawla. Popatrzyl na zdjecie po czym powiedzial cos po holendersku do kobiety. Kasia nie wiedzac o czym mowi mezczyzna wziela z reki jego walizke i polozyla ja na komodzie. Chwile pozniej kleczala przed nim z jego duzym, twardym kutasem w ustach. Byla pod wrazeniem jego rozmiarow, byl o wiele wiekszy od redaktora naczelnego ale mniejszy od Lysego. Na sama mysl o tym, ze niedlugo Kasia bedzie lezala naga na lozku a facet bedzie pompowal w nia tego olbrzyma, kasia poczula jak drugi raz tego dnia wilgotnieje z podniecenia. Gdy oboje juz byli calkiem nadzy Kasie nie mogla sie oderwac wzroku od mezczyzny. Ladnie pachnial, byl zadbany i co najwazniejsze, o wiele wiele lepiej obdarzony przez nature niz jej dotychczasowi patrnerzy. To ona teraz stala sie agresorem. Zaczela calowac i lizac cale cialo mezczyzny. Dokladnie wylizala jego jadra i penisa. Holener polozyl sie na plecach na malzeniskim lozu Pawla i Kasi po czym popukal palcem w zdjecie pamiatkowe stojace na stoliku i zasmial sie glosno. W tym samym momencie Kasia, ktora byla juz bardzo napalona powoli nasadzila sie na jego meskosc, patrzac jednoczesnie na zdjecie swojego meza. Nie odrywajac wzroku od zdjecia mocno opadla ku ziemi pozwalajac calemu kutasowi zaglebic sie w jej ciele. Pierwszy raz w zyciu miala w sobie tak duzego meskiego penisa. Jego rozmiar sprawil, ze Kasia poczula sie jak jeszcze nigdy wczesniej.Nikt jeszcze nie wypelnij jej tak jak obcy Holender.Jego chuj wypelnil kazdy milimetr jej cipki docierajac tam, gdzie Pawla maly ptaszek nigdy nie dotrze. PO chwili kobieta ujezdzala go tak mocno ze cale lozko az skrzypialo. Jeczala i wila sie z rozkoszy jaka jej dawal obcy mezczyzna w jej malzenskim lozu. Krzyczala blagajac go zeby nigdy nie przestawal jej pieprzyc. Pieprzyli sie na lozku, na podlodze i na nocnym stoliku ze zdjeciami. Pieprzyli sie w calej sypialni. Mezczyzna rznal mloda mezatke we wszystkich znanych pozycjach. Wypieprzyl ja nawet przy oknie. Kasia przyklejona twarza i cyckami do okna pozwolila sie zernac od tylu w dupe przezywajac kilka orgazmow pod rzad. NIe przeszkadzalo jej nawet, ze kilku facetow oraz jakas mloda para widzieli ja idac po ulicy. Wrecz przeciwnie, podniecilo ja to do tego stopnia, ze gdyby ktos zaproponowal jej seks na srodku ulicy, zgodzilaby sie bez wahania. Po 3 godzinach ciaglego pieprzenia, Kasia pierwszy raz w zyciu byla zaspokojona. Gdy Holender wstal z lozka i zaczal sie ubierac kobieta uslyszala klucze w drzwiach. W tym samym momencie Pawel wszedl do mieszkania i chical sie bezposrednio udac do sypialni, zeby zobaczyc swoja ukochana ale slyszac obcy glos jakiegos mezczyzny usiadl w kuchni i zapalil papierosa. Kilka minut pozniej do kuchni wszedl wysoki mezczyzna w garniturze, usmiechnal sie, powiedzial cos w nieznanym Pawlowi jezyku i wyszedl. Dopiero teraz wiezienny lekarz poczul sie naprawde zrogaczony. Jak tylko uslyszal zamykane drzwi wszedl do sypialni. W calym pokoju w powietrzu unosil sie gesty zapach seksu. Jego zona lezala calkiem naga na lozku, przescieradlo bylo w nieladzie, poduszki i koldra lezaly na podlodze a na nocnym stoliku wszystkie zdjecia i lampka byly poprzewracane. Podszedl do lozka i spojrzal na Kasie. -Czesc kochanie.Widze ze wczesniej dzisiaj wrociles. -wyszeptala cicho. Pawel spojrzal miedzy jej szeroko rozchylone nogi. Jej cipka byla czerwona i mokra. Wargi sromowe wieksze niz zazwyczaj rozchylone szeroko ukazywaly wejscie do jej cipki, z ktorej wyplywala gesta sperma. -Podoba ci sie widok? -zapytala Kasia dotykajac swoich nabrzmialych piersi. -Bardzo. Pawel usiadl na lozku. -Jak bylo? -zapytal po chwili wpatrujac sie w zone. Jej wlosy byly w nieladzie, cale cialo pokryte bylo zaschnieta sperma i potem. Jej cale cialo pachnialo obcym mezczyzna i jego nasieniem, -To byl najlepszy seks w moim zyciu. -Zdefiniuj. -Jak? -Od 1 do 10. -Seks z toba to 1, moze 1,5. -A z nim? -Z nim? O Boze! Jemu kochanie daje pelna dyche. Pieprzyl mnie wszedzie, na lozku, na dywanie, pieprzyl mnie przy oknie i na stoliku nocnym na twoim zdjeciu. Pawel spojrzal na ich slubne zdjecie. Cale pokryte sperma lezalo na stoliku obok przewroconej lampki. Spuscil mi sie w cipie tyle razy, ze stracilam rachube. Pozniej podal mi nasze zdjecie i patrzyl jak wyplywa ze mnie sperma i na nie kapie. To akurat wydalo mi sie dziwne, no ale wiesz jak to jest...klient nasz pan. Pawel spojrzal na komode na ktorej lezaly pieniadze. -Tam jest 2000zl, polowa jest moja, polowa idzie do firmy. -Rozumiem. -Podoba ci sie w jakim jestem stanie? -Tak. -Podnieca cie to prawda? Podnieca cie to, ze obcy facet zrobil to co ty powinienes robic dla swojej zony. Podnieca cie fakt, ze ty mnie nie zaspokajasz w naszym malzenskim lozku tylko obcy facet musial przyjsc i mnie porzadnie wypierdolic. -Tak kochanie. -Wiesz co? Mnie tez to podnieca. Zobacz jak mnie wyruchal. Kasia jeszcze szerzej rozlozyla nogi. -Zobacz jak wypieprzyl twoja kobiete. Zobacz jak rozepchal mnie swoim wielkim kutasem. Kasia uniosla biodra.Rekoma zlapala za oba posladki i pokazala mezowi swoja druga dziurke. -W dupe tez mnie zerznal kochanie. Zerznal mnie tam swoim wielkim bolcem. -O Bozeee. -Wsadzil mi swojego wielkiego bolca w dupe i wypieprzyl przy oknie, tak ze obcy ludzie z ulicy widzieli. -Podnieca cie to prawda? -Tak moj drogi podnieca. I wiem, ze ciebie nie mniej niz mnie. A teraz rozbierz sie i zrob to na co masz taka ochote. Pawel poslusznie wstal i szybko rozebral sie do naga. Jego maly kutasek stal w pelnej gotowosci od momentu kiedy zdal sobie sprawe, ze jego zona jest w sypialni z innym mezczyzna. -Poloz sie na plecach. -cicho i czule powiedziala dziennikarka. Pawel poslusznie polozyl sie na lepkim i mokrym od spermy przescieradle. Gdy jego slodka i kochana zona kleknela nad jego twarza, mezczyzna poczul, ze za kilka sekund eksploduje. Jego serce bilo jakby zaraz mial dostac zawalu a w glowie wirowalo. Kilka pierwszych kropel nasienia kapnelo na jego twarz. Kasia powoli opuscila swoja cipke tuz nad jego usta. -Otworz buzie kochanie, czas na twoj deser. Pawel otworzyl usta i wysunal jezyk a jej rozgrzana, mokra i zaspermiona cipka dotknela jego jezyka. -OOOo taaaaak!!! -jeknela glosno Katarzyna i w momencie kiedy poczul pierwsza fale spermy na swoim jezyku, jego maly kutas wystrzelil w powietrze. Nastepnego dnia Pawel siedzial w pracy jak zahipnotyzowany. W ciagu kilku dni jego zycie zmienilo sie nie do poznania. Nigdy wczesniej nie wyobrazal sobie, ze tak wiele moze sie zdarzyc w tak krotkim czasie. Siedzial i palil papierosa gdy do pokoju wszedl straznik. -Panie doktorze, panska zona przyszla do pana. -Nie. -wymamrotal pod nosem. -Slucham? -Nie, nie przyszla do mnie. -Nie? A do kogo? -Przyszla na prywatne widzenie z Krzysztofem Oczko. -Jak to na prywatne? Na wywiad? -Nie nie na wywiad. Przyszla do niego jako jego kobieta. Bo moja zona jest jego kobieta panie Kowalski. Beda sie dzisiaj pieprzyc. Prosze im wiec otworzyc "rozowy pokoj" panie Kowalski. Dziekuje. Straznik zamknal za soba drzwi z najglupsza mina jaka kiedykolwiek widzial Pawel. Ale nie obchodzilo go to. Widzial, ze za kilka minut wszyscy straznicy i caly personel wiezienia, podobnie jak i wiezniowie beda wiedzieli, ze jego kochana i mloda zona pieprzy sie na prawo i lewo. Wiedzial o tym i czul sie z tym dobrze. Usmiechnal sie sam do siebie i poczul jak jego fiut zaczyna twardniec. KONIEC CZESCI 3 - OSTATNIEJ. Autor: Polako Wszelkie prawa zastrzezone
- Byłem w totalnie złym nastroju. Właśnie rozstaliśmy się z Hanką... czułem pustkę... i w dodatku nie mogłem się nawet upić miałem zmianę za barem. Sobotni wieczór reagge... maksymalna impreza, mnóstwo ludzi, straszny tłok, gorąco... zapiernicz od 21.00 do 5 - 6 nad ranem. Reagge czyli najłatwiejszy podryw w mieście. Dziewczyny przychodzą po to żeby potańczyć i przynajmniej lekko się wstawić... a więc jeśli chcesz znaleźć sobie partnerkę (lub partnera) na jedną noc... impreza reaggeâowa. Wszystko działo się tak jak zwykle: piwo piwo piwo-piwo-drink... jaki? wódka z pomarańczowym piwo piwo tecquila wódka wódka piwo piwo-3 piwa wściekły pies piwo.... i tak przez cały wieczór. Znajomi pojawili się koło 23. Stara zgrana ekipa wjazd do klubu mieli już gratisowy, więc nie przychodzili wcześniej bo i tak przechodzili przez bramkę bez względu na wypełnienie sali... Dzieciak, Młody, Mateo... widziałem że się dobrze bawią "piwkowali" mocno ale tym razem z umiarem. W pewnym momencie do baru przykleił się Młody z jakąś blondynką. Nie była wysoka, za to biust miała porażających rozmiarów... W skali 0 10 za samą wielkość i krągłość otrzymałaby 9. Farbowane na blond włosy miała upięte i wczepiony w nie kwiat lilii. Długie tipsy nie wiedziałem że z tak długimi tipsami można na co dzień funkcjonować pomalowane na róż. Obcisła bluzeczka kończyła się tuz nad pępkiem, później sfera gołego brzucha a za nią obcisłe dżinsy. Prawdziwa seks bomba, która samym sposobem tańczenia i poruszania się wprawiała w stan wrzenia większość facetów w promieniu dwóch metrów. I Młody ją wyrwałâ... No ładnie...masz dziś stary fartaâ- pomyślałem i podszedłem w wolnej chwili żeby poznać niesamowita koleżankę... poprosili mnie żebym przechował jej torebkę za barem... niewygodnie się tańczyło pilnując małej ale jednak trochę przeszkadzającej saszetki. OK. nie ma sprawy, schowałem ją razem z moimi rzeczami. Tańczyli niedaleko baru, Młody chwalił się nowym towarem... Zasłużył na to wypatrzył ją zanim rzuciło się stado wygłodniałych samców i jak się wydawało okręcił wokół palca... Tańczył tuż za nią widziałem jak pośladkami dotyka jego bioder, jak jego ręce wędrują od talii w górę na jej biust. Przytulali się i wyglądali jak para zakochanych dzieciaków. Wszystko byłoby w porządku, gdyby mi się tak nie podobała i gdyby nie gapiła się tak na mnie. W ciągu nocy podchodzili kilka razy do baru wymieniliśmy kilka zdań przez kilka godzin. Apogeum imprezy przypadło na 2 w nocy tłum szalał na parkiecie; z mojego miejsca widać było tylko skłębioną masę ciał, rąk i głów ruszających się w rytm muzyki. W takich momentach pracowało mi się wybornie bez pomyłek, alkohol sam się rozlewał bez pomocy świadomości, ręce same mieszały drinki i nalewały wódkę odpowiednie ilości bez jigera , prosto z butelek... Ekstaza... Młody i Paula szaleli na parkiecie w pewnym momencie podeszli do baru. Młody porozumiewawczo mrugnął do mnie. Oparł się plecami o bar, przytulił ją i zaczął całować po szyi dążąc w górę ku ustom. Przyglądałem się z uśmiechem lubimy sobie imponować zdobytymi kobietami... Lekkim szokiem było jednak dla mnie to, że ona pozwalała mu na to i patrzyła w tym samym czasie prosto w moje oczy... prowokacyjnie. Kiedy język i wargi Młodego znalazły w końcu jej usta i kiedy zaczęli się całować a ona wciąż spoglądała znad jego ramienia prosto w moje oczy wiedziałem, że Młody źle dziś trafił. Ale lojalność wobec kumpla zobowiązuje odprowadziłem ich wzrokiem jak znikali na parkiecie porwani przez tłum i przestałem o niej myśleć. Do tradycji klubu należało, że pod koniec imprezy znajomi obsługi, zostawali i razem się upijaliśmy. Tego dnia zacząłem troszkę wcześniej... Kiedy na parkiecie pozostało już niewiele osób czytaj: dało się oddychać bez łokcia wbitego w żebra... Młody i Paula znów pojawili się przy barze. On próbował jeszcze ją wyciągnąć na parkiet ona najwyraźniej nie miała już ochoty, albo nastroju... Przysłuchiwałem się rozmowie, czasem wtrącałem słówko obsługując niedobitki kupujących (teraz już bardziej bezalkoholowo sok-sok-red bull-woda sok piwo-piwo-sok-cola-sprite-woda). Mogłem sobie pozwolić nawet na to, żeby wyjść zza baru. Kiedy DJ puścił jakiś bardzo znany i taneczny kawałek a ona wciąż mówiła 'nie' na zaproszenia Młodego, wyłączyłem myślenie i podszedłem do niej... podniosłem ją za biodra... podskoczyła obejmując mnie nogami i wyszedłem z nią na parkiet już chciała tańczyć... Dołączył Młody... Tańczyliśmy razem... było fajnie, nawet nie czułem wyrzutów sumienia. Po piosence ja wróciłem do swoich obowiązków, oni bawili się dalej... Koniec imprezy - Młody odprowadzał ją do domu, mieszkała niedaleko klubu i jeszcze w dodatku w kierunku jego mieszkania - idealnie. Lojalność zobowiązuje, ale.. przy pożegnaniu podałem jej swój numer telefonu i teatralnym szeptem już mocno wstawiony poprosiłem żeby zadzwoniła do mnie następnego dnia. Znam zasady nie powinienem tego robić, a jeśli już - to ja powinienem dzwonić pierwszy, ale... wyleciało mi to z głowy. Następny dzień połowa przespana. Tak to jest, jak pracę kończy się o 6 nad ranem, druga połowa to leczenie zmęczenia i kaca. W poniedziałek .... telefon: - Pamiętasz mnie..? Paula z tej strony. Byłam u ciebie w klubie w sobotę... Moment, moment...aaaa!!!, dziewczyna Młodego!!â - Tak... oczywiście, że pamiętam... coś się stało? Nie widziałem Młodego od soboty przecież nie powiem, że wrócił żaląc się, że powiedziałaś mu 'cześć' przed drzwiami...â - Nie nic.. ale chciałam do ciebie zdzwonić... Umawialiśmy się na telefon... już zwietrzyłem swoją szansę. - Ja chętnie się z tobą spotkam, ale pracuję do 16.30... Możemy umówić się na kawkę, albo wino pamiętałem, że Młody bankrutował kupując lampkę za lampką ale mogę dopiero po 17... - Dobrze, ja też wcześniej nie mogę... - To spotkamy się o 18.00. Wolisz Szpilkę, Szparkę czy Szpulkę? wiedziałem, że tam nie trafimy na żadną z moich wcześniejszych znajomych. - Szpilka jest OK - Widzimy się zatem o szóstej... podsumowałem. Następnego dnia około 16.00 wiedziałem że będę miał kłopoty z dotarciem w pracy urwanie głowy, dobrze że w barze miałem wolne. Taksówka przywiozła mnie o siedem po szóstej na plac Trzech Krzyży... miałem nadzieję, że jeszcze nie zrezygnowała. Wszedłem... jest! Włosy ciasno spięte wokół głowy... obcisła bluzka, ściśle przylegające spodnie... wiedziała jak podkreślić swoje atuty. Siedliśmy przy stoliku... nasze dłonie bardzo szybko... za szybko.. spotkały się nad kieliszkami z winem. Błyszczały jej oczy... nie pamiętam o czym rozmawialiśmy po 20 minutach wyszliśmy stamtąd jako para. Byłem zauroczony zauroczony i podniecony. W tramwaju obejmowałem ją pod kurtką było cholernie zimno, luty... a mi aż parowało z czupryny. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu jak to dobrze, że jako barman choć trochę musiałem orientować się w winach wybór był naprawdę duży a ona sprawiała wrażenie osoby która lubi dobre wino. Jak się okazało wybrałem dobrze... Już w moim mieszkanku... spojrzenie czy współlokatorka jest w pokoju obok nie było, przyszła za dwie godziny... i od razu poszła spać. Nie zdążyłem zaprosić Pauli do pokoju kiedy przywarła do mnie ciałem... Nasze języki splotły się w podniecającej zabawie, kiedy ręce rozbierały nas z ubrań... Zdjąłem jej koszulkę jej ogromne piersi kusiły, ale starałem się choć na chwilkę skupić na innym sposobie podniecenia jej a nie tylko na sutkach. W tle głowy miałem myśl, że wszyscy faceci pierwsze co robili to zaspokajali swój głód wielkich cyckówâ. Całowałem jej szyję. Pod językiem czułem delikatny meszek włosków... odchyliła się i pozwoliła pieścić. Łóżko jęknęło pod ciężarem naszych ciał. Błądziłem językiem i wargami po jej szyi, karku, całowałem uszy, powieki, policzki i usta... Poddawała się jakby nie mogąc się poruszyć. Dotykałem delikatnie jej brzucha, pleców. Głaskałem i omijałem za wszelka cenę piersi. W końcu kiedy jej oddech stał się urywany i krótki poczułem jej dłonie na mojej klatce piersiowej... Rozpięła mi koszulę i masowała delikatnie sutki przyprawiając mnie o gęsią skórkę... Leżeliśmy obok siebie nawzajem się pieszcząc. Kiedy jej usta zawędrowały na moją szyję a pełne piersi kołysały się tuż obok ust w końcu pozwoliłem sobie na objęcie jej sterczących brodawek gorącymi wargami. Zajęczała odchylając się do tyłu... Miałem obydwa wielkie arbuzyâ tylko dla siebie... całkowicie oddane pod moje pieszczoty. Nie marnowałem ani chwili zacząłem od delikatnych muśnięć, ledwo wyczuwalnych dotknięć samymi ustami, żeby po chwili mocno całować i wibrować językiem wokół sutków. Rękoma uniosłem jej piersi w górę były ciężkie i nabrzmiałe. Szeroko rozłożonym językiem przesunąłem po brodawkach... dźwięk jaki wydała był bliski płaczu. Jeszcze raz powtórzyłem to z drugą piersią. Cała drżała. Całowałem i gryzłem nie ograniczając się do ciemniejszych punktów na szczycie nabrzmiałych kul. Sięgnąłem ręką do jej ud i łona... nawet poprzez spodnie czułem jak bardzo jest podniecona. Delikatnie uciskałem miejsce gdzie domyślałem się łechtaczki. Po mimowolnych ruchach bioder i chrapliwym oddechu poznałem, ze chyba udało mi się trafić. Ona sama też nie pozostawała bierna - jej dotyk sprawiał, że wszystkie mięśnie miałem napięte. Pragnąłem jej jak jeszcze chyba nigdy nikogo. Sama zsunęła spodnie... nogi miała równie ładne jak całą resztę ciała. Wyjęła mojego naprężonego członka po kilku ruchach ręką wsunęła go sobie między nogi. Pocierała swoja łechtaczkę sama sobie przy mojej niewielkiej asyście sprawiając przyjemność. Przerwałem jej i pozbyłem się do końca spodni, założyłem prezerwatywę. Uniosła się nade mną i nadziała na mnie tuż obok nie zdjętych majteczek. Wszedłem głęboko w jej ciepłe, mokre wnętrze. Poruszała biodrami tak, jak zobaczyłem ją po raz pierwszy w tańcu. Duże piersi kołysały się w takt jej ruchów. Odpływałem przestając nad sobą panować. Widziała, że jestem na skraju orgazmu... Wstrzymała na chwilę ruchy. Przytuliła się do mnie. Jej palce z długimi tipsami gładziły mnie po twarzy. Uspokoiłem się i przewróciłem ją na plecy. Zdjąłem majtki i wszedłem w nią w pozycji klasycznej. Zaparła się rękami o ścianę nad głową. Objęła mnie nogami opierając stopy o moje pośladki. Była ciasna i wilgotna. Zgraliśmy się w jednoczącym ruchu do przodu i do tyłu. Każde moje pchnięcie wyrywało z niej cichy jęk. Poczułem jak opadają jej nogi. Chwyciłem jedną z nich i położyłem sobie jej stopę na ramieniu. Dotykałem jej wnętrza pod zupełnie innym kątem... Łóżko skrzypiało i trzeszczało kiedy wykonywałem ruchy wprzód. Chwyciła się kurczowo oparcia. Wyszeptała: Mocniej... spełniłem jej prośbę bez wahania. Naprężyła się cała... - Nie kończ jeszcze poprosiłem. - Ahha... przeciągły jęk był chyba sygnałem, że się zgodziła. Przestałem się ruszać. Powoli opadała ze szczytu, na który właśnie dotarliśmy. Wyszedłem z niej i zacząłem całować jej kobiecość. Mokrym językiem zataczałem koła... wchodziłem w nią i wycofywałem się, lizałem łechtaczkę i ssałem wargi sromowe... Nie panowała nad swoimi rękoma trzepocząc jak schwytany motyl. Rzucała się po całym łóżku. Przesunąłem się wyżej i znów wszedłem w jej wnętrze. Jeszcze kilka ruchów i poczułem jak unosi się przytulając do mojej piersi twarz. Wbiła mi paznokcie w ramiona. - Ahhh.... Ahhhhh. ....Ahhhhhhhhh...... - Paula szczytowała... Opadła na łóżko. Jej pochwa zacisnęła się tak bardzo, że poczułem jak zostaję wyrzucony na zewnątrz. Leżała ciężko oddychając. Usłyszeliśmy jak otwierają się drzwi do mieszkania. Uniosłem się na łokciu i zamknąłem drzwi do pokoju. Przy okazji zapaliłem papierosa sobie a potem jej. Leżeliśmy nadzy obok siebie i paliliśmy papierosy... - Wiesz... nigdy pierwsza nie dzwonię do faceta powiedziała cicho - A co się stało, że do mnie zadzwoniłaś..? - Pamiętasz jak mnie podniosłeś i zabrałeś na parkiet..? - Mhhm.. Pamiętam i co? - To mnie tak... ujęło. Pomyślałem, że jesteś.... że masz fantazję - Ahaa... zaciągnąłem się papierosem kryjąc uśmiech... Skończyliśmy palić... Paula zaczęła delikatnie głaskać mnie po udzie... Członek zareagował natychmiast i po kilku sekundach znów zaczął się podnosic w półwzwodzie. - Masz jeszcze ochotę? spytała - Mhmmmm.... wymruczałem dotykając jej piersi. Po chwili klęczała miedzy moimi rozłożonymi nogami trzymając w ustach coraz bardziej pęczniejącego członka. Nie robiła tego po raz pierwszy w życiu... Patrzyłem przez chwilę na to jak pieści mnie ustami i językiem. Spod spiętych włosów wydostały się niesforne kosmyki włosów... wyglądała tak niewinnie... i tylko sterczący fallus sprawiał, że był to najbardziej wyuzdany i perwersyjny widok, jaki do tej pory udało mi się oglądać. Opadłem na poduszki i pozwoliłem sprawiać mi rozkosz. Słyszałem jak przełyka ślinę i czułem jej ciepły język wokół żołądzi... Podniosłem się a śliska i mokra pałka wysunęła jej się z ust. Bez słowa obróciłem ją tyłem. Zrozumiała sugestię - rozłożyła nogi i wypięła pupę w moją stronę. Założyłem kolejną gumkę i wsunąłem się w jej ledwo wilgotną norkę. Po kilku ruchach wilgotność zmieniła się w potok soków który zalewał nasze uda. Przy każdym ruchu mlaskało głośno. Przytuliłem się do jej pleców, objąłem ją ramieniem tak, żeby nie sprawiło bólu kołysanie dużych piersi. Coraz szybciej i mocniej wchodziłem w jęczącą i wijąca się pode mną kochankę. Po raz kolejny zacisnęła się wokół mnie, jeszcze kilka ruchów i byłem na szczycie, po raz ostatni wbiłem się w nią.... - Jezuuuu.... - przywarła do łóżka brzuchem - Co się stało? spytałem wycofując się z niej. Przestraszyłem się, że zrobiłem jej krzywdę. - Jaaaak dobrzeee.... leżała pode mną kobieta, która po raz drugi właśnie miała orgazm. Przytuleni rozmawialiśmy dopóki nie skończyła się butelka wina... Potem odprowadziłem ją do taksówki. Na następnej imprezie reagge znów pojawiła się w knajpie tańczyliśmy chwilkę. Wróciłem za bar ze wzwodem. Musiała wcześnie wstać następnego dnia, więc nie czekała na mnie. Dwa dni później okazało się, że ma grypę nie widzieliśmy się kolejny tydzień. Następny tydzień egzaminy na uczelni, kolejny wypełniony pracą.. Czy chciałem się z nią spotkać raz jeszcze? Gdybym naprawdę tego chciał, pewnie znalazłbym czas. Dziś Paula spotyka się ze Młodym a za mną jest na cześć cześćâ. autor: Barman_Raven
Z dotyku swojego utkaj mi pled, z szeptów i westchnień kołysankę ułóż, a z marzeń i myśli baśń najpiękniejszą na plecach moich wypisz ustami, pocałunkami, oddechem pragnącym Stopy moje kierunek Ci wskażą, a dłonie wygłodniałe okruchy chwil kraść będą i w pudełku pamięci je zamkną nu móc karmić się nimi w czas głodu. a palce... palce spijać będą pożądanie, by poić nim usta spierzchnięte. Dłońmi tańczącymi zaczaruj mnie raz_po_raz, a spojrzeniem dopowiedz to czego jeszcze nie pojęłam. Uwielbiać będę Twój pierwszy dotyk, taki nie rozgrzany mną jeszcze... chłonący mnie taki... ja cała wewnętrzna i nie_do_zobaczenia wiruję wokół Ciebie. Niby jestem tutaj, a jednak unoszę się w czasoprzestrzeni zupełnie bez ograniczeń. Owijam się dookoła Twojej szyi by wyczuć na niej puls. Rzęsami gładzę Twój policzek, westchnieniem rozczesuję włosy... Czuję Cię w sobie
- -, Co robisz? - Czekam na swoja Panią, czekam z kolacyjką i chęcią masażu...Karku, stópek . - Już widzę jak wchodzi do mieszkania, ma na sobie czarne lakierowane wysokie szpilki, płaszcz i rozwiane włosy. Otwierasz przed nią drzwi ze spuszczoną głową, obrzuca cię wyniosłym spojrzeniem. - Odbierasz od niej torebkę i płaszczyk - I zdejmuję buciki, na kolankach . - A kto ci pozwolił? Najpierw płaszczyk, buciki później jak Ci pozwolę. Teraz grzecznie do sypialni!! I nie waż się patrzeć na jej piękne uda i pośladki, odziane tylko w pończoszki - Tak jest - Marsz do sypialni i to biegiem!! - Tak, klęczę i czekam na was - Grzeczny, teraz możesz na nią spojrzeć - Popatrz jak pięknie wygląda w tym gorsecie i pończochach - I jak pachnie - I te buty, podnosi nóżkę, to znak dla ciebie - Zdejmuje je delikatnie, powoli - Gładzisz jej uda, nie za wysoko, ani się waz dotykać wyżej niż do kolana - Oj....Proszę - A teraz szoruj po drinki i to już - Już są przygotowane - Stoisz z drinkami w progu, możesz patrzeć, pozwalam - Nóżka znowu jest w górze - Tak.... -, Ale to znak dla mnie - Mmmm - Powoli delikatnie ustami zsuwam jej pończochy, pamiętasz jak ona pachnie - Mmmmmm - Mój język błądzi po jej udach, uwolniłam je z pończoch - Mmmmmmm patrzę z obłędem w oczach - A teraz podaj nam drinki i do kąta i to już - Proszę bardzo - Grzeczny, właśnie tak, teraz stój tam i nie waż się patrzeć na nas, możesz słuchać - Proszę..... - Słyszysz jej oddech, coraz szybszy - Tylko będę patrzył zaczynam się pieścić - A kto ci pozwolił?? - Miałeś stać i słuchać - Już nie mogę - Nie wolno ci - Przepraszam - Możesz na nas popatrzeć, ale nie wolno ci się dotykać -Kiedy tak stoisz, nabrzmiały i gotowy ona podchodzi do ciebie, grzecznie spuszczasz głowę, bierze go w rękę, dyszysz, czujesz jej rozpalony oddech, pochyla się i zamyka cię w ustach, całego, jesteś twardy i nabrzmiały - Och..... - Zamknięty w jej ustach zamierasz, a ona błądzi językiem po twoim kutasie, zaczyna go ssać, coraz szybciej -Och .. - A potem wypuszcza go z ust i patrzy na ciebie przekornie, wraca do łóżka do mnie - Błagam.....Jeszcze nie teraz . - Kładzie się na plecach, widzisz jej mokrą nabrzmiała cipę - Błagam o pieszczoty waszych stóp - Dobrze, możesz do niej podejść i powoli, powtarzam powoli, całować jej stopy, ale tylko stopy nic więcej - Dziękuję....Liżę delikatnie, jej paluszek i następny, biorę w usta i ssie - Widzisz jak bardzo jest podniecona, jak bardzo pragnie tej pieszczoty, jej szybki urywany oddech, jej drżące uda - Gładzę twoje stópki - Ani się waż, nie wolno, tylko ona może mnie dotykać, a teraz wracaj do kąta - Przepraszam - I to już - Proszę nie...Zrobię wszystko .Proszę - Do kąta i patrz jak mój język, zaczyna tańczyć po jej udach, zaczynam od stopy, idę Twoim śladem, coraz wyżej, mijam jej piękne kolana, rozchylam jej uda i całuje ich wewnętrzna stronę, cała drży, - Patrzę urzeczony , -, Kiedy docieram do jej cipy jest mokra, wsuwam w nią język, pamiętasz jak smakuje - Wszędzie czuć jej zapach - Liże ją, od góry w dół, co chwilę zanurzam się w nią coraz głębiej, patrzysz -, Ale jęczy.... - Widzisz jak bardzo jest podniecona - Patrzę....Z bliska - Podejdź do nas, podejdź i pieść jej nabrzmiałe sutki, ale tylko ręka, nie wolno ci ich całować - Mmmmm dzięki - Tylko dłonie, niech twoje dłonie błądzą po jej ciele - Błagam....Tylko jeden - Nie, możesz ja tylko dotykać - Cała drży - Biorę twoja rękę i wsuwam miedzy jej uda, czujesz, czujesz jak bardzo jest mokra - Cudowna - Prawda, cudowna, mokra cipa, której nie wolno ci zerżnąć, chociaż tak bardzo tego chcesz, wracaj do kata - Jest cudowna, błagam...Nie - Już, do kąta - Pozwól mi pieścić jej pupcie - Nie! Wstaje i wyciągam z torebki wibrator, dzisiaj to ona doprowadzi Ją do rozkoszy - Pozwól mi przygotować ten wibrator dla jej cipci - Hm, dobrze. Daje ci wibrator - Liże go - Jeszcze, musi być mokry - Biorę go do ust - Głębiej, a teraz podejdź do niej i wsuń go w nią jednym gwałtownym ruchem - Klęczę i wsuwam go mocno, krzyczy z rozkoszy - Rżnij ja mocno, jeszcze raz, pięknie, a teraz wyciągnij go z niej -, Ale mokra... - Wyliż go dokładnie - Już, mmmmm sama słodycz - Dobrze, odsuń się, nachylam się i liże jej cipkę - Mmmmmm, głaszczę cię po pupie..... - Odsuwam się a ona wypina do ciebie swoja pupę, możesz ja pieścić - Och..... - Możesz jej dotykać - Uwielbiam to, lizać i całować - liżę jak pies, całuję..... - Chce zobaczyć jak ją pieścisz językiem - Wkładam język, liżę ją - Wsuń w jej cipkę wibrator, liż ją i pieprz wibratorem, chce widzieć jak wije się z rozkoszy, chce zobaczyć jak ja pieścisz od tyłu. Siadam na fotelu, patrzę na was i pieszczę palcami swoją mokrą cipkę - Sama się pieprzy wibratorem, a ja liżę jej pupę - Podnieca mnie wasz widok, chcesz ja zerżnąć - Marze o tym - Chcesz ja pieprzyc na dwa baty - Tak - Ona nadal pieści się wibratorem, wyliż jej dziurkę, żeby była gotowa, a potem jak ci pozwolę - Liżę ją jak oszalały - Wejdź w nią, szybko i mocno, teraz - O tak - I zerznij ja, tak żeby doszła, żeby krzyczała z rozkoszy - Robię to - Podchodzę do was wsuwam się pod nią i liżę jej cipę, zabieram jej z reki wibrator - O tak..... - Liżę ją, a wibrator wsuwam do swojej cipy - Zaraz dojdę . - Pieprze się nim i liże ją coraz szybciej, mocniej, rznij ja, no dalej, o tak, pięknie - O tak...... - Chce poczuć smak twojej spermy, wysuń się z jej dupy i wejdź w jej cipkę, chce żebyś się w nią spuścił - Doszedłem na jej pupie, spływa po niej, jest zła...Nie doszła - Liże ja powoli, zlizuje z jej pupy twoja spermę, zabiera mi wibrator, wracaj do kata - Mówi, że się nie spisałem.... - Do kata powiedziałam - Przepraszam..... - Całuje jej uda - Zrobię, co zechcecie.... - Jest podniecona i wściekła, zabiera mi wibrator i jednym ruchem pakuje go w moja cipę, krzyczę zaskoczona, a ona nie przestaje pieprzyć mnie tą wielka pala, wyginam się - Patrzę zauroczony - Wyciąga go i zanurza swój język w mojej cipie, o kurwa, jak ona liże, jej język - Klękam przy was - Jeszcze, pieść ją, o tak, jej język doprowadza mnie do szalu, jeszcze, właśnie tak pieprz mnie wibratorem, o tak -, Ale zapach....Waszych cipek, mokrych, gorących - Juz nie mogę, błagam ja by nie przestawał, jeszcze chwila, jeszcze tylko chwila - Ja liżę jej cipkę - Jej język jej dłonie, które pieszczą moje sutki, o kurwa jak ona liże, wsuwa we mnie wibrator, czuje jej język na mojej łechtaczce - Siedzi mi na twarzy i pieprzy ciebie - O tak, jeszcze, błagam nie przestawaj, chce żebyś ja zerżnął jeszcze raz,, niech uklęknie, a ty pieprz ja od tyłu - O tak.... - Chce poczuć jak rusza się w rytmie twojego pieprzenia, mocno i szybko, o tak, rznij ja, rznij - Krzyczy - Jeszcze głębiej wbija wibrator w moja cipę, nie wytrzymuję, czuje jak moja cipę zalewa fala rozkoszy, czuje jak ona drży, jak jest bliska, chce żeby doszła, żeby opadła spełniona na moje piersi, zerznij ja tak żeby doszła, o tak, nie przestaje - Krzyczy - Pieszczę jej piersi - Czuje jak pulsuje - Wsuwam wibrator miedzy jej uda i pieszczę jej łechtaczkę - Doszła.....Trwa w tym - Wsuwam się pod nią i liże delikatnie jej cipkę i twojego mokrego kutasa - Mruczy - Smakujesz jej sokiem i sperma, wylizuje ją dokładnie, cała i ciebie tez, opadam zmęczona na łóżko.
- Dzień w pracy mijał powoli. Dłużył się... dłużył... - Ewa! Telefon! - głos oddziałowej wyrwał mnie ze swoistego odrętwienia..Leniwie powlokłam się do dyżurki -Słucham. -Cześć! Z tej strony Kasia - usłyszałam w słuchawce radosny głos- pamiętasz mnie? Rajgród ... -Cześć Kasiu. Pewnie,że pamiętam - wydukałam kompletnie zaskoczona .. -Możemy się spotkać ? - zapytała.- Jestem w Lublinie i to niedaleko od Twojego miejsca pracy. -Oczywiście - zgodziłam się... Byłam ogromnie zaskoczona tym telefonem... -Pomykam do Ciebie - i zanim odpowiedziałam, usłyszałam ciągły sygnał.. rozłączyła się. Wracając do swojego gabinetu myślałam - Kasia... Jak mnie odnalazła? Próbowałam ją sama odnaleźć, ale bez skutecznie.. Tyle lat... Usiadłam przy biurku i ... wróciły wspomnienia... zamknęłam oczy.. pojawiły się obrazy... Rajgród. Wakacje. Odpoczywałam po obronie doktoratu.. Opalałam się na plaży miejskiej, która była w podobna do dzikiej.. łowiłam ryby.. ogólnie lenistwo rządziło mną ... Pewnego bardzo słonecznego i upalnego dnia ... Jak co dzień " zaparkowałam ' łódkę w porcie..znajomy bosman przystani zaopiekował się porannym połowem i wędkami ... Udałam się na plażę.. Zajęłam dobre miejsce pod " górką ' - u podstawy średniowiecznego grodziska ... zaległam w półcieniu... cudowne lenistwo.. obserwowałam plażowiczów... w większości nie dbających o swój wygląd.. opasłych.. ociężałych i równie podobne do nich ich potomstwo ... "hodowane" na frytkach,hamburgerach z dodatkiem codziennego lenistwa .. oczywiście zdarzały się wyjątki .. Ten "normalny" pejzaż zakłóciło zjawisko. W moim kierunku szła dziewczyna.. śliczna dziewczyna... szła z gracją.. - Czy można " rozłożyć" się obok pani? - zapytała..Usłyszałam, "miły uchu", głos. -Oczywiście. Proszę. Rozłożyła kocyk.Postawiła torbę plażową.. Zdjęła sukieneczkę.. została w szmaragdowym kostiumie.. -Proszę zwrócić uwagę - poprosiła z miłym uśmiechem.. - Oczywiście.. Wstała i poszła w kierunku wody. Obserwowałam nią..szła ślicznie.. zgrabna.. pośladki dokumentowały ruch .. Musze powiedzieć, że czekałam na jej powrót.. Obserwowałam jak wraca..mokra.. zgrabna.. -Dziękuję -powiedziała z uśmiechem.. Wyjęła ręcznik i starannie wytarła się.. rozkosznie przechylała głowę wycierając włosy... powoli nacierała ramiona olejkiem... -Przepraszam. Czy pomoże mi pani ? zapytała pokazując buteleczkę.. -Tak. Oczywiście .. Raptem pojawiło się podniecenie ... olejek wylałam na dłonie i .. zaczęłam powoli nacierać jej ramiona.. plecy.. Położyła się na kocu. -Tak będzie pani wygodniej - powiedziała Nacieranie bezwiednie przekształciło się w masaż.. powoli schodziłam coraz niżej aż do pośladków.. potem.. od stóp coraz wyżej ... delikatnie nacierałam uda... aż do.. Niespodziewanie przewróciła się na plecy.. popatrzyła... Byłam zaskoczona.. nie wiedziałam czy dalej nacierać olejkiem...wytarłam dłonie o jej kolanka i łydki... bałam się dotknąć ud... -Dziękuję Zauroczył mnie jej głos i uśmiech... jej radość .. Musiałam uspokoić się. Idę do wody. To jedyny ratunek.. Muszę ostudzić podniecenie... -Proszę zwrócić uwagę- poprosiłam.. -OK... Szybko.. nie dbając o grację pobiegłam do wody.. Uffff. Jak dobrze ... pomyślałam.. Pływałam długo... i nawet za daleko ...porozmawiać. Postanowiłam nawiązać z nią znajomość... Wróciłam. Leżała na wznak. Zgrabna. Piękna.. -Dziękuję. Jestem Ewa... -Kasia -odpowiedziała z uśmiechem .. Wytarłam się ręcznikiem. -Nie stosujesz żadnych kremów - zapytała ze zdumieniem.. -Nie.. nie są mi potrzebne... Tak myślę - dodałam -Oj. Trzeba je stosować... Zanim zdążyłam coś powiedzieć .. Kasia już klęczała przy mnie z buteleczką.. -Zaraz ciebie posmaruję... Szybko i zdecydowanie nakładała olejek na moje plecy i nogi ...nie były to niestety ruchy o zabarwieniu erotycznym... mimo to podniecał mnie ten dotyk.. [hr] cdn
- Dość długo nie chciałam się zgodzić na ujawnianie tego, co jest moją Marysi i Stefana tajemnicą, co z nimi przeżywałam. Co tylko ja wiem i co czuję. Po przeczytaniu jego ostatniego opowiadania, oraz przez niego usilnie namawiana, a jak wszyscy wiemy zarówno kobiety jak i mężczyźni mają argumenty perswazji, za zgodą Marysi, nie umiejąc sama obrazowo spisać tego, co między nami było, postanowiłam, że w miarę wiernie wszystko wam opowiem. Gdzieś w połowie ubiegłego roku po kolejnej wywiadówce stwierdziliśmy, iż musimy znaleźć dla naszej córki osobę, która z nią razem nadrobi zaległości z fizyki, powstałe na skutek jej choroby. Poszukiwaliśmy kobiety w średnim wieku, z minimum kilkuletnim stażem nauczycielskim, nadal czynną zawodowo. Wybór padł na Marysie F. córkę naszych wieloletnich przyjaciół. Po dyskusji ustaliliśmy, iż Ola powinna ją odwiedzać przez okres minimum 3 miesięcy, dwa razy w tygodniu. Lekcje mogą się odbywać zarówno w jej jak i naszym mieszkaniu. Już po kilku lekcjach widzieliśmy znaczny postęp w nauce oraz oznaki przyjaźni i obopólnego zaufania Marysi i Oli. Tak się składa, iż w firmie męża jest możliwości otrzymania bezpłatnej wejściówki dla 2 osób na basen. Postanowiliśmy w ten sposób okazać nie tylko swoje materialne zadowolenie, ale jakieś inne podziękowanie za osiągnięte w tak krótkim czasie efekty. Obu paniom pomysł przypadł bardzo do gustu. Zdarzało się kilkakrotnie, że zamiast Oli na basen poszłam ja i w ten sposób bliżej poznałam Marysie. Mijały tygodnie, mimo różnicy wieku przypadłyśmy sobie bardzo do gustu. Zaczęłyśmy jak papugi nierozłączki coraz częściej się odwiedzać, towarzysząc sobie, w czasie t.z. babskich zakupów. A przy okazji zdarzały się też coraz intymniejsze rozmowy. Wiosną ubiegłego roku Ola jechała na szkolną wycieczkę. Jednym z warunków wyjazdu była konieczność zapewnienia odpowiedniej ilości opiekunów. Zaproponowałam Marysi wyjazd. Pojechałyśmy. Dzisiaj już nie pamiętam, ale chyba drugiego dni w czasie dość długiej wycieczki złapał nas solidny deszcz, przemokłyśmy do przysłowiowej suchej nitki. Natychmiast po powrocie do hotelu wszyscy poszli się osuszyć i przebrać. Mieszkałam z Marysią w jednym hotelowym pokoju. Gdy przebierając się nagle stanęłyśmy przed sobą niemal nagie wiedziałam, że pożądam właśnie tego i tylko z tą kobietą. Ale o tym już innym razem.
- Wciąż szukam choć ułamka sekund. A chwila jest dla mnie wiecznością. Wciąż szukam, wiem sobie na przekór. Wciąż walczę , ze swojej myśli wolnością. Jak ptak, jak słowa płynące. Jak wiatr, jak myśli błądzące. Jak blask, co światłem zachwyca. Jak czas.. jemu nic nie umyka. Wciąż szukam w zakamarkach pamięci. Dotyku , co Twe żądze rozpala. Wciąż czekam, choć nie jesteśmy święci. Czy pragniesz, bym porwał Cię jak fala. Jak myśl, jak słowa gorące. Jak smak, jak palce pachnące. Jak gest, jak oczu spojrzenie. Jak wdech, i z wydechem spełnienie...
- Piękna wiosna za oknem.. Dostałem właśnie wiadomość, że mały jest zupełnie zdrowy... kolejne badania wychodzą znakomicie.. Uczucie radości.. dziwne bo to nie moje dziecko.. po prostu cieszę się że bliskiej osobie się wiedzie.. że spotyka ją szczęście.. Otwieram GG.. Rozmawiamy.. Kolejny raz o kobietach i ich seksualności.. czuję że po drugiej stronie coś nie gra.. - Kiedy ostatni raz z kimś spałaś? - nie boję się zadawać takich pytań.. w koniej do tego zdarzenia jako do śmiesznej anegdotki...
- Widzę jak jesteś rozpalona... wijesz się z dłońmi na ścianie... Zwykle dumna i niedostępna... całkowicie ponad rzeczywistością, nietykalna... nieskazitelnie wyniosła... A oto przede mną, przyparta do bieli ściany jesteś zwykłą suką... Jednym wielkim niezaspokojeniem... Widzę jak uczucie to miota tobą od środka, jak bardzo starasz się odzyskać kontrolę nad sobą, nad swoim ciałem i jak sromotnie przegrywasz tą walkę ze swoimi własnymi namiętnościami... Zwierzęca... pulsująca i spocona... z podniecenia i ze strachu. Ze strachu nie przede mną, ale przed sobą samą. Ten strach czuć w powietrzu, pachnie ostro i wyzywająco... Jesteś jak kotka, jak tygrysica, która zna smak bata. Chciałabyś skoczyć do gardła treserowi, ale ten fizyczny strach powstrzymuje cię nawet przed myśleniem o tym... nawet tego się boisz... Wiesz, że nie ma przede mną tajemnic... że jeśli tylko pozwolisz sobie na jakiekolwiek odstępstwo od mojej woli zauważę to i skarcę cię... Jesteś jak suka... suka, która w głębi swoich żył, w swojej własnej krwi czuje zew wilczych przodków... ale jest posłuszna tym dzikim uczuciem poddaństwa - poddaństwa wyuczonego przez kij, który bezlitośnie przywoływał do posłuszeństwa twoich przodków. Chciałabyś wyrwać się, uwolnić, ale jednocześnie nic nie sprawia ci takiej rozkoszy jak sprawianie mi przyjemności - twojemu Panu. Wiem to wszystko... i jest mi ciebie szkoda, czuję żal... Czuję żal i pogardę dla twojego ciała, dla twojej fizyczności... Nienawidzę ciebie za to, że nie potrafisz być inna... Nienawidzę tej rozpalonej wilgotności, tego łagodnego falowania, napięcia i delikatności ruchów... Nie zasługujesz na to, żebym cię dotykał... nie zasługujesz na to, żebym poświęcił ci na tyle energii, żeby ukarać cię za to. - Nie ruszaj się! - podnoszę głos, inaczej mnie nie usłyszysz, odleciałaś... a nie po to tu jesteś, żeby było ci przyjemnie. - Chcę, żebyś choć przez chwilę trwała nieruchomo... Słyszysz!? - chwyciłem Cię mocno za włosy. - Potrafisz choć przez chwilę się nie ruszać..?! - słyszysz w moim głosie niezadowolenie i zniecierpliwienie... Wiesz, że jestem niezadowolony z ciebie. Kulisz się i starasz nie ruszać.. Zastygasz przerażona... nie zadowalasz mnie... wiesz, że mogę zrezygnować z ciebie i wyjść... a nie tego pragniesz... - Nie tak! Wyprostuj się! - czujesz moją dłoń na swoim udzie. - Szerzej nogi! - posłusznie rozstawiasz je szerzej. - Ręce wyżej...! Kolejne polecenie... kolejny raz niedobrze... Drżysz z podniecenia, ale podnosisz wyżej ręce, opierasz dłonie o ścianę... jest tak zimna, zimna jak mój głos... "Co się stało? Jeszcze chwilę temu... Co zrobiłaś źle?? Czemu jestem niezadowolony..?? Przecież..." - Może być... - klepię cię po pośladku... wulgarnie... "Czemu? Dlaczego tak... jeszcze moment temu widziałaś w moich oczach pożądanie a teraz są takie bezlitosne... zimne i wyrachowane..." Słyszysz jak siadam.. Twoja głowa sama odwraca się, żeby spojrzeć w moją stronę... - Co mówiłem?! Masz trwać nieruchomo... - mój głos przywołuje cię do porządku. Kątem oka, zanim zauważyłem twoje nieposłuszeństwo, zdołałaś dostrzec, że siedzę na krześle z nogą założoną na nogę... Jak w galerii przed interesującym obrazem albo rzeźbą i że patrzę na ciebie. Od środka, z głębi podbrzusza czujesz rozlewające się na całe ciało ciepło. Podobasz mi się... Podobasz i patrzę na ciebie... A może to tylko gra? A może potrzebuję tej chwili, żeby opanować zmysły, żeby nie ulec pożądaniu... Żeby nie poddać się twojemu urokowi i czarowi... Wiesz, że dziś wyglądasz naprawdę szałowo, podkreśliłaś ubiorem wszystkie swoje atuty... na białej ścianie twój czarny ubiór musi pokazywać wszystkie linie twojego ciała.. Coraz przyjemniej jest stać tak przede mną... "jak piękna rzeźba... a on jak koneser..." - ta myśl sprawia ci przyjemność... Nie czujesz już zagubienia... wiesz co masz robić: chcesz wyglądać pięknie i chcesz tak trwać, żebym mógł sycić oczy twoim widokiem... Sprawiasz przyjemność swojemu Panu. Delikatnie, prawie niezauważalnie rozprostowujesz palce, rozkładasz szerzej dłonie na zimnej, białej ścianie... Chcesz, żebym znów stracił kontrolę nad sobą, chcesz mnie podniecić i widzieć w moich oczach pożądanie... Słyszysz, że zapalam papierosa. Ośmielasz się i patrzysz znad swojego ramienia. Na chwilę moją twarz oświetla płomień... "Boże! Oczy demona...!" - myślisz w nagłym przypływie paniki, a potem tylko żarzący się czerwony punkcik papierosa w półmroku pokoju. "Kusiciel... Demon..." - pulsuje ci w głowie ta myśl... "oddałam się w ręce diabła..." - i ten dreszcz emocji na plecach... o tym właśnie marzyłaś... - Dobrze... wystarczy... - głos jest ciepły i niski. Jak bardzo pragniesz poczuć moje dłonie właśnie tam... - Chodź tu do mnie... - już niedługo... i poczujesz moją bliskość. Opuszczasz ręce, odwracasz się... Wolno robisz pierwszy krok w moją stronę... - Nie tak! Na kolanach! - jak bicz głos tnie przez skórę... sięga aż do samego środka... znów źle! Padasz na kolana. A w głowie myśl "czemu ja to robię..? przecież..." - Chodź tu... - aksamitny dźwięk... ulegasz mu, ulegasz instynktowi poddania... Twarda podłoga wbija ci się w kolana, czujesz jej realność pod dłońmi, a wszystko wokół takie nierzeczywiste... Na klęczkach przychodzisz do mnie, czujesz ból na otartej skórze... ból, ale jaki przyjemny... to dla mnie... twój dar, składany na ołtarzu mojego zadowolenia... dar twojej uległości dla ciebie samej... w końcu - czujesz to w każdej komórce swojego ciała - w końcu jesteś własnością... Już nie jesteś niczyja, masz Pana, masz dla kogo zdzierać swoją, tak pielęgnowaną, tak delikatną skórę. Masz początek i koniec... jesteś szczęśliwa... jesteś, istniejesz dla tego uczucia, dla bycia czyjąś, nie kogokolwiek, ale właśnie moją... moją małą, uległą suczką. Suką, która w końcu znalazła swojego Pana. Podchodzisz, podczołgujesz się bliżej... Dotykasz prawie nosem mojego kolana... Kładę rękę na twojej głowie... Dłoń jest ciepła, delikatna... czujesz głaskanie i falę rozkoszy z samego dotyku... moja dłoń na twoich włosach... na twojej głowie... Tak bardzo na to czekałaś... I w końcu jest... uczucie spełnienia. Jesteś posiadana. Nie brutalnie, nie gwałtownie, nie przemocą, ale właśnie tak; delikatnie, ciepło, z czułością jakiej nie mogłaś się spodziewać od zwykłego faceta... Ten nie jest zwykły... to twój Pan... - Połóż się na łóżku... Posłusznie wykonujesz polecenie... na kolanach doczołgujesz się do krawędzi łóżka. Wsuwasz się na nie. Jesteś spięta i naprężona... za chwile TO się stanie... twój Pan przyjdzie do Ciebie i będziecie to robić... razem... Dostaniesz od swojego Pana przywilej sprawienia mu przyjemności... i on tobie również będzie sprawiał rozkosz... - Połóż się na brzuchu... Podkurcz kolana... Tak, grzeczna dziewczynka... Wypnij tyłeczek... - wykonujesz wszystko o co prosi twój Pan, chcesz żeby było mi dobrze i chcesz żebym w końcu znów cię dotknął... - O czym marzysz..? - jesteś zaskoczona... "twój Pan pyta o twoje marzenia...? Jak to? Przecież..." - Pytałem o coś..! O czym marzysz? Twój Pan cię pyta... - nie możesz zebrać myśli, a nie chcesz znów sprawić mi zawodu... Czego mogę pragnąć..? Czemu kazałem ci położyć się w takiej pozycji..? Tak... to jest to! - Chcę poczuć ciebie w sobie... od tyłu... - Źle! Masz mówić: chcę Ciebie PANIE poczuć w sobie. - Przepraszam... - Przepraszam PANIE..! - Przepraszam Panie... - wiesz już, że pytanie o marzenia było fanaberią, zachcianką i że nie powinnaś wątpić... - Chcę Ciebie Panie... - szepczesz z poczuciem winy. - Nie ruszaj się... - czujesz jak łóżko ugina się pod moim ciężarem, znów jestem blisko, czujesz mój zapach... Wsuwam udo pomiędzy twoje nogi, bardziej czujesz niż widzisz, że klęczę tuż za tobą... Wsuwam dłonie pod spódnicę... Przez ciało przebiega dreszcz... Moje dłonie... silne, zdecydowane, nie wahające się ani przez moment, a jednocześnie czułe i delikatne... wiem jak dotykać MOJEJ suczki. Tego zazdrościłaś wszystkim kobietom, tego zazdrościłaś wszystkim spotykanym na spacerze psom... kiedy ich właściciele z czułością dotykali ich głów, tarmosili i głaskali po karku... O tym marzyłaś... o gładkim i pewnym dotyku, o moich dłoniach na twoim ciele. Głaszczę po udach... Z trudem opanowujesz pragnienie, żeby obrócić się, złapać mnie za ramiona i wciągnąć na siebie... wiesz, że to jest zabronione... że masz czekać i być posłuszna... Czekasz... a twoje ciało drży pod moim dotykiem... Jestem coraz bliżej twojej muszelki... Jesteś już tak rozpalona... czujesz jak na majteczki kropla po kropli sączy się twój sok podniecenia... Pragniesz mnie w środku a ja wciąż pozostaję dotykiem na udach... Bezgłośnie jęczysz... otwierasz szeroko usta i oddychasz coraz szybciej... Czujesz, że podnieca mnie dotykanie ciebie... czujesz moją sztywność, gotowość, żeby... Uśmiechasz się sama do siebie... "Podniecony... i to jak bardzo..." Nagle moje ręce przestają być czułe i delikatne. Szarpnięcie... Twoja spódnica jest już wysoko zadarta, czujesz chłodne powietrze na gołych udach... Kolejny gwałtowny, wręcz brutalny ruch... moje place na biodrach... silne... jesteś już bez majtek... zsunięte do kolan krępują twoje ruchy... Jesteś naga i wyprężona w moją stronę... Już wiesz co się stanie... Wyczekujesz... już za moment... Nareszcie! Wypełniam cię całą. Moje biodra na twoich pośladkach, ciężar ciała, który nie pozwala się ruszyć... który obezwładnia, zniewala... Chcesz odwrócić głowę, żeby zobaczyć to, co do tej pory tylko czułaś... I nagle moje palce na twoim karku, jak kleszcze unieruchamiają go... Kolejny raz chciałaś... ledwie chciałaś zrobić coś bez pozwolenia... kolejny raz nie możesz... Poddajesz się... palce, które sprawiały nagły ból są miękkie i delikatne... podsuwasz głowę pod ich dotyk... Czujesz mnie w sobie... jak poruszam się wolno ale stanowczo... Twój Pan sprawia ci przyjemność... powinnaś to docenić... doceniasz... jest ci bosko... Cała wibrujesz, nabijasz się pierwszy raz... niepewna czy ci wolno... Czujesz moją dłoń na biodrze... pozwalam i akceptuję ten ruch... ruszasz się coraz mocniej... Ręka z biodra przesuwa się na pierś... Wciąż od pasa w górę jesteś ubrana, czujesz przez materiał bluzki moje palce... ściskam mocno... coraz mocniej... boli... ale jak przyjemnie... Moje dłonie są wszędzie... udaje ci się złapać ustami palce tej, która gładziła przed chwilą twój kark... Liżesz je... Przesuwasz język wzdłuż palców, gubisz się w dłoni... całujesz... i znów zaczynasz wędrówkę na zewnętrzna stronę... Całujesz rękę swojego Pana... A w środku ciebie totalne wypełnienie... całkowita rozkosz... fala za falą przy każdym ruchu oblewa cię gorący pożar... Z każdym ruchem tracisz świadomość.. zatracasz się... jestem jak kotwica na morzu, jedyny stały punkt, który daje oparcie i podporę... Jęczysz... i ten jęk wyrywa się z głębi ciebie, gdzieś tam ze środka, gdzieś gdzie nikt inny nie miał wstępu... jesteś oddana, całkowicie oddana... Spokojne morze przeradza się w targany wiatrem ocean, sztorm... i tylko ja, niewzruszony, pewny... Ufna i zatracona w swojej rozkoszy opierasz się o mnie... jak morze podczas burzy rozbijasz się o skały nabrzeża... o mnie, o swojego Pana, który na tyle ci dziś pozwolił... Zalewa cię ekstaza... drżysz i miotasz się nabita na mnie... Jeszcze chwila... jeszcze... jeszcze... jeszcze... i już..! Autor : Barman_Raven
- Ściemniony pokój.. Światło lekko rozproszone.. jakby nocna lampka.. świeca.. a możliwe że tylko mi się wydaje.. poświata bije z jednego miejsca... prawie niebieska.. lekko drgające światło przysłonięte pochyloną postacią.. To niebieskie, dziwne światło pochodzi z ekranu komputera... Stąd to delikatne drżenie blasku na sylwetce.. kobiecej sylwetce. Jest już późno.. pierwsza, wpół do drugiej w nocy... Widzę ekran... Jestem jak duch.. przesuwam się bezgłośnie po pokoju.. ona nie widzi mnie, nie jest w stanie mnie zauważyć... bezszelestny, bezcielesny, niematerialny.. Nie czuję dotyku podłogi pod stopami.. nie czuję temperatury.. jest chyba ciepło, bo siedzi w lekkiej narzucie, szlafroku - w półmroku nie jestem w stanie rozpoznać co to dokładnie jest... Staję nad nią, z tyłu, tak jakbym chciał położyć ręce na jej ramionach.. opanowuję się żeby tego nie zrobić.. jestem ciekaw.. a mogłaby szóstym zmysłem poczuć mój dotyk, oderwać się od tego co robi... a ja chcę żeby mnie nie zauważała.. jeszcze choć przez chwilkę.. Kobieta prawie się nie porusza... tylko jej dłonie tańczą na klawiaturze.. wypielęgnowana skóra.. długie paznokcie.. Nie patrzę na to co pisze, domyślam się że to jakiś list.. bo od czasu do czasu wzdycha.. jej pierś unosi się przy nabieraniu oddechu i opada kiedy cicho wypuszcza powietrze.. Na chwilę na jej twarzy zajaśniał uśmiech.. nie taki zwykły uśmiech, ale przekorny.. Uśmiecha się i z rozszerzonymi oczami jeszcze bardziej pochyla się nad klawiaturą.. pisze szybko... Zatrzymuje się nagle.. jakby zawahanie.. widzę jak niezdecydowanym ruchem sięga w bok klawiatury.. przyciska jednym palcem jeden klawisz.. długo... to chyba kasowanie tekstu... Nie ma już roześmianych oczu.. jest raczej skupiona, zamyślona.. Wydyma wargi w lekceważącym geście.. Znów pochyla się nad klawiszami, znów jej ręce zaczynają opętańczy taniec.. Jest czasami w tym swoim pisaniu zagubiona a czasami pewna i wręcz stanowcza.. Okrywa się szczelniej narzuconym na ramiona szlafrokiem, albo szalem, wciąż nie wiem co to... Zrobiło się jej zimno..? Ja nie czuję nic.. mogę tylko zgadywać.. Mogę ją obserwować i nic ponadto.. Nawet tekst na ekranie komputera jest dla mnie nieczytelny.. Co mnie tak ciekawi..? Czemu tu jestem..? Dlaczego właśnie ja..? Nie znam jej... nigdy jej nie widziałem.. Kim jesteś..? - chciałbym spytać, ale nie mogę wydobyć z siebie żadnego dźwięku.. Cały czas stoję nad nią... a chciałbym usiąść obok niej, na podłodze, przy jej kolanach.. poczuć dotyk jej dłoni na włosach, chciałbym móc patrzeć na nią, ale ze świadomością, że wie o mojej obecności.. W końcu podejmuję decyzję.. kładę ręce powoli na jej ramionach.. wyczuwam całym sobą, że potrzebuje takiego dotyku.. Już, już.. mam jej dotknąć, kiedy podnosi się z krzesła.. Przechodzi obok mnie... nie widzi, nie czuje mojej obecności... Zanim zniknął pokój z przygaszonym światłem.. zanim zostałem zabrany z powrotem do swojego ciała zdołałem poczuć dotyk powietrza wzbudzonego jej ruchem, zapach jej perfum.. jej ciała.. Jeśli spotkam ją w rzeczywistości po tym ją poznam.. ...po oszałamiającym zapachu. autor: Barman_Raven
- Prysznic był jak zbawienie na ugaszenie żaru,jaki wzbudził we mnie Eryk. Pięć minut, wbrew pozorom wystarczyło.Zapukał, gdy przestałam lać wodę, więc zdążyłam z przodu okryć się ręcznikiem. Podszedł... -Zimno mi,-powiedziałam,a On zabrał drugi ręcznik i okrył moje plecy z taką czułością...Jego zbliżenie znów mnie rozpaliło...Usta odnalazły się nawzajem...Dłonie Eryka chciały poznać nagość, mojego najintymniejszego miejsca,ale ja ...Chciałam by poznał je później...Pocałował mnie i... Grzecznie wyszedł z łazienki,bym mogła swobodnie dokończyć swoją toaletę. Wyszłam otulona w samym ręczniku,głupio tłumacząc,że zapomniałam koszulki.On uśmiechnął się tylko i coś powiedział,ale to nie istotne. Kochanek zajął łazienkę,a ja zadzwoniłam do mojego męża mówiąc,że: -Eryk bardzo namiętnie całuje ,a Jego pieszczoty doprowadzają mnie do obłędu,...i,chyba 'to' zrobię. Mąż mój był szczęśliwy słysząc moje słowa,czułam to po Jego głosie. Wskoczyłam do łóżka,by się zagrzać(było mi strasznie zimno,chyba ze zdenerwowania,które niósł ze sobą mój pierwszy raz z innym).Okryłam się kołdrą,gdy Eryk wyszedł z łazienki. Podszedł do łóżka i położył się obok mnie. Delikatnie całując w usta...,szyję...poddawałam się tym pieszczotom.Aż nagle jednym, szybkim ruchem zdjął ze mnie kołdrę i...zobaczył całą moją nagość. Jęknął... Bardzo mnie to podnieciło, czułam,że mu się podobam.On chciał poznać smak mego ciała. Całował więc...wszystko. Moje piersi,brzuch, usta,dłonie...Nie mógł się nasycić... A mnie się to baaardzo podobało.A kiedy Jego usta zbliżyły się między moje uda i Jego język zaczął penetrować moje najwrażliwsze miejsce...Ciało moje ... wygięło się pod wpływem rozkoszy jaką mi dawał.Nagle poczułam nieodpartą chęć skosztowania 'Jego'. Więc moja dłoń zaczęła Go szukać...Nareszcie, jest, jaki piękny,... Moje usta pochłonęły Go. Język mój zataczał kółka wokół,by czuć Jego gładkość, poczuć kształt i smak. Znów nasze usta się spotkały,a nasz uśmiech mówił za nas niewypowiedziane słowa. Było cudownie... To jeszcze nie koniec 8-)
- Nieświadomość płynąca ze stanu utraty przytomności ma swoje plusy i minusy. Korzyścią jest to, że nikt już nie zada Ci bólu. Gdy jednak otworzyłam oczy okazało się, że minusy mogą być jednak większe... Nie byłam już w pociągu. Leżałam na łóżku! Tak z pewnością to nadal sen. Głupi w dodatku... Przecież to niemożliwe. Jak długo mnie nie było? "Nasza księżniczka się obudziła!" - męski, spokojny głos roznosił się w pokoju. Nie widziałam kto to wypowiedział. Tak jak już wspomniałam leżałam na łóżku. Na sobie miałam taki szlafroczek -
Nie czekając na dalszy rozwój sytuacji, instynktownie wskoczyłam pod kołdrę.
Podwinęłam nogi, tworząc ochronny kokon w łóżku.
Tajemniczy mężczyzna przemówił ponownie:
"Ciekawa reakcja jak na tak wyzwoloną kobietę. Z tego co przedstawiła mi Martyna nie lubisz pokazywać swej namiętnej strony...
Zapewne masz mnóstwo pytań, obaw i żalu.
To co Ona z tobą zrobiła może wydawać Ci się okrutne.
Wiesz jednak w głębi siebie, że od zawsze o tym marzyłaś.
Teraz możesz świadomie podjąć decyzję.
Możesz wyjść za chwilę z mego pałacu lub poczekać i zobaczyć
co dla Ciebie przygotowałem.
Pozwól jednak, iż moje służące pomogą Ci dojść do siebie.
Na ten moment jesteś gościem mojego domu.
Przyszłość zależy od Ciebie"
...
Czy on to mówi do mnie? O co w ogóle tutaj chodzi?
...
Klaśnięcie rok w mroku sali.
Do pokoju wchodzi kobieta.
Bardzo podobna zarówno ze stroju i wyglądu do tej...
To co się wydarzyło dalej, było nie do przewidzenia.
Opowiem Wam to dzisiaj po długiej kąpieli i odrobince winka...
- Roman nie przestawał, przerywając pieszczoty piersi wracał do pocałunków a po chwili znowu kontynuował drażnienie brodawek. Marta czuła wyraźnie że siedząc na kolanach, opiera się o twardy członek partnera. Musiało mu być niewygodnie gdyż posadził moją żonę bezpośrednio na łóżku. Pochylił się do kolan, całował je powoli przesuwając się także po udach. Marta była już totalnie podniecona.
byłam tak mokra że było mi aż głupio, a wiedziałam że facet to zaraz zobaczy.
Przeprosiła więc Romana i poszła do łazienki się umyć. Wróciła jednak już całkiem naga.... Roman widząc to wziął Martę na ręce i zaniósł do łóżka. Rozebrał się. Położył obok, pocałował w usta. Następnie powoli rozszerzył uda Marty i zsunął się do pachnącego krocza. Lizał płateczki warg i wałeczek łechtaczki, delikatnie wkładał palec do przedsionka. Widział wilgoć zalewającą Martę i czuł jej lekko kwaśny, drażniący zmysły smak. Choć już- powiedziała Marta. Kiedy przysunął się do niej delikatnie ściągnęła napletek obnażając obrzmiałą żołądź. Wszedł w nią powoli. Po dwóch ruchach jękną i powiedział błagalnym głosem: nie ruszaj się! Ale Marta nie miała zamiaru ułatwiać mu życia i rozpoczęła swoją 'piekielną' grę pochwą. Już po chwili poczuła twardniejący maksymalnie członek jako oznakę bliskiego wytrysku. Przyłożyła rękę do biodra Romana, sprytnie spychając go z siebie. Usłyszała głośny jęk i strumień spermy wlał się na jej brzuchu. Przepraszam, przepraszam, nie gniewaj się! błagał Roman, nigdy mi się to nie zdarzyło! Ale też nigdy nie czułem takich skurczy, jak ty to robisz? Marta tylko się uśmiechnęła. Nie gniewam się szepnęła. Po kilku chwilach zsunęła się do podbrzusza Romana i delikatnie pieszcząc ustami ponownie 'postawiła' fiutka partnerowi. Ponownie wszedł w nią. Powoli wykonywał ruchy głośno jęcząc, i prosząc: och nie ściskaj tak, nie ściskaj bo aż boli! Ale Marta dochodziła już do pierwszego orgazmu który bez reszty zawładną jej ciałem. Po nim przyszedł następny i następny wywołując niemałe zdziwienie Romana. Zamieńmy się miejscami- zaproponowała Marta. Teraz ona chciała ujeżdżać swojego partnera. Wprowadziła w siebie kutaska i zaczęła jazdę. Czuła zbliżającą się ekstazę. Niestety Roman przytrzymał ją za biodra nie pozwalając wykonać ruchu. Przestań bo zaraz wytrysnę ! jęczał głośno. No to co? zapytała Marta, nie bój się biorę tabletki. Wrócili do pozycji klasycznej. Marta objęła Romana udami a on pracował w niej jęcząc głośno. Następnie zsunęła głowę niżej i językiem zaczęła drażnić sutki Romana. Tego było już za wiele. Roman wbił się z jękiem głęboko i znieruchomiał. Marta wyraźnie czuła jak kolejne porcje spermy uderzają o sklepienie pochwy. Przeżyła też następny orgazm. Potem czuła jak po pośladkach wypływają stróżki zmieszanej ze śluzem spermy... W tym momencie opowiadania, wyobrażając sobie tą scenę wytrysnąłem w moją żonę a ona również szczytowała. Ten orgazm był najlepszy w życiu, do dzisiaj go pamiętam. Cały ten wieczór był cudownym przeżyciem. Niestety po pewnym czasie drogi nasze się rozeszły. Nie jestem z Martą, mam inną żonę, ale chętnie wracam pamięcią to tamtego wieczoru. Chętnie bym tę sytuację powtórzył ale moja żona ma duże opory. Twierdzi że nie spotkała faceta który by się jej podobał. Może jednak kiedyś spotka? ;-) - Cała przygoda miała miejsce miesiąc temu. Wracałam od rodziny z Krakowa do Gdyni. Podróż kilku godzinna, nocna a więc nużąca. Pomimo początkowych sprzeciwów narzeczonego postanowiłam pojechać nocną relacją, żeby rano zdążyć na plażę. Noc jednak nie była aż tak ciepła jak się spodziewałam, więc do mojej czarnej sukienki postanowiłam założyć czarne pończochy do których bosko pasowały moje nowe czarne szpilki. Wiem, że szpilki na podróż to nie najlepsza decyzja, ale chciałam zaskoczyć Karola jak przyjdzie po mnie na dworzec. Gdy już krążąc po przedziale pociągu nie mogłam znaleźć żadnego fajnego przedziału a nie chciałam brać dopłaty za te niby „sypialne”, zaczęłam wątpić w moje szczęście. Jednak po dłuższej chwili znalazłam pusty przedział i nie zastanawiając się dużo wsiadłam. Podróż mijała bardzo powolnie i znużenie sprawiło, że szybko zasnęłam. Obudziło mnie delikatnie łaskotanie stópki. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam coś, co sprawiło, że zamarłam. W przedziale moim siedziało na siedzeniach naprzeciwko 4 młodych wysportowanych mężczyzn. To jednak nie sprawiło mi największych problemów. Prawdziwym zdziwieniem okazało się, że ktoś zdejmuje mi moje szpilki! Była to młoda ruda kobieta, mogła mieć najwięcej 20 lat. Była ubrana w czarne glany, nad nimi można było zauważyć czarne rajstopki, jakaś mini i czarno biała bluzeczka. Cała ta sytuacja zszokowała mnie do tego stopnia, że nie mogłam nic powiedzieć ani nawet się ruszyć. Patrzyłam tylko jak zahipnotyzowana jak ta ruda złośnica zdejmuje mi już 2 szpilkę. By uzmysłowić Wam sytuacje nieco dokładniej dodam tylko, że przed zaśnięciem położyłam się na siedzeniach, tak,że moje stópki spoczywały na przedostatnim siedzeniu z mojej strony. Teraz ona zajmowała to miejsce. Zauważyła, że się obudziłam, jednak oprócz złośliwego uśmiechu, nic nie zareagowała. Gdy już drugi bucik leżał obok niej, spojrzała na mnie i powiedziała: „Fajny ma gust ten twój chłopak, bardzo podobają mi się twoje stópki”. Po czym podniosła mą prawą stopę na wysokość jej ust i delikatnie złożyła na niej pocałunek. Dreszcz emocji przeszedł moje ciało, tak jak wspominałam mieszanka szoku, strachu i czegoś jeszcze ( co nie mogłam wtedy określić) powodowała, że nie byłam w stanie się poruszyć. Bucikami zaczęli zajmować się chłopacy z naprzeciwka. Wyrywali sobie je z rąk, każdy chciał je poczuć na dłoni, powąchać a niektórzy polizać. Zdołałam tylko wyszeptać do niej : przestań... Ona bezceremonialnie powiedziała do dwóch,żeby podnieśli mi nogi nad głowę. Wtedy akcja przyjęła tempa prawdziwie zawrotnego. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, dwóch silnych młodych facetów trzymało już mnie za łydki, unosząc delikatnie,lecz stanowczo je coraz wyżej. Próbowałam jednak się wyrwać, co spowodowało, że użyli trochę więcej siły. Byłam praktycznie unieruchomiona w pozycji, gdzie leżąc na plecach oni trzymali mi nogi praktycznie przy mojej głowie. Już wtedy wiedziałam, że nie zdołam im uciec i zrobią ze mną tej nocy co będą chcieli. Najgorsze jest jednak to, że podróż ma trwać bez przystanków co najmniej jeszcze 4 godziny a z moich zapisków wiedziałam, że akurat dziś mam dni płodne... Drodzy forumowicze, nie wiem, czy nie przesadziłam z tym opowiadaniem. Jeśli chcecie, żebym pisała dalej, proszę komentujcie. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii...
- Było chłodno i wilgotno od porannej rosy gdy jak co dzień jechał rowerem do pracy. Spokojna droga zawsze sprawiała, że mógł się zatopić w różnego rodzaju przemyśleniach. Często myślał o niej, ale dziś zdecydowanie intensywniej. Dziś ją zobaczy. Mijał kolejne skrzyżowania, gdy nagle pod jego koła o mało nie wpadła jakaś brunetka, biegnąca - nie patrząc na nic - na stający niedaleko na przystanku autobus. Gwałtownie się zatrzymał i postanowił trochę odetchnąć. W myślach postanowił skupić się już tylko na drodze do pracy. Po kilku minutach spędzonych na rowerze dotarł do celu. Przypiął rower do stojącego przy schodach stojaka i żwawym krokiem skierował się do wejścia. Przeszedł przez drzwi, obok których widniała czerwona tabliczka informująca, iż jest to budynek Politechniki. Pobrał klucz z portierni i ruszył w stronę schodów. Korytarze od samego rana były zapełnione studentami czekającymi na swoje zajęcia. Co chwilę mijał jakiegoś innego pracownika uczelni, z którym się miło witał. Mimo młodego wieku miał już na swoim koncie kilka znaczących osiągnięć, które dawały mu szacunek innych pracowników naukowych. Przechodził też koło grupki studentów, którzy przy punkcie ksero wymieniali się notatkami i ściągami na jakiś egzamin. Uśmiechnął się pod nosem przypominając sobie parę lat wstecz, jak sam robił podobne rzeczy w przeszłości. Szybkim krokiem zbliżał się do sali wykładowej, w której miał za chwilę zacząć prowadzić zajęcia. Przed salą wykładową jak zwykle był tłum studentów. Był to jeden z niewielu wykładów, na który chodziła większa część roku. Wszedł między tych dwudziestoparolatków, którzy rozstąpili się udostępniając swojemu doktorowi przejście do drzwi. Wyciągnął pobrany wcześniej klucz i szybko otworzył drzwi. Gdy rozstawiał swe rzeczy na katedrze studenci zajmowali swoje miejsca. W porównaniu z innymi wykładami, jego był wyjątkowy. Tutaj studenci nie unikali najniższych rzędów, ale wręcz się o nie bili, natomiast najwyższe zostawały zawsze puste. Przysiadł na chwilę na krześle i zaczął porządkować notatki do wykładu, które wyjął z plecaka. Poczekał, aż na Sali zapadnie cisza i powoli wstał zaczynając swój kolejny wykład. Pierwszy rząd jak zwykle okupowała grupka studentek zapatrzonych w swojego wykładowcę. Był młody, przystojny i całkowicie sobie z tego zdawał sprawę. Studentki z chęcią by go usidliły, choć na chwilę, to co ukrywał w spodniach, ale on nimi nie był zupełnie zainteresowany. W jego głowie była w tym momencie tylko jedna kobieta – miał się z nią spotkać dziś wieczorem i był jej całkowicie posłuszny. Jak to mając w zwyczaju starał się utrzymywać kontakt wzrokowy ze swym audytorium. Nagle, gdy przenosił wzrok na wyższe rzędy zobaczył coś dziwnego. W ostatnim, zazwyczaj pustym rzędzie, siedziała jedna osoba – kobieta. Nie przerywając wykładu przyjrzał się dokładniej, kto siedzi tak daleko. Znieruchomiał, a jego głos się załamał. To była ona! Mówiła, że zrobi mu dziś niespodziankę, ale zupełnie nie tego się spodziewał. Ona zauważyła jego zmieszanie i tylko delikatnie się uśmiechnęła, nie kryjąc swojego zadowolenia tą sytuacją. On szybko starał się otrząsnąć, by studenci nie zauważyli, że jest z nim coś nie tak. Wykładał dalej, starając się unikać kontaktu wzrokowego ze swoją kochanką. Przez pierwsze parę minut się to udawało, ale po nich jego wzrok znów zawędrował na najwyższy rząd. Przyjrzał się jej dokładnie. Zza pulpitu przy jej krześle widział tylko aksamitną białą bluzkę z kołnierzykiem zapinaną z przodu. Miała dwa guziki od góry odpięte uwidaczniając piękny dekolt. Dawała także do zrozumienia jedno – nie miała na sobie stanika. Jej mocny makijaż w połączeniu z bielą bluzki dawał oszałamiający kontrast. Jego oczy nie mogły się od niej oderwać. Sala dotychczas przewiewna i chłodna stawała się dla niego coraz bardziej duszna i gorąca. Nie miał wątpliwości - przyszła na jego wykład by go całkowicie wyprowadzić z równowagi. Ona widząc jego drobne zdenerwowanie wcale nie miała zamiaru siedzieć bezczynnie. Jej wzrok nawet z tak daleka przeszywał go na wylot. Delikatnie uchyliła usta i pociągająco przejechała językiem po swej górnej wardze. Po chwili po woli podniosła swą dłoń na wysokość ust i bardzo powoli wzięła do nich kciuk udając, jakby wkładała do nich jego penisa. Possała go przez chwilę, po czym wyciągnęła i delikatnie namoczyła palec wskazujący. Gdy to zrobiła, zmysłowym ruchem powoli wyciągała go z ust i zjechała nim po brodzie, szyi, dochodząc do dekoltu. Zatrzymała się na nim idealnie między swoimi piersiami. Uśmiechnęła się i skierowała rękę pod bluzeczkę. Przez biały materiał było widać ruch jej nawilżonego palca - zataczała nim malutkie kręgi na swoim sutku. Przygryzła delikatnie górną wargę dając znać, jak bardzo ją to podnieca. Widząc jej pokaz jego głos zaczął brzmieć bardzo niepewnie, momentami wręcz zanikał. Studenci zaczęli się trochę dziwnie na niego patrzeć, ale to też miało swój plus – skupiali swój wzrok na nim i zupełnie nie byli świadomi co się dzieje w ostatnim rzędzie. Nerwowo zaczął przełykać ślinę. Ona nie zamierzała przestawać tej perfidnej zabawy. Podniosła ponad pulpit drugą rękę i zalotnie do niego pomachała, po czym skierowała ją pod blat pulpitu. Dokładnie wiedział gdzie skierowała tą rękę i co zamierzała zrobić. Jej palce muskały koronkowe stringi. Były już bardzo mokre. On patrząc na jej reakcje nie potrafił się opanować. Sam zaczął się potwornie podniecać. Na swoje szczęście miał na sobie luźne spodnie i nie było togo jeszcze widać, ale z każdą sekundą mogło się to zmienić. Postanowił usiąść za katedrą, nim będzie widać w jakim jest stanie. Wykładał dalej przygotowany na dziś temat, ale jego wypowiedzi były coraz mniej spójne. Widać było, że jest z nim coś nie tak, a studenci zaczęli się zastanawiać gdzie się podział ich ulubiony wykładowca. Tylko dwie młode studentki jakoś zupełnie się tym wszystkim nie przejmowały i uśmiechały się do niego zagadkowo. Jego oczy co sekundę wędrowały na szczyt sali. W jednym momencie zobaczył jak jego kochanka wkłada obie ręce pod pulpit i robi coś co zupełnie wytrąciło go z równowagi. Po sekundzie ona dokładnie popatrzyła czy nikt nie widzi i wyłoniła spod pulpitu rękę pokazując kochankowi niczym trofeum swoje czarne koronkowe stringi. Wziął głęboki oddech, po czym oznajmił studentom koniec wykładu ze względu na jego „złe samopoczucie”. Ona się tylko szeroko uśmiechnęła. Jego słowa wznieciły ogrom szeptów rozmawiających ze sobą studentów próbujących się domyśleć co się dzieje z ich wykładowcą. Zdezorientowani studenci różnie zareagowali. Jedni z żalem opuszczali salę – inni wychodząc ustawiali się na piwko w niedaleko położonym pubie. Gdy ostatni słuchacze wychodzili wstał i pomaszerował do drzwi, tak by jak najszybciej zamknąć za nimi wejście do sali. W pustym ogromnym pomieszczeniu słychać było dochodzący od wejścia szczęk zamka. Odwrócił się i popatrzył po skosie w górę. Ona siedziała na swoim miejscu, jak gdyby nigdy nic tylko się uśmiechała z zaistniałej sytuacji. Po chwili powoli wstała i wyszła na biegnące wzdłuż rzędów schodki. Jego oczom ukazała się kobieta ubrana bardzo seksownie – średniej wysokości czarne szpilki, krótka czarna spódniczka, biała bluzeczka odsłaniająca dekolt i pończochy. Wiedział że to pończochy – koronkowe zakończenia było dobrze widoczne z dołu w momencie gdy ona stała na samej górze. Schodziła powoli, jakby chciała celebrować ten moment. Krok po kroku, stopień po stopniu, zbliżała się do niego. W całym pomieszczeniu słychać było tylko stukot obcasów o podłogę. Jej ręce były schowane za plecami, jakby coś chowała. Podeszła do niego na pół metra i się zatrzymała. Kazała mu klęknąć na ziemi. Pośpiesznie uczynił jej polecenie. Oczy miał zapatrzone w jej władczy wzrok i uśmiech. Zbliżyła się do niego i wyciągnęła zza pleców czarną chustę. Zdecydowanym ruchem założyła mu ją na oczy i zawiązała z tyłu głowy, tak dokładnie by nie widział zupełnie nic. Na głowie poczuł jej rękę, którą przyciągała go do siebie. Przysunęła się do niego, tak, że jego twarz znalazła się na wysokości jej spódniczki. Jego zmysły szalały. Wyczuwał jej ogromne podniecenie. Jej ręka mocno przycisnęła jego głowę do swojego skarbu nakazując go pieścić. Złożył swe ręce na jej zgrabnych udach wyciągnął język i zachłannie zaczął ją lizać po mokrej szparce. Uwielbiał jaj smak. Mógł to robić bez końca. Wiedział że jest jej dobrze. Nie widział jej reakcji, ale słyszał coraz szybszy oddech. Jej ręka, mocno przyciskająca jego głowę do cipki, także utwierdzała go w przekonaniu, że robi to co chce jego kochanka. Nagle złapała go za włosy i odciągnęła od siebie dając zdecydowanie znać, że to koniec tej zabawy. Kazała mu wstać. Złapała go za rękę i poprowadziła w stronę katedry. Nic nie widział, ale szedł zdecydowanie za swoją Panią. Po chwili zatrzymali się, a ona puściła jego rękę. Odeszła od niego kawałek zostawiając go z zawiązanymi oczami. Usłyszał poruszany mebel. Znów była przy nim. Postawiła koło niego krzesło, na którym kazała mu usiąść. Grzecznie wysłuchał jej rozkazu. Słyszał jej kroki idące obok krzesła zmierzające na jego tył. Zatrzymała się. Gwałtownie chwyciła go za ręce i splotła je z tyłu. Po chwili poczuł na nich delikatny materiał. Przywiązała go do krzesła. Czuł ogromne podniecenie połączone z oczekiwaniem. Nagle usłyszał jak ona oddala się od niego. Po chwili szczęk zamka w drzwiach spowodował, że aż cały zamarł w bezruchu. Dawno nie oliwione zawiasy wydały specyficzny skowyt. Usłyszał jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Przeraził się. Z daleka było słychać coś na kształt szeptów. Osoby zatrzymały się koło niego. Nagle jakaś ręka dotknęła go z tyłu głowy. Czuł, jak ktoś rozwiązuje supeł chusty zawiązanej na jego oczach. Chusta opadła. Porażony słońcem mocno zmrużył oczy, ale gdy już się przyzwyczaił do światła, ogromnie się przeraził. Z tyłu dobiegł głos: „Panie Doktorze, dziewczynki przyszły na egzamin ustny”. Przed nim stały szeroko uśmiechnięte dwie studentki, które wcześniej widział siedzące w pierwszym rzędzie na jego wykładzie. Spojrzał za nie na audytorium i dostrzegł siedzącą na ławce uśmiechniętą swoją kochankę. Nawet nie próbowała ukrywać swojego zadowolenia. Ewidentnie cała ta akcja była znacznie wcześniej przygotowana przez nią. Studentki były ubrane klasycznie, ale i seksownie – szpilki, bluzeczki i spódniczki. Jedna była blondynką a druga brunetką. Wyglądały jakby się zastanawiały od czego zacząć. Cały czas patrzyły na niego, co chwilę zwracając się do siebie szeptały sobie coś na ucho, po czym obie szeroko się do siebie uśmiechały. W pewnym momencie jedna delikatnie szturchnęła drugą jakby dając sygnał do rozpoczęcia czegoś. Druga w tym momencie popatrzyła do tyłu, jakby szukała czyjegoś przyzwolenia. Otrzymała je. Kiwnięcie głowy kochanki dało zdecydowaną aprobatę do działania. Wszystkie trzy się uśmiechnęły. On siedział cały czas w bezruchu jakby sparaliżowany całą tą sytuacją. Studentki się rozdzieliły. Blondynka podeszła do niego z przodu a brunetka obeszła krzesło i stanęła tuż za nim. Ta z przodu bez ceregieli usiadła na nim okrakiem. Jej spódniczka się podwinęła ukazując koronkowe zwieńczenia pończoch, do których były przyczepione paski od pasa. Pochyliła się nad nim mocno całując go w usta. Bronił się, ale nie zbyt zdecydowanie. Jej język wtargnął do wnętrza jego ust. Wykładowca poddał się swojej studentce odwzajemniając jej pocałunek. Chwilę później druga studentka chwyciła go za głowę, szybko ją odchylając do tyłu. Gwałtownie pochyliła się nad nim i od razu mocno zaczęła go całować w usta. Tym razem Doktor od razu uległ. Gdy ta dwójka się całowała, blondynka chwyciła za obie strony kołnierzyka jego koszuli i gwałtownie ją rozerwała, odsłaniając klatkę piersiową. Kilka guzików z trzaskiem oderwało się od koszuli i uderzyło o podłogę. Pierwsza studentka zachłannie zaczęła całować jego umięśnioną klatkę, co chwilę drażniąc językiem sutki. Siedząc na nim, przez swoje koronkowe majtki czuła, jak jego sztywniejący penis odzwierciedla coraz większe podniecenie wykładowcy. Zjechała ręką między swoje i jego nogi, sprawnym ruchem odsłoniła cipkę i zaczęła się z nią zabawiać. On cały czas pochłonięty pocałunkiem z drugą studentką dokładnie wiedział co robi pierwsza. Jego podniecenie jeszcze bardziej wzrosło. Nagle brunetka gwałtownie przerwała pocałunek i złapała go jedną ręką za włosy, a drugą szybko rozpięła górne guziki od swojej bluzeczki. Szybko rozpięła zapinany z przodu stanik, odsłaniając swoje kształtne piersi. Złapała za jedną pochyliła się nad wykładowcą i przyłożyła do jego ust swój sutek. On posłusznie delikatnie zaczął go całować, a po chwili i lizać. Czuł coraz mniejsze skrępowanie w całej tej sytuacji i dawał się ponosić emocjom. Blondynka też po chwili zdjęła bluzkę i stanik by móc się pieścić po swoich piersiach. Pod sobą czuła jak penis wykładowcy jest w pełnej gotowości. Wzięła rękę i wyczuła go dłonią przez spodnie. Twardy jak skała, aż pulsował jej w ręku. Po chwili zsiadła z niego i klęknęła przed krzesłem. Położyła dłonie na jego udach i powoli zaczęła je przesuwać do góry dochodząc do jego krocza. Przesunęła po nim swoimi dłońmi i złapała za pasek u spodni. Rozpięła go, a następnie rozpięła guzik w spodniach i zaczęła otwierać rozporek. Gdy to zrobiła, złapała go za spodnie by je z niego zsunąć. On delikatnie uniósł się na krześle – na tyle, na ile pozwalały mu na to przywiązane do niego ręce – by pomóc studentce ściągnąć z siebie zbędną garderobę. Siedział tak przywiązany do krzesła, w rozerwanej koszuli i bokserkach. Z resztą bokserki też za długo na nim nie zostały. Blondynka widząc sztywnego penisa pod materiałem bokserek szybko się do nich dorwała. Złapała za ich górę i prawie je zerwała ze swojego wykładowcy. Widok sztywnego nagiego penisa wywołał szczery uśmiech na jej twarzy. Doktor w momencie zdjęcia bokserek na chwilę się wyrwał brunetce, by móc zobaczyć co robi blondynka. Kątem oka ujrzał swoją kochankę, w studenckiej ławie, jak z uśmiechem obserwuje przebieg akcji. Blondynka wzięła do ręki jego penisa i skierowała go w stronę swych ust. W tym momencie brunetka mocno złapała go za włosy karcąc za przerwanie pieszczot swoich piersi. Nie pozwoliła mu patrzeć, jak blondynka brała jego męskość w usta. Poczuł tylko jak penis zagłębia się, cały objęty przez miękkie wargi. Brunetka jednak zupełnie nie dała mu możliwości skupienia się na tym. Trzymała go za włosy tak mocno, że aż prawie je wyrywała. Schyliła się i zaczęła regulować pokrętłem od oparcia, tak by jak najbardziej dało się je odchylić do tyłu. Po zrobieniu tego puściła go na chwilę by móc ściągnąć z siebie majtki. Gdy to zrobiła odwróciła się do niego plecami i wypięła swój ponętny tyłek. Wysokie szpilki sprawiały, że jej tyłek był na tej samej wysokości co jego odchylona do tyły twarz. Brunetka cofnęła się troszkę podsuwając mu pod usta swoją cipkę. Doktor zwrócił szybko uwagę na zamontowany na niej mały kolczyk. Językiem zaczął lizać okolice cipki, by po chwili włożyć go między jej wargi. Przesuwał nim wzdłuż szparki, a przy każdym pociągnięciu zahaczał o kolczyk. Brunetka coraz mocniej dociskała się do jego twarzy, aż w pewnym momencie prawie na nim siadła. Ledwo mógł oddychać, ale nie przestawał lizać cipki swojej studentce. Blondynka trzymała go dłonią za podstawę penisa, mocno oplatając go ustami. Ssała go intensywnie. Po paru chwilach ostrej zabawy brunetka się wyprostowała i w lekkich spazmach odeszła od krzesła. Dała znak blondynce, że czas na zmianę. Teraz blondynka zajęła to samo miejsce co przed chwilą zajmował brunetka, natomiast brunetka poszła na przód krzesła. Ta druga jednak nie miała zamiaru obciągać swojemu wykładowcy. Od razu usiadła na nim okrakiem, włożyła rękę między swoje nogi, chwyciła za penisa Doktora i zdecydowanym ruchem się na niego nadziała. Pochyliła się nad wykładowcą, położyła ręce na jego klatce piersiowej i zaczęła go ujeżdżać. Blondynka ustawiła się tak samo, jak wcześniej brunetka i zmuszała Doktora do lizania swojej szparki – on zresztą już całkowicie nie oponował i robił z pełnym zaangażowaniem to, co mu kazały jego studentki. Brunetka szybkimi rytmicznymi ruchami doprowadzała siebie na szczyty rozkoszy. Jęczała cicho, ale w wielkiej, pustej Sali wykładowej każe stęknięcie było wyraźnie słyszalne. W pewnym momencie blondynka dała chwilę oddechu Doktorowi i pochyliła się nad nim i rozwiązała mu więzy w rękach. Ręce już dawno mu ścierpły i ledwo co je czuł. Mimo delikatnego materiału jakim były związane nadgarstki, był to bardzo ciasny i mocny węzeł. Krew napływała do rąk dając im czucie. Wykładowca mimo braku więzów już nie miał ochoty nigdzie uciekać. Chwycił brunetkę za gołe pośladki i pomagał jej siebie ujeżdżać. Minęła chwila jak brunetka wstała z duktora gwałtownym ruchem. Stanęła przed nim i chwyciła go za rękę. Ten posłusznie wiedziony ciągnięciem za rękę wstał z krzesła i skierował się w stronę katedry. Jego wzrok zatrzymał się na swojej kochance, która niewzruszenie siedziała w tej studenckiej ławie i przyglądała się rozwojowi sytuacji. Mocne szarpnięcie ręki odwróciło jego uwagę od kochanki. Zobaczył opartą o katedrę blondynkę, która delikatnie bujała w lewo i prawo swoim wypiętym tyłkiem. Specjalnie podciągnęła na siebie spódniczkę, by było widać jej piękne kształty i wyłaniającą się poniżej cipkę. Odwróciła głowę i delikatnie się uśmiechała, dając znać swoim ponętnym wzrokiem na co ma teraz ochotę. Brunetka podprowadziła go do opartej o blat blondynki. Podsunęła go tak, że praktycznie penisem muskał blondynce pośladki. Następnie kucnęła chwyciła sztywnego penisa Doktora w swoją dłoń i powoli wsunęła go w ciasną i niesamowicie mokrą cipkę blondynki. W Sali można było usłyszeć ciche jęknięcie studentki wyrażające rozkosz, jaką odczuła. Doktor nie potrzebował żadnej większej zachęty. Położył obie dłonie na ciele studentki chwytając ją za biodra i zaczął ją posuwać. Z sekundy na sekundę miarowo zwiększał tempo a blondynka przygryzała wargi starając się nie wypuszczać żadnych dźwięków ze swoich ust. Doktor zaczął ją rżnąć bardzo mocno. Brunetka w tym samym czasie kucała z prawej strony koleżanki i jedną ręką pieściła ją po piersiach a drugą masowała jej pośladki. Widząc mocne pchnięcia i zadowolenie koleżanki postanowiła dodać trochę pikanterii i zdzieliła dłonią blondynkę w prawy pośladek. Skóra automatycznie się zaróżowiła. Blondynka szybko się odwróciła do koleżanki, ale jej wzrok nie wyrażał złości – uśmiechnęła się dając aprobatę na tego typu zagrywki. Widać było, że dziewczyny bardzo dobrze się znają i wiedzą jak ze sobą postępować. Po sali wykładowej rozlegał się dźwięk rytmicznie uderzanych o siebie ciał, co jakiś czas przerywany mocniejszym uderzeniem dłoni w pośladki blondynki. Przez drzwi od sali słychać był gromadzących się studentów, którzy czekali na następne zajęcia. Dzięki ich gwarnemu zachowaniu była pewność, że nikt na zewnątrz nie usłyszy co się dzieje podczas przerwanego wykładu. Brunetka chciała to od razu wykorzystać. Stanęła obok swojego wykładowcy i przystopowała go na chwilę. Chwyciła Doktora za penisa i powoli wysunęła z go cipki blondynki. Blondynka aż zajęczała z rozkoszy. I ona i Doktor byli już bardzo zmęczeni i na skraju orgazmu. Na obojgu ciałach pojawiły się kropelki potu. Brunetka pochyliła się delikatnie i splunęła blondynce pomiędzy pośladki na jej ciaśniejszą dziurkę. Dwoma palcami delikatnie rozprowadziła to potrzebne nawilżenie. Blondynka nawet przez sekundę nie oponowała. Widać było że chciała tego. Blondynka położyła się tułowiem na katedrze, a jej ręce chwyciły za swoje pośladki. Naciągnęła je dając do siebie łatwiejszy dostęp. Brunetka przystawiła penisa Doktora do tyłka blondynki i zaczęła nim naciskać na ciasną dziurkę. Po chwili sztywny kutas zaczął się powoli zagłębiać, aż w końcu wszedł cały. Wykładowca spokojnie poruszał się w przód i w tył dając czas na rozluźnienie i przyzwyczajenie się swojej studentce. Gdy tylko usłyszał jęki podopiecznej przyśpieszył tępo. Blondynka już nie mogła się powstrzymać od głośnego jęczenia. Brunetka zareagowała bardzo szybko. Obeszła dookoła katedrę by mieć twarz blondynki przed sobą. Pochyliła się i chwyciła koleżankę za włosy, odciągając głowę w górę ku sobie. Pocałowała ją bardzo namiętnie, jednocześnie wygłuszając jej jęki. Katedra była bardzo szeroka, przez co dawała mnóstwo możliwości. Brunetka weszła na nią i położyła się na plecach tuż przed blondynką. Rozłożyła nogi i jeszcze się podsunęła pod głowę koleżanki. Mimo przymroczenia zbliżającym się orgazmem, blondynka wiedziała czego oczekuje od niej druga studentka. Cały czas trzymając się za pośladki oparła głowę o wzgórek łonowy brunetki i zaczęła ją lizać po podnieconej szparce. Co chwilę jednak przerywała to jęknięciem spowodowanym mocniejszymi pchnięciami wykładowcy. On zaś czuł, że powoli zaczyna dochodzić , przyśpieszał tępa, przez co doprowadzał blondynkę do tego samego stanu w którym on się znajdował. Po chwili blondynka przestała już lizać cipkę brunetki. Nie mogła przestać jęczeć. Robiła to coraz głośniej. Brunetka przyłożyła jej rękę na usta, by żadne dźwięki nie wydostały się poza salę. W pewnym momencie ciałem blondynki zawładnęły drobne skurcze. Legła na katedrze cała wyczerpana, a Doktor wcale nie przestawał jej posuwać. I on zaczynał dochodzić. Widząc co się dzieje brunetka zeszła z katedry i klęknęła przed wykładowcą. On szybko wyszedł z blondynki i doszedł na twarz klęczącej przed nim studentki. Odczucie jakie doznał było tak mocne, że aż przez chwile pojawiły mu się mroczki przed oczami. Usiadł na stojącym za nim krześle, do którego był wcześniej przywiązany i obserwował, jak jego sperma wolno spływa po policzkach swojej studentki. Powoli obie studentki zaczęły się zbierać. Brunetka chusteczkami starła spermę i wyciągała kosmetyczkę z torebki, żeby poprawić makijaż, a blondynka ubierała się w gubione wcześniej części garderoby. W tym momencie po sali rozległ się wyraźny stukot szpilek uderzanych o podłogę. Zbliżyła się do niego Kochanka, trzymająca w ręce nową koszulę, która miała zastąpić tę z powyrywanymi guzikami. Wręczając wykładowcy koszulę powiedziała szeroko się uśmiechając: „Koniec zajęć. Myślę, że dziewczyny bardzo dobrze zaliczyły przedmiot”. Pozostała trójka tylko szeroko się do siebie uśmiechnęła.
- Po siedmiu latach bez remontu i ciągłym "struganiu kołków na mojej głowie", miał zacząć się remont. Jednym słowem katastrofa. Wtedy wymyśliłem sobie, ze remont będzie robił znajomek co głównie jest hydraulikiem, ale z powodzeniem remontuje całe domy (mieszkania). Twierdził, że nie ma wierności małżeńskiej i ma na to dowody Jest przystojny, młody (ze 28), a bogactwo męskości trudno ukryć. Wypiliśmy parę piwek i omówiliśmy co i jak trzeba naprawić, wyremontować. Żona krzątała się, opróżniając z ubrań i bielizny szafki i półki. Pod pretekstem "nieprzeszkadzania" posadziłem go na niskiej pufie, przodem do szafy, a ja boczkiem, żeby kontrolować sytuację. Po domu żona chodzi w obcisłych trykotach i krótkiej spódniczce Zrobiłem to perfidnie, bo wiedziałem że spódniczka za krótka jest by wszystko zakryć, szczególnie, że z tyłu był, może i niewielki rozporek, ale efektownie się rozchylał, co zawsze, w każdy dzień sprawiało mi frajdę. Każde nachylenie, choćby niewielkie, pokazywało bielutkie majteczki w najbardziej słodkim miejscu. Hydraulik, być może z powodu młodego(?) wieku, być może skutkiem piwnego alkoholu, a może z innego, zaczął się na skroniach pocić. O! Myślę jest nieźle. A mnie w spodniach też narosło i stwardniało. Wynegocjowałem, że prace budowlane będzie robiła jego ekipa, a hydraulikę, że względu na potrzebną precyzję i fachowość, musi wykonać własnoręcznie. Niezwykle skwapliwie potwierdził taką konieczność. Gdy zbliżał się termin instalacji rur, poszedłem do firmy która zajmowała się monitoringiem. Poprosiłem o rozwiązanie problemu obserwacji parkingu:), za pomocą dwóch kamer. Zaznaczyłem, że lepiej by było, aby były dobre,a nie były duże (no i tanio nie było). Pokleiłem w miejscach mało rzucających się w oczy, a z których było widać jedyne dostępne łózko i łazienkę. Wyszedłem uruchamiając lapka, który przechwytywał obraz. Z podniecenia nie mogłem wytrzymać i przyszedł bym wcześniej niż obiecałem, ale bałem sie spłoszyć (potencjalnych) kochanków. Gdy przyszedłem do domu, ze zdziwieniem ujrzałem innych dwóch pracowników i śpiąca żonę. Czułem że sprawa spaliła na panewce W wielkim napięciu kliknąłem ikonę filmiku... i przez trzy godziny NIC! ...ale wytrwałość została nagrodzona, Przez dwie godziny narastało napięcie. Widziałem, jako niewidoczny obserwator, jak za każdym niemal razem przechodząc obok hydraulika poprawiała biust, włosy, usta i zagadywała. Widziałem jak ów męzczyzna nie wytrzymując napięcia onanizował się nad muszlą. Napięcie udzielało sie mojej kochanej. Zmieniła bielutkie majteczki na inne. Tamte były wyraźnie mokre (do dziś nie wie, gdzie one są:)). Momentem "zapalnym" stała sie chwila, w której potrzeba było (albo to był pretekst) drugiej pary rąk. Żonka nachylona nad wanną miała przytrzymać jakieś narzędzie, które ciągle się ześlizgiwało. Pozycja była nawet dla mnie, "nie do opanowania". Nachylił się delikatnie, jakby nie chciał jej dotknąć, ale widocznie natura wygrała i napęczniałą męskością dotykał, niby przypadkiem, jej pupy, czując że nie "ucieka" dotykał coraz odważniej, w końcu odłożył narzędzie i złapał za biodra i przycisnął do podbrzusza. Żona odwróciła sie jak rażona prądem, tak że partner mógł się przestraszyć, oczekując jakiejś kary. Kary nie było. Podciągnęła jego koszulę i zdjęła swoją. Chwilę potem przyciskali się nagimi torsami. Zdjęła mu spodnie co uwidoczniło "jego" wielkość. Na szczęście nie mam kompleksów "małego" (choć takiego mam). Zdziwiła mnie postawa Casanowy bo od dłuższego czasu i nie ruszył nawet ręką. Jego i siebie rozebrała moja kochana kobieta i kucnęła przed nim. nagięła GO do poziomu i objęła ustami, niewyobrażalnymi dla mnie gabarytami, członka. Po czterech ruchach mężczyzna zastygł i naprężył na chwilę wszystkie(chyba) mięśnie. Kamera była tak ustawiona że nie widziała jego twarzy, ale można doskonale było widzieć ile miał skurczów i jak potężnej obfitości. To mnie zdziwiło, bo mnie nie pozwalała na skończenie w usta, ale jednocześnie pomyślałem, że koniec zabawy. Tu nastąpił dziwny ciąg zdarzeń. Nawet na milimetr, jego potencja nie osłabła (choć to drugi orgazm w ciągu piętnastu minut). Odwróciła się i oparła o wannę i sama pokierowała członkiem, do cipeczki. Dopiero wtedy bohater zaczął pomału kochać się z moją żoną, ale dosłownie wykonał znowu może ze cztery ruchy i powtórnie napiął mięśnie pośladków i wyładował cała spermę tym razem w ciepłym środeczku, ...ale po paru sekundach znowu zaczął wsadzać, raz za razem, Jak szybko sam doszedł, niemal tak samo szybko zaczęła szczytować moja żona krzycząc tak jak ze mną nigdy. Tak było jeszcze dwa razy(!). Słyszałem że ktoś tam może doprowadzić kobietę ileś razy do orgazmu bez wyciągania kutasa z cipki, ale żeby i on miał w tym samym, czasie 6 wytrysków!? Podczas ostatniego, szczytowała dwa razy (w każdym razie tak wyglądało). Wszystko to trwało niby tylko 27 i pół minuty, ale ledwo doczłapała, do łóżka. Wytarła cipeczkę i uda tymi wilgotnymi majteczkami i zasnęła. Kawaler zaś zadzwonił do swoich pracowników słabym głosem,żeby przyszli bo dostał telefon od kontrahenta i musi jechać. Podejrzewałem, że będzie mnie darzył jako rogacza tajemniczym uśmieszkiem wyższości, ale nic z tego, rozmawiał ze mną bez żadnych aluzyjek, wyższości. Nawet pod pretekstem, że nie on sam wykonał pracę, jak obiecał, nie chciał za "hydraulikę" w ogóle brać kasy, ale się nie zgodziłem bo wyglądałoby to trochę jak zapłata za numerki, a z moją żoną - nie ma takich pieniędzy, aby były jej godne. Tak myślę, że gdyby kiedyś chciała przystać na cuckold, to partner jest idealny. Czy ona mnie oszukuje, czy tylko dostaje tego, czego u mnie nie ma za każdym razem? Ja nie mam do niej żadnej pretensji (jak wynika to wyżej) w wielu przypadkach czuje jej oddanie dla mnie, jej ciepło (choć jest nieco apodyktyczna, choć wrażliwa) Kocham ją bardzo z tych i wielu innych powodów, dla jej tych i wielu innych zalet. Kochamy się często i jest to dla mnie wspaniałe, a ją staram się zadowalać językiem
Kalendarz Zmysłów
Przejdź do kalendarza Nadchodzące wydarzenia (następne 7 wydarzeń z 14 dni)
Dzisiaj - Dzień Matki
28-05-2013 - Dzień Bez Prezerwatywy
30-05-2013 - Dzień Bez Stanika
30-05-2013 - Boże Ciało ? Święto Kościelne
31-05-2013 - Światowy Dzień bez Tytoniu
-
![[-] [-]](images/unova/collapse.gif)
Witaj w Zmysłowym Świecie
Sprawy organizacyjne, ogłoszenia, FAQ. Obowiązkowa lektura każdego usera. - Wątków -Postów --
-
![[-] [-]](images/unova/collapse.gif)
Relaks
Działy nie koniecznie związane z seksem. Zmysłowa Aleja Konkursowa
Posty z działu Zabawy nie są dodawane do licznika postów
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
Zabawy,
Konkursy,
Sprawy Organizacyjne
Wątków -Postów --ART Świat Zmysłów
Piszesz opowiadania, wiersze, robisz piękne zdjęcia, wspaniale rysujesz. Podziel się! - Wejdź do Art Świata
Wszystkie linki w dziale kierują do Art ŚwiataWątków -Postów --Hobby i zainteresowania
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
Fotografia,
Podróże małe i większe,
Sport ,
Rozmowy o sztuce ,
Strefa tajemnic,
Kącik medycyny naturalnej,
Komputery i Internet
Wątków -Postów --
-
![[-] [-]](images/unova/collapse.gif)
Nasze Żądze
Sex i Erotyka dla wszystkich pełnoletnich Galerie Ogólnodostępne
Nasze Galerie są dostępne od rangi Bywalec
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
Nasze Galerie ,
Galerie wyszperane w sieci,
Galerie Tematyczne,
Filmy,
Nasze Multimedia,
FotoProof
Wątków -Postów --Sex ogólnie
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
Dyskusje,
Ankiety ,
Less, bi, gay, trans ,
Fetysz i perwersje,
Linki
Wątków -Postów --Swingers
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
SwingZone,
Nasze doswiadczenia,
Nasze fantazje,
Galeria swingers party,
Kluby swingers
Wątków -Postów --Zmysłowe Ogrody
Kliknij, aby przeczytać zasady
[SecretGarden] SecretGarden
[calineczka] Fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem
[Harry Haller] Świat wg Harrego
[ciasteczkowy] Ciastkarnia
[czarnullka] Kraina namiętności
[Talbot] Zmysłowy Ogród Talbota: kwiatki - rabatki
[morph] Morfland
[sat] Troll jest jak scroll - trzeba przewijać
[sat] stąd nie ma wyjścia ewakuacyjnego, ryzykujesz?
Wątków -Postów --Imprezy
Jeśli chcesz zorganizować tajne spotkanie lub chcesz w takim uczestniczyć poproś o dostęp do działu saturnine
Moderowane przez: globalmod, moderator
Poddziały:
Lokale rozrywkowe,
Imprezy ogólnodostępne,
Tajne spotkania,
Archiwum imprez
Wątków -Postów --
-
![[-] [-]](images/unova/collapse.gif)
Uwodzicielki
Aby przeglądać wątki musisz mieć dostęp do damskiej strefy.
Możesz poprosić o dostęp z panelu użytkownika: Grupy użytkowników
Moderowane przez: SaturnineWątków -Postów --Męski punkt widzenia
Aby przeglądać wątki musisz mieć dostęp do męskiej strefy.
Możesz poprosić o dostęp z panelu użytkownika: Grupy użytkowników
Moderowane przez: morpheus, S3571Wątków -Postów --Test
Dział służący do testowania wszystkiego - zakładania tematów, postów, wrzucania obrazków.
Naliczanie postów wyłączone
Moderowane przez: globalmod, moderatorWątków -Postów --
![]() Statystyki
|
||||||
|
|
Kto jest online [Szczegóły] 3 użytkowników aktywnych w ciągu ostatnich 15 minut: 0 zarejestrowanych (w tym 0 niewidocznych) oraz 3 gości. | |||||
| Kto był dziś online [Szczegóły] | ||||||
![]() |
Mieliśmy w ciągu ostatnich 24 godzin wszystkich użytkowników: 187 60 zarejestrowanych (w tym 8 niewidocznych) oraz 126 gości i 1 botów. Przez ostatnie 24 godziny byli na forum: ahmed, aleks5001, aniolekdiabelek, bigos86, brunet80xyz, calineczka, ciasteczkowy, cobratom, cuckold1, dobranapara, Dobry_Chlop, Dranski, gumisielodz, Haar, Harry Haller, Hypercom, jaracz, Jupiter46, kecajaj1, kim311, klasdf, kropelka, kujpompara, leman, light33, Mały Miś, Maniu, marvin1977, mateohey, maxmax, Medea, michal80w, Miki, paraKK, parawwl, pawik, petros10, piastwr, piotras, ppmaciej, quaki, roku1, roman_a9, roozaa, roza, SecretGarden, setom, Viniu, whisky2004, xxl3024, yaroo, Zeus |
|||||
|
|
Statystyki Nasi użytkownicy napisali 110 634 postów w 6 034 wątkach. Mamy 4 783 zarejestrowanych użytkowników. Ostatnio zarejestrował się roku1. Najwięcej użytkowników online - 109 - było 09-03-2012 o 21:53. |
|||||
|
Forum Świat Zmysłów wystartowało w tej formie 12-06-2009 i istnieje już od 3 lat, 11 miesięcy, 13 dni i 19 godzin. | |||||
|
|
Grupy: ADMINISTRATOR GLOBALMOD MODERATOR DOBRY DUCH ZMYSLOWI PRZYJACIEL BYWALEC NIESMIALY PODGLADACZ |
|||||
| Oznacz wszystkie działy jako przeczytane | Ekipa forum | Statystyki | ||||||
![]() |
Dział zawiera nowe posty | ![]() |
Dział nie zawiera nowych postów | ![]() |
Dział jest zablokowany |
Polskie tłumaczenie © 2007-2013 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2013 MyBB Group.
Silnik forum MyBB, © 2002-2013 MyBB Group.
Theme crafted by Audentio, modified by Saturnine




